Strona główna / Bezpieczeństwo / Jak nie stracić 14 lat pracy?
wtorek 04 kwiecień 2017 | Redakcja
Jak nie stracić 14 lat pracy?
Dlaczego nie warto wierzyć, że usterka lub atak szyfrujący zawsze uderzą w kogoś innego? Nasze dane to nasze najcenniejsze aktywa – często warte znacznie więcej, niż kosztowne urządzenia, na których je przetwarzamy i przechowujemy.

Współczesny użytkownik powierza sieci mnóstwo informacji na swój temat, a dodatkowo wiele treści generuje już właściwie tylko online. To naturalna konsekwencja rozwoju serwisów społecznościowych, w których każdy buduje osobistą markę, a najpopularniejsi opierają na niej realny biznes. I o ten biznes warto zadbać, o czym w ubiegłym roku zapomniał m.in. pisarz Dennis Cooper. 27 czerwca 2016 utracił on 14 lat swojej pracy, gdy firma Google usunęła jego konto w serwisie Blogspot i zablokowała dostęp do usługi Gmail, za rzekome "złamanie zasad serwisu". Początkowo firma nie odpowiadała na wezwania prawników Coopera, ale ostatecznie ugięła się pod krytyką fanów pisarza i dwa miesiące później zdecydowała się przywrócić zasoby autora, który najwyraźniej tworzył bezpośrednio w serwisach Google, nie zachowując kopii zapasowych. Podobna sytuacja może spotkać każdego, kto przykładowo przechowuje swoje dane tylko w skrzynce maiowej. W końcu dzięki nowoczesnym gadżetom masz "pełen dostęp do danych, gdziekolwiek jesteś".

 - Ludzie pokochali nowe technologie, nieustannie zmieniając i personalizując swoje urządzenia mobilne - komentuje Krystian Smętek, ekspert z firmy ANZENA - Smartfony i tablety stały się absolutnymi niezbędnikami, a często też powodem do dumy dla ich posiadaczy. Tymczasem to przecież głównie nośniki naszych danych - jeśli ktoś ukradnie mi obiad z talerza, to gdy nie ma co na nim położyć talerz przestaje pełnić swoją funkcję. Nawet, jeśli jest ze złota.  

Dwa miesiące podobnego przestoju w biznesie nie zabiłoby chyba tylko małej agroturystyki i youtubera mieszkającego z rodzicami. A w nowym raporcie firmy StorageCraft, producenta rozwiązań do tworzenia backupu i szybkiego przywracania danych pojawia się teza, że przestoje są już pewne jak "śmierć i podatki". Przyczyn tego jest kilka i mimo technologicznej ewolucji nie zmieniają się one od lat. 31% procent przypadków utraty danych spowodowanych jest usterką techniczną lub awarią systemu. Wina za kolejne 29% przypadków strat spada na błąd ludzki i tyle samo (29%) szkód w firmowych zasobach wyrządza złośliwe oprogramowanie (np. szyfrujące zagrożenia ransomware). Właściwa konfiguracja regularnie tworzonych kopii bezpieczeństwa ochroni firmę przed każdą z tych okoliczności. Dobrze, ale to chyba wiadomo od dawna?

Niestety nie wszystkim "zainteresowanym". Według danych StorageCraft aż 53% administratorów IT nie wykonuje dziennych backupów chroniąc wypracowane dane raz na kilka dni lub rzadziej. Co więcej, 32% z nich przyznaje, że nie testuje plików backupu by sprawdzić, czy w razie kryzysu uda się je sprawnie przywrócić. Spotykana jest też postawa "mam za dużo danych, by co chwila robić backup" - jeszcze w połowie 2016 roku tym argumentem zasłaniało się 10% administratorów. Biorąc pod uwagę lawinowy przyrost danych, u progu drugiego kwartału 2017 zasobów bez ochrony może być już znacznie więcej.   

 

Anzena

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Advise me
więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej