Strona główna / Analizy / ThinkPad T510 - test redakcyjny
niedziela 01 sierpień 2010 | CezaryTchorek-Helm
ThinkPad T510 - test redakcyjny
Testowaliśmy notebooka Lenovo ThinkPad w odmianie T510. Zestaw najnowszych technologii Intela oraz Microsoftu wzmocniony specjalnie stworzonymi przez Lenovo narzędziami wypadł w testach dobrze.  Komputer przyda się przedsiębiorcom oraz tym użytkownikom, którzy stawiają na najwyższy poziom techniki i wydajność.

ThinkPad to ikona laptopów. Dawno temu urządzenia te oznaczane jeszcze poprzednim logo czyli IBM dyktowały rynkowi rozwiązania techniczne, wygląd oraz wyznaczały standardy dla użytkowników. Słuszną decyzję podjęło więc Lenovo, iż linia dla użytkowników profesjonalnych nadal nazywa się ThinkPad oraz posiada tę samą estetykę. Pierwszy ThinkPad był czarny i nawiązywał do słynnych japońskich pudełek z laki. Zaliczamy to do pozytywów urządzenia.

Maszyna klasyczna

ThinkPad T510 to klasyczna, prosta bryła o lekko zmienionych proporcjach, co zostało spowodowane zastosowaniem nowej matrycy i formatu wyświetlacza 15,6 cala. Czarny plastik nawiązuje do klasyki i jedyne co można mu zarzucić to łatwość przyjmowania zanieczyszczeń pochodzących z rąk użytkownika. Nie jestem zwolennikiem notebooków pancernych ale fakt utrzymania zatrzasku pokrywy oraz magnezowych zawiasów należy uznać za plus. Zewnętrznie w T510 wszystko przypomina o celach do jakich został stworzony – mobilnej i nieustającej pracy. Wrażenie to potęguje doskonała klawiatura z lekko powiększonymi klawiszami „Esc” oraz „Delete”. Dodatkiem w instrumentarium zewnętrznym jest przycisk wyłączający głos, mikrofon oraz dwubiegunowy klawisz do regulacji siły głosu. Jest co regulować bo moc audio podawana jest na dwa całkiem spore głośniki.  Matowa obudowa posiada oprócz standardowego dla ThinkPadów - TrackPointa - czytnik linii papilarnych.

Ekran i inne urządzenia

Wyświetlacz jest dostarczany w T510 w zanikającej ostatnio technologii matowej. Oczywiście matryca wspomagana jest diodami LED i dysponuje rozdzielczością do 1600 x 900, co powoduje że obiektywnie trudno coś zarzucić odczuciom wzrokowym. Rama monitora jest wystarczająco sztywna oraz posiada możliwość pełnej regulacji. Instrumentarium umożliwiające komunikację rozbudowano dość mocno. T510 ma port ExpressCard 34, 4 x USB, wejście VGA/D-Sub, DisplayPort, eSATA,  wyjście słuchawkowe oraz  czytnik kart pamięci SD, MMC, MS, MS Pro. Z punktu widzenia szybkiego transferu danych oraz ewentualnej obróbki materiału wideo przydatne będzie gniazdo FireWire.

Oprogramowanie

Z laptopem dostarczany jest Windows 7 Professional  oraz, co wydaje się ważniejsze - zestaw oprogramowań Lenovo. Wśród tychże należy wspomnieć o Lenovo ThinkVantage Toolbox uruchamiający (z uaktualnieniami) programy diagnostyczne. Dla osób, które pracują na produktach Apple, przyjazny będzie „podobny” interfejs toolboxa. Polityka Lenovo rozwijająca własne instrumentarium bezpieczeństwa i diagnostyki jest celnym pomysłem bo zwalnia użytkownika z konieczności żmudnego często szukania narzędzi do konserwacji systemu.  Przykładowa diagnostyka zawiera testy urządzenia, testy systemowe oraz opcje autotestu.  Istotnym punktem toolboxa jest też klawisz pomocy technicznej Lenovo. Użytkownik jest w stanie obserwować on-line stan i datę upływu gwarancji na notebook.

Jak się pracowało

W testowej maszynie zainstalowano procesor Intel Core i5 M 540 taktowany zegarem 2,53 GHz. Zainstalowany RAM wielkości 2 GB, karta graficzna NVIDIA NVS 3100M oraz chipset Intel  QM 57 Express dawały dobrą szybkość pracy z plikami multimedialnymi oraz Internetem. Multimedia  są coraz ważniejsze, i dla przedsiębiorców i dla korporacji więc warto zwracać uwagę jak zachowują się komputery właśnie w takim środowisku.  Wydajność procesora Intel Core i5 była wielokrotnie potwierdzana przez niezależne testy i  wydaje się, że Intel osiągnął w tym przypadku szczyt wydajności.  Jak wiadomo, poprzednie generacje laptopów przerabiały energię głównie na ciepło oraz hałas. W przypadku Lenovo T510 jest cicho a zastrzeżenia można mieć jedynie do pracy dysku twardego, który potrafi trochę pohałasować. Co do efektu cieplarnianego, nie jest już tak dobrze i urządzenie T510 – jeżeli jest mocno obciążone, potrafi się mocno nagrzewać.

Trudno wyrokować na postawie testu użytkownika jak odprowadzane szybko ciepło wpływa na autonomiczność pracy na baterii ale zmierzone przeze mnie wartości wyglądały następująco:

  • w trybie czuwania – 5 godzin i 24 minuty
  • w trybie pracy redakcyjnej (Internet, pisanie i ogladanie krótkich filmów internetowych, poczta, brak audio) – 3 godziny 18 minut
  • w trybie DVD player – 2 godziny 11 minut odtwarzania

Czasy dla standardowej baterii Li-ion Lenovo 10.8V 5,2 Ah 57 Wh

Ocena

  • Podobało się: szybkość pracy, ekran, mechanika
  • Może być lepiej: większa powierzchnia gładzika, bilans ciepła
  • Ocena: 4+ ze wskazaniem na 5. Doskonały laptop dla sektora MSP i konkretnie dla przedsiębiorcy, który używa go do „wszystkiego”. Tradycyjny wygląd i mocna budowa dają nadzieję na lata pracy, co jest ważne jak weźmie się pod uwagę cenę. Technologia jednak kosztuje a cena jest ciągle bardzo ważnym na polskim rynku czynnikiem.

Cena/gwarancja

  • Od 5063 do  6002 złotych (lenovoshop.pl w zależności od wersji)
  • 5306 złotych (skąpiec.pl)
  • 5320 złotych (Kuzniewski.pl)

Gwarancja 36 miesięcy

ThinkPad W700 - mobilna stacja robocza

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej
Ankieta