Strona główna / Biznes / Biuro w domu? Kup drugi komputer
niedziela 15 styczeń 2012 | Michał Młynarczyk
Biuro w domu? Kup drugi komputer
Najważniejszym narzędziem telepracownika jest komputer. Najlepiej - przeznaczony tylko i wyłącznie do pracy.

Z telepracą bywa różnie. Dla jednych to po prostu przeniesienie pracy z biura do domu - zwykle wraz ze służbowym laptopem. Dla innych to zupełnie nowa działalność, którą rozpoczynają wyposażeni w domowy komputer. Niezależnie jednak od stanu początkowego, warto dysponować przynajmniej dwoma maszynami. Są ku temu przynajmniej trzy dobre powody.

Bezpieczeństwo i porządek

Współczesne systemy operacyjne oferują możliwość przydzielenia użytkownikom osobnych kont wraz z przypisanymi im katalogami domowymi. Dane służbowe i prywatne nie mieszają się, a to, co zrobimy na jednym koncie nie wpływa na działanie drugiego. Tyle teorii.

W praktyce, system wykorzystywany do zastosowań domowych może dość łatwo ulec uszkodzeniu. Gry i aplikacje pobierane z internetu mogą zawierać złośliwe oprogramowanie albo ingerować w ustawienia systemu wspólne dla wszystkich użytkowników. Pendrive ze zdjęciami skopiowanymi z domowego komputera znajomych to potencjalne źródło wirusów. Najprostszy sposób ochrony? Nie narażać maszyny przeznaczonej do pracy na te ryzyka.

Sytuacja jest jeszcze trudniejsza, jeśli z tego samego komputera korzystają też inni domownicy. Trudno mieć stuprocentową kontrolę nad tym, co instalują i zmieniają.

Wydzielenie osobnej maszyny pozwala również lepiej kontrolować czas przeznaczony na pracę. Nad telepracownikiem nie stoi szef zaglądający przez ramię - łatwo płynnie przejść od zadań służbowych do rozrywki, by następnie nadrabiać zaległości zarywając noce. Siadając do „służbowego” komputera dajesz sobie (i innym domownikom) jasny sygnał: jestem w pracy, mimo że w kapciach.

Komputery nie są bezawaryjne.

Nawet najlepszy pakiet gwarancyjny nie zabezpieczy cię przed sytuacją, w której musisz przerwać pracę z powodu awarii sprzętu. Dostęp do drugiej, zapasowej maszyny może okazać się bezcenny. Zwłaszcza, że komputery „lubią” psuć się akurat wtedy, gdy jest to najmniej pożądane.

Przy okazji - to również jeden z poważnych argumentów na rzecz regularnego wykonywania kopii zapasowych. Jeśli używasz do tego celu zewnętrznego dysku twardego, możesz po prostu podłączyć go do komputera domowego i kontynuować pracę na swoich plikach.

Jeśli możesz poświęcić mobilność, zdecyduj, by jeden z twoich komputerów był maszyną stacjonarną. Pecety są statystycznie mniej awaryjne niż laptopy, a w razie awarii usterkę można usunąć znacznie szybciej (bez konieczności odsyłania całego sprzętu do specjalistycznego serwisu). Kawa wylana na laptopa to zwykle konieczność rozstania ze sprzętem na co najmniej kilka dni. W przypadku peceta kupujesz po prostu nową klawiaturę w najbliższym supermarkecie.

Ryzyko podatkowe i licencyjne

Wiele aplikacji występuje w dwóch odmianach: droższej komercyjnej i tańszej (albo nawet bezpłatnej) do użytku domowego. Jeśli korzystasz na komputerze domowym np. z popularnej (i stosunkowo niedrogiej) odmiany MS Office dla użytkowników domowych i uczniów oraz z bezpłatnego programu antywirusowego AVG, żeby legalnie wykorzystywać je do pracy i tak musisz ponieść koszt licencji komercyjnej.

W przypadku telepracowników prowadzących działalność gospodarczą istotna może być też kwestia ryzyka podatkowego. Znacznie łatwiej będzie wytłumaczyć się przed urzędem skarbowym z odliczeń jeśli przedstawisz faktury na zakup i serwisowanie komputera wykorzystywanego wyłącznie do pracy, niż wtedy, gdy dotyczą one maszyny o ogólnym zastosowaniu.

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Advise me
więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej