Strona główna / Na czasie / Czytniki książek elektronicznych kontra tablety
wtorek 12 styczeń 2010 | Marek Jaślan
Czytniki książek elektronicznych kontra tablety
Tegoroczny Consumer Electronic Show pokazał, że czytniki książek elektronicznych mogą stać się wkrótce jednym z podstawowych urządzeń elektronicznych w domu. Wierzy w to przynajmniej coraz więcej producentów. A najlepszym  dowodem na to jest, że  na targach w Las Vegas  kilkunastu nowych graczy zaprezentowało takie produkty.

Co więcej  mają oni  ambicje odegrania istotnej roli w tym segmencie rynku. I są to zarówno tacy potentaci jak Samsung, jak i sturt-upy w przypadku firmy Spring Design. CES pokazał też jednak, że o kieszenie klientów konkurować będą nie tylko z dotychczasowymi liderami takimi jak Kindle czy Sony e-Reader, ale i nową kategorią komputerów przenośnych tzw. tabletami łączących w sobie funkcje notebooka i czytnika książek elektronicznych, których wyróżnikiem jest też wirtualna, dotykowa klawiatura. Takie produkty przygotowują praktycznie wszyscy liczący się producenci komputerów od Apple, poprze Della, HP a na MSI i Asusie skończywszy.  

Nowy segment czyli e-reader

Trudno się dziwić, że zarówno producenci typowych e-booków, jak i tabletów kierują swe oczy na nowy segment. Prognozy rynkowe,  co do sprzedaży e-readerów są bowiem optymistyczne. Według szacunków firmy iSuppli w 2009 sprzedaż e-readerów sięgnęła 5 mln sztuk, a w tym roku wzrośnie do 12 milionów.

Que

Podczas CES uwagę zwrócił na siebie przede wszystkim e-reader firmy Plastik Logic pod nazwą Que. Po pierwsze urządzeni wyróżnia się wyglądem, bo ma wymiary zbliżone do kartki papieru i jest bardzo cienkie. Plastik Logic sprzedawać je zamierza  w dwóch wersjach. Ta mniej rozbudowana będzie mieć   4 GB pamięci i wbudowany moduł Wi-Fi.  Bardziej rozbudowany model będzie mieć natomiast   8 GB pamięci i obok modułu W-Fi umożliwiać też będzie korzystnie z sieci 3G. Są to jednak urządzenie dość drogie, bo za mniej rozbudowaną wersję trzeba będzie zapłacić 649 dolarów, a za tę bogatszą – 799 dolarów.

Kindle

Dla porównania Amazon, który nie był obecny na CES, w tym samym mniej więcej czasie ogłosił rozpoczęcie sprzedaży międzynarodowej wersji swego większego czytnika Kindle DX, za który trzeba zapłacić 489 dolarów. Mniejszy model kosztuje natomiast 259 dolarów.

Samsung

Co ciekawe, nie wygląda wcale na to, żeby nowi wchodzący gracze na rynek e-readerów chcieli podjąć walkę cenową z Amazonem. Na przykład Samsung, który na początku tego roku zamierza wprowadzić dwa modele czytników książek elektronicznych z ekranem 6 i 10-calowym, ich ceny ustalił na poziomie 399 dolarów za mniejszy i 699 dolarów za większy.

Tablet wygra z e-readerem?

Czy przy takich cenach nie lepiej więc kupić jakiegoś tableta, które niebawem pojawią się na rynku i będą miały kolorowy wyświetlacz, bez problemu będzie z nich można korzystać z Interentu i będą także oferować funkcję e-readera? Firmy wychodzące na rynek z nowymi e-readerami przekonują, że jednak mimo wszystko dedykowane urządzenia będą w podstawowej funkcji dominować nad tabletami. Czytanie za ich pomocą mniej męczy oczy niż w przypadku monitora komputerowego. Są też mniej energożerne, bo np. zużywają prąd tylko wtedy, gdy czytelnik przesuwa strony. Producenci e-redaerów swych szans szukać też będą w oferowaniu czytelnikom usług odstępu do treści.

Nadchodzi era tabletu

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej