Strona główna / Na czasie / Porażka polskiego MSN
sobota 06 czerwiec 2009 | Marek Jaślan
Porażka polskiego MSN
Niespełna rok od oficjalnego startu Microsoft w Polsce się poddał i uznał, że nie ma sensu inwestować w internetowy serwis MSN. Oficjalnie oczywiście nikt w koncernie nie będzie się chciał się przyznać do porażki. Oddanie serwisu w ręce Agory przedstawiane jest bowiem mediom prze PR- owców Microsoftu jako wzmocnienie pozycji MSN w Polsce.  W to uwierzyć mogą tylko najbardziej naiwni żurnaliści.  O tym, że rzadko dają się zwieść świadczą tytuły informacji jak: „Klapa MSN w Polsce”.  

Korzyść czyli brak kosztów

Oczywiście Microsoft odniesie z tego tytułu jakąś korzyść, bo przestanie ponosić koszty utrzymania portalu. A wiadomo, że jest czas kryzysu, koncern notuje gorsze wyniki finansowe, zwalnia ludzi i szuka oszczędności.  Nie tak jednak miało być.  Arend Hendrix, szef działu online Microsoftu w Europie Środkowo-Wschodniej, podczas oficjalnego startu MSN w Polsce mówił , że bardzo liczy na sukces.

„Chcemy być w czołówce polskich portali, choć jest to inwestycja długookresowa” – mówił rok temu Hendrix.

Bez szans i pomysłu od samego początku

Cel ten jednak od początku miał małe szanse powodzenia, bo polski MSN był robiony bez przekonania, półśrodkami i bez specjalnego pomysłu. Trudno bowiem znaleźć wyróżnik, który miałby skłaniać internautę do wejścia na serwis MSN. Powiedzmy sobie szczerze: był  to bezpłciowy serwis bez charakteru. Specjalnością polskiego MSN miała być rozrywka. Tak przynajmniej deklarował Michał Kostrzewa, szef polskiego MSN. Według niego  hitem portalu miały być spoty wideo,  m.in. filmiki dostarczane przez MTV, SonyBMG czy Endemol. Trudno jednak ten pomysł było uznać za oryginalny, skoro o wiele wcześniej np. Interia ogłosiła, że zamierza być polskim Las Vegas wśród portali. 

Serwis musi mieć wideo

MSN nie mógł też wygrać konkurencji wideo z takimi potentatami jak YouTube a polskie portale wiedzą, że aby serwis wideo był atrakcyjny dla polskiego internauty trzeba tworzyć własne treści i uruchamiają własne telewizje. Trudno też było zgadnąć, co atrakcyjnego dla siebie miałby tam szukać użytkownik Naszej Klasy czy Facebooka.

Polski MSN na pewno nie grzeszył różnorodnością treści. Trudno skłonić bowiem do odwiedzenia strony kogokolwiek, kiedy czerpie się treści od jednego z potencjalnych konkurentów, tj. Agory, która prowadzi portal gazeta.pl i w dodatku jest to praktycznie jedyne źródło poważnych informacji. Dokładnie  te same informacje dostępne w polskim MSN można było znaleźć na prawie wszystkich portalach. 

Dziś portale agregują

Oczywiście dziś większości portali gros swych treści czerpie z innych mediów, które umiejętnie agreguje, ale i wybór tych źródeł ma znacznie bogatszy. Weźmy np. Interię, która  podobnie jak MSN sytuowała się jako portal rozrywkowy dla młodych internautów. Mimo to udało jej się stworzyć najpopularniejszy obecnie w polskim Internecie serwis na temat technologii, w dużej mierze dzięki temu, że gromadzi informacje z  wielu innych serwisów, wybierając te najciekawsze. Dodatkowo wzbogaca je materiałami własnych dziennikarzy. Wbrew pozorom nie kłóci się to wcale z młodzieżowym stylem portalu, bo technologia to także temat, który interesuje młodych.

Po linii najmniejszego oporu czyli kupuj kontent

Trudno więc zrozumieć dlaczego MSN serwis firmy technologicznej postawił sobie za cel, że chce być „Vivą” wśród portali, choć naturalnie mógłby bardzo skutecznie agregować  informacje z dziedziny technologii. Zapewne z MSN gotowe były, i to bezpłatnie, nawiązać współpracę serwisy dostarczając treść w zamian za odesłanie pod ich internetowy adres i zamieszczenie logo. Oczywiście jednak dla pracowników takiej korporacji jak Microsoft trudniej jest przeprowadzić mrówczą pracę dogadania się z takimi serwisami, by pozyskać tradycyjną treść, niż kupić za żywą gotówkę tzw. kontent u Agory.  Łatwo sobie wyobrazić jak dziś taka współpraca MSN z innymi serwisami technologicznymi  mogła by być bardzo przydatna dla Microsoftu np. przy promocji nowej wyszukiwarki Bing.  Uznano jednak wcześniej, że korzystniej będzie walczyć o wielbicieli serwisów typu Pudelek. Cóż o gustach się nie dyskutuje.

Rozsądna decyzja Microsoftu

Decyzja o wycofaniu się z rozwoju MSN w Polsce podjęta przez Microsoft jest w tej sytuacji  jak najbardziej rozsądna, bo koncern nie miał z tego tytuł specjalnych korzyści a same koszty. Z jego istnienia żadnych korzyści nie mieli też polscy internauci, bo nie tworzył on żadnych wartości dodanych, więc pewnie nikt z powodu jego zniknięcia nie będzie robił Rejtana i rozdzierał szat.

Zwycięska Agora

Jednym wygranym jest Agora, bo przez roku zarabiała  na dostarczaniu treści serwisowi, który w żaden sposób nie mógł zagrozić gazecie.pl. Teraz zaś dzięki  umowie z Microsoftem, na podstawie której powstanie serwis MSN, gazeta.pl będzie mogła przejąć użytkowników  serwisu Microsoftu.  To prawda, że mało wartościowych, bo w większości zmuszonych do wejścia na stronę przez domyśle ustawienia przeglądarki w komputerze, który kupili z pakietem Microsoftu, ale w negocjacjach z reklamodawcami  liczby robią zawsze wrażenie. 

Wiadomo jednak, że oczkiem głowy dla Agory będzie zawsze portal gazeta.pl. W tej nie sytuacji nie jest wykluczone, że za jakiś czas usłyszymy o całkowitej anihilacji szczątek polskiego MSN.

Polski MSN znika

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej