Strona główna / Na czasie / Polskie piractwo w sieci
środa 13 styczeń 2010 | Cezary Tchorek-Helm
Polskie piractwo w sieci
W siedzibie BCC spotkali się dzisiaj dziennikarze, managerowie, policjanci oraz prawnicy aby dyskutować problem piractwa sieciowego w Polsce. W 2009 UE wprowadziła dyrektywę pozwalającą policji i innym organom ścigania na odcinanie od Internetu osób uporczywie prowadzących działalność piracką, które rozpowszechniają objęte prawami autorskimi pliki. Na wdrożenie dyrektywy zdecydowały się już Francja i Wielka Brytania. W dyskusji - nie tylko na temat wdrożenia dyrektywy w Polsce wzięli udział m.in. Jacek Murawski z Microsoftu oraz Adam Rapacki z MSWiA.

Polacy kopiują mniej … od Bułgarii, Rumunii i Grecji

Nielegalne kopiowanie i rozpowszechnianie programów komputerowych, filmów, muzyki i innych utworów chronionych prawem autorskim jest wciąż powszechnie popełnianym przestępstwem kradzieży. Co prawda skala tego procederu w Polsce zmniejsza się – w zeszłym roku według organizacji Business Software Alliance (BSA) zanotowano spadek skali piractwa o 1 procent w porównaniu do 2007 roku, kształtując się na poziomie 56% – jednak nadal jest to kropla w morzu potrzeb. Wśród 27 krajów Unii Europejskiej Polska plasuje się na niechlubnym 4 miejscu od końca.

Krajami o wyższej skali piractwa są jedynie:

  • Grecja 57%
  • Rumunia 66%
  • Bułgaria 68%.

Policja ustami obecnego na spotkaniu ministra Adama Rapackiego chwali się malejącymi statystykami kradzieży dóbr intelektualnych. Otwarte jednak pozostało pytanie o większą skuteczność procedur sądowych oraz upadek świadomości prawnej w Polsce. Bardzo często bowiem kradzież plików będących przedmiotem niematerialnym jest traktowana inaczej niż kradzież rzeczy istniejących materialnie.  

Kradzieże w polskim Internecie: ponad pół miliarda dolarów

Wraz z coraz powszechniejszym dostępem do Internetu zmieniło się źródło pochodzenia nielegalnego oprogramowania. Według danych policji liczba zabezpieczonych nośników zawierających nielegalne oprogramowanie spadła w 2008 roku z poziomu 142 005 sztuk do 98 282. Co – przy wzięciu pod uwagę w sumie minimalnego spadku skali piractwa wskazuje, że obecnie piraci komputerowi wykorzystują w głównej mierze Internet do pobierania nielegalnych kopii. Są one instalowane, a następnie kasowane – często w sposób trwały – przy pomocy specjalistycznego oprogramowania. Przypuszczenia te również potwierdzają policyjne statystyki.

Szkody (lub utrata korzyści) poniesione przez producentów oprogramowania w Polsce w roku 2008 wyniosły 648 mln dolarów, co oznacza 12 procentowy wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Nawet biorąc pod uwagę czynniki ekonomiczne, takie jak inflacja, można przypuszczać, że to z Internetu pochodzi największa ilość nielegalnego oprogramowania.

Propozycje MSWiA

Adam Rapacki wskazał, że resort spraw wewnętrznych postuluje wprowadzenie następującego systemu rozwiązań prawno-proceduralnych:

  • Eliminacja istniejącego statusu uprawniającego do posiadania nielegalnych plików w „dozwolonym użytku”
  • Zmiana trybu ścigania kradzieży plików z wnioskowego (na wniosek strony poszkodowanej) na ściganie z urzędu
  • Wdrożenie w Polsce dyrektywy UE 24/2006 pozwalającej na odcinanie dostępu do sieci „uporczywym” piratom

Statystyka Policji naruszeń praw własności intelektualnej w sektorze oprogramowania

Postępowania przygotowawcze wszczęte:

 Lata

2000

2001

2002

2003

2004

2005

2006

2007

2008

Postępowania

815

1093

1153

1148

1398

1356

1500 

 1483

 1436

Nośniki przejęte w sztukach:

 Lata

2000

2001

2002

2003

2004

2005

2006

2007

2008

Nośniki

195 914

335 118

399 560

374 209

343 670

252 398

183 674

 143 995

98 282

Piractwo ogranicza rozwój gospodarki kraju

Szef Microsoft Poland Jacek Murawski zwrócił uwagę na fakt, iż ograniczenie skali piractwa w Polsce ma nie tylko wymiar moralny, ale także ekonomiczny. Jacek Murawski słusznie wskazał, że Polska powoli przestaje być konkurencyjna na europejskim rynku kosztów pracy przemysłowej (wytwórczej) zaś faktyczną szansą może być inwestowanie i tworzenie nowych miejsc pracy w sektorach niematerialnych. Do tego, wskazał J. Murawski, niezbędne jest znaczące ograniczenie skali piractwa intelektualnego. W 2008 roku ośrodek badawczy International Data Corporation (IDC) opublikował raport, według którego ograniczenie piractwa komputerowego w ciągu czterech kolejnych lat w Polsce przyczyniłoby się do powstania blisko 2 tys. nowych, dobrze płatnych miejsc pracy w IT. A  budżet państwa zyskałby blisko 2,7 mld złotych. Wyniki badania potwierdzają fakt, że branża informatyczna w znaczącym stopniu przyczynia się do powstawania nowych miejsc pracy, przychodów państwa z tytułu podatków i wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) w Polsce.

Sektor przemysłu IT wg prognozy 2011

Według prognoz, polski przemysł informatyczny do 2011 roku będzie zatrudniał 122.040 osób, jego udział w gospodarce będzie na poziomie 29,5 mld złotych oraz zapewni przychody podatkowe w wysokości ponad 10 mld złotych. Ograniczenie skali piractwa komputerowego w Polsce, obecnie wynoszącej 56 procent, o 10 punktów procentowych wywołałoby „efekt mnożnika" i zwiększyłoby wspomniane korzyści ekonomiczne, przyczyniając się do powstania 1885 dodatkowych miejsc pracy, osiągnięcia 267,8 mln złotych przychodów podatkowych oraz poniesienia 2,67 mld złotych wydatków na lokalny sektor informatyczny w czterech kolejnych latach. Firma IDC ustaliła, że na każdy 1 USD wydany na oryginalny pakiet oprogramowania dodatkową kwotę 1,25 USD pochłaniają usługi powiązane, takie jak instalacja oprogramowania, szkolenie personelu oraz świadczenie usług.

Jaka jest świadomość społeczna

  • W dyskusji poruszono szereg zagadnień związanych z funkcjonującymi rozwiązaniami oraz poziomem zamożności społeczeństwa polskiego i możliwym wpływem cen na dostępność produktów niematerialnych. Obecny na dyskusji rockman Hirek Wrona postulował szerokie działania edukacyjne wśród młodzieży mające propagować zachowania poprawne i walkę ze złodziejstwem w sieci.
  • Osobiście uważam, że rozgraniczenie na kradzież w Internecie oraz kradzież ze sklepu czy kieszeni realnej nie ma sensu. Należy raczej podnieść konieczność edukacji i walki o odbudowę morale jako takiego, szczególnie wśród młodzieży. Z drugiej strony, rozbudowane rozwiązania prawne tworzą odrębne procedury karne odnośnie do różnych przedmiotów tego samego przestępstwa kradzieży. Powoduje to zamieszanie prawne i moralne, ponieważ kradzież zawsze pozostanie przestępstwem, niezależnie od tego co jest przedmiotem procederu. Wydaje się, że mamy do czynienia (po części) ze spuścizną kilkudziesięciu lat demoralizacji oraz burzenia praworządności.
  • Negatywnie kluczowym przykładem wydaje się tu peerelowskie odstąpienie od karalności kradzieży w przypadku niskiej szkodliwości społecznej czynu. Szkodliwość tę wyceniano kiedyś na więcej niż 200 złotych. Wszystko poniżej kradzieżą nie było. Być może dziś mamy do czynienia z podobnym efektem psychologicznym tylko w innej skali i przy wspomaganiu technologii informatycznych.

Microsoft przeciw globalnemu piractwu

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej