Strona główna / Na czasie / Te gadżety szkodzą? Masz przynajmniej jeden
piątek 12 maj 2017 | Robert Kamiński
Te gadżety szkodzą? Masz przynajmniej jeden
Czy kupując elektronikę, można sobie zaszkodzić? Na urządzenia z niepewnego źródła lepiej uważać. Podpowiadamy, co trzeba wiedzieć o budowie najpopularniejszych urządzeń, by inwestycja w nowy gadżet była strzałem w dziesiątkę.

Dobra cena, ładny design, atrakcyjna specyfikacja. To najczęściej skłania nas do zakupu elektroniki w Internecie. Czy takie informacje wystarczą, by kupić dobrze? Warto wiedzieć więcej o tym, co w najpopularniejszych urządzeniach może sprawić, że zamiast satysfakcji sprawimy sobie… kłopot.

Smartfon grożący wybuchem

Trudno dziś sobie wyobrazić funkcjonowanie bez smartfona – posiadanie urządzenia deklaruje aż 75% Polaków. Szukamy urządzeń z coraz większymi ekranami, szybkich, a przy tym lekkich. I koniecznie pracujących jak najdłużej na baterii. Tę potrzebę próbują zaspokoić producenci, co czasami prowadzi do nieoczekiwanych problemów – w urządzeniach dochodzi do zwarć, a nawet eksplozji. Najczęściej winne są wadliwie skonstruowane ogniwa, w których dochodzi do zetknięcia anody i katody. Jak tego uniknąć? Podstawowym kryterium jest posiadanie przez kupowany sprzęt certyfikatu CE – gwarancji, że urządzenie przeszło niezbędne testy i spełnia unijne dyrektywy bezpieczeństwa dopuszczające je do sprzedaży.

Sprzęt ze znakiem jakości

Problem wadliwych akumulatorów nie dotyczy tylko smartfonów – podobnie jest na przykład z latarkami, również zasilanymi ogniwami li-ion, stworzonymi na bazie litu, będącego pierwiastkiem niezwykle reaktywnym. Wadliwe akumulatory mogą prowadzić do nadmiernego przegrzewania się głowicy i uszkodzenia lampki, a jeśli do tego dojdzie niskiej jakości konstrukcja, przebicie baterii może wywołać nawet wybuch. Warto pamiętać, by wybierając oświetlenie, zwracać uwagę na certyfikację
i standardy (np. ANSI) oraz to, czy produkty są testowane w wiarygodnych ośrodkach badawczych.
– Anonimowi dostawcy nie mogą sobie pozwolić na wykonanie takich testów, bo to wymaga wiedzy i doświadczenia naukowców. Sami korzystamy z pomocy Laboratorium Badawczego Oświetlenia i Sprzętu Elektronicznego Politechniki Łódzkiej oraz znakujemy sprzęt odpowiednimi oznaczeniami – mówi Mirosław Pastor, kierownik Działu Jakości i Serwisu w Mactronic.

Groźne błędy konstrukcyjne

Wady konstrukcyjne podzespołów i elementów wyposażenia mogą być także przyczyną występowania pożarów. Jak przypominają strażacy, do podobnych zdarzeń dochodzi coraz częściej z powodu przegrzań i spięć w podłączonych do smartfonów na noc ładowarek. Jak ograniczyć ryzyko? Wybierając elektronikę warto dokładnie przyjrzeć się specyfikacji i sprawdzić, czy dany sprzęt lub dedykowane mu akcesoria posiadają układ PCM. – To zabezpieczenie chroni akumulatory przed przeładowaniem i zwarciem. Dzięki niemu ogniwa nie pobierają więcej energii, niż potrzeba do pełnego naładowania – mówi Mirosław Pastor.

Zagrożenie dla życia

Zdarzenia takie jak zwarcie, czy pojawienie się iskry w sprzęcie elektronicznym mogą prowadzić nie tylko do uszkodzenia sprzętu, ale nawet do zagrożenia życia i zdrowia ludzi. Tak jest w przypadku elektroniki używanej przez profesjonalistów w strefach zagrożenia wybuchem. Z myślą o tym powstała dyrektywa ATEX. – To przepisy regulujące warunki, jakie musi spełniać sprzęt wykorzystywany w najtrudniejszym środowisku pracy. Uzyskanie jej wymaga przeprowadzenia szeregu restrykcyjnych testów, adekwatnych do zagrożenia, jakie może nieść wadliwy sprzęt – tłumaczy ekspert Mactronic. Co to oznacza? Sprzęt z certyfikatem ATEX jest skonstruowany tak, by wada fabryczna nie pociągnęła za sobą kolejnych negatywnych zdarzeń. Kluczowa jest tu odpowiednia konstrukcja obudowy.Występuje w nim m.in. specjalny zawór, który umożliwia uwolnienie nadmiaru gazów z latarki, a jednocześnie działa jak kurtyna, która opada, by izolować występujące zagrożenie od środowiska zewnętrznego.

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Advise me
więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej