Strona główna / Na czasie / E-booki będą się sprzedawać w Polsce jak świeże bułeczki
piątek 12 czerwiec 2009 | Marek Jaślan
E-booki będą się sprzedawać w Polsce jak świeże bułeczki
Wywiad z Maciejem Topolskim rzecznikiem firmy Kolporter na temat planów wprowadzenia na rynek czytnika e-booków eClicto.

Co państwa skłoniło do zainwestowania w projekt  rozwoju własnego czynika e-booków pod nazwą eClicto? Oczywiście na świecie sprzedaż urządzeń do czytania e-booków rośnie, ale w Polsce to raczej mało popularny gadżet.

eClictoW Polsce ta technologia nie jest popularna, bo nikt poza naszą firmą nie zaoferował do tej pory tak kompletnego i wszechstronnego systemu dedykowanego e-bookom. Nasz projekt eClicto składa się z kilku elementów: nowoczesnego czytnika, internetowej księgarni zawierającej szeroką gamę tytułów (publikacje zarówno darmowe, jak i odpłatne będą dostępne na platformie internetowej) i portalu informacyjnego, który będzie zawierał wiadomości i artykuły dotyczące e-booków i tradycyjnych książek. Internauta znajdzie tam zapowiedzi i relacje z premier literackich i spotkań autorskich, nowości wydawnicze, recenzje, sylwetki pisarzy, a także informacje ze świata kultury. Wbrew pozorom polskie społeczeństwo ma bardzo wysoką świadomość nowych technologii.  Dowodem na to jest kilkuset odwiedzających nasze stoisko na tegorocznych targach książki w Warszawie. Współczesny styl życia, w który wpisanie są częste podróże sprzyja coraz powszechniejszemu korzystaniu z takich rozwiązań, jak e-booki.

Czy pana zdaniem jest realne, ze ktoś będzie chciał za to urządzenie płacić około 1 tys. zł, skoro czytać e-booki może na smartfonie?

Nie można porównywać tych dwóch zupełnie odmiennych urządzeń. Zastosowana w czytniku eClicto nowatorska technologia eInk powoduje, że wyświetlacz nie męczy wzroku, a jednocześnie zachowuje wysoki kontrast. Bez żadnej przesady można stwierdzić, że zapewnia komfort czytania taki jak papier. Na naszym urządzeniu można czytać przy każdym świetle - od mocnego nasłonecznienia po półmrok. Czytnik eClicto ma wymiary 118 x 188 x 8,5 mm, wraz z baterią waży tylko 174 g, a więc jest niezwykle lekkim i poręcznym urządzeniem - jednocześnie wielkość ekranu sprawia, że czytanie książek jest po prostu wygodne. Pamięć czytnika mieści ok. 400 książek, po dołożeniu karty SD można ją znacznie powiększyć, a więc eClicto pozwala mieć przy sobie sporą bibliotekę.

Czy jednak w ogóle w Polsce jest - i w perspektywie kilku lat będzie - rynek na e-booki? Przecież generalnie czytelnictwo spada, a jeżeli ktoś w Polsce już czyta e-booki to raczej ich nie kupuje tylko ściąga nielegalnie? Z cyfrową muzyką jest na przykład tak, że Polkomtel uruchomił serwis Muzodajnia, gdzie plik można kupować za grosze (abonenci Plusa), czyli znacznie taniej niż za przysłowiowe 99 centów za piosenkę w iTunes, a też specjalnego boomu polski operator nie odnotowuje, co najwyżej może mówić o umiarkowanym sukcesie.

Rynek na tego urządzenia na pewno będzie. Dowodem na to jest bardzo duże zainteresowanie na wspomnianych już targach książki. Muzyka to jednak zupełnie inna kategoria towarów - słucha się jej wyłącznie dla przyjemności. Dlatego trudno do niej porównywać e-booki, które w wielu wypadkach  zawierają profesjonalną wiedzę, potrzebną do wykonywania obowiązków zawodowych czy po to, aby zdać jakiś egzamin. Już dziś wiele specjalistycznych publikacji dostępnych jest wyłącznie jako e-booki. Co bardzo istotne, będziemy oferować dostęp do książek i dokumentów zabezpieczonych w formacie EPUB - uniemożliwiającym ich nielegalne kopiowanie.

Ile powinien kosztować w Polsce dziś e-book, aby liczyć, że ktoś będzie poważnie rozważał jego zakup?

Na pewno dobrze byłoby, aby był znacznie tańszy od tradycyjne książki. W wielu wypadkach liczy się jednak dostępność - wiele pozycji specjalistycznych już dziś jest dostępnych wyłącznie w formie elektronicznej, świat pokazuje, że niebawem będzie to dotyczyło również pozycji dla koneserów, bo ta technologia umożliwia wydawanie ciekawych, niszowych książek po minimalnych kosztach. Już dziś otrzymujemy propozycje od autorów, którzy nie chcą wydawać książek w wersji papierowej, a jedynie jako e-booki.

Kto według was może być klientem na zakupu takiego urządzenia jak eClicto w Polsce?

 Jak już mówiłem,  to nie tylko urządzenie, bo oferowane przez nas e-booki będzie tez można czytać na ekranie komputera. Dlatego grupa docelowa może być bardzo szeroka - od uczniów i studentów, po profesjonalistów potrzebujących szybkiego dostępu do interesujących ich publikacji.

Na ile ten projekt ma wam pomoc stać się księgarnią internetową numer 1 w Polsce?  Rozumiem bowiem, że skoro zamykacie salony prasowe to będziecie teraz koncentrować się na ofercie online?

Rozwijamy handel internetowy, e-booki to oferta nie tylko dla masowego klienta, lecz również dla wydawców. Nie nastawiamy się na walkę z innymi uczestnikami rynku, ba na dziś nikt nie oferuje takiego produktu jak my.

czytaj więcej o eClicto


Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej