Strona główna / Na czasie / Faktury już bez pieczątek i podpisów
środa 06 czerwiec 2007 | Cezary TCHOREK-HELM
Faktury już bez pieczątek i podpisów
Przedsiębiorca nie musi już podpisywać i stemplować faktur. Czynności te uchylono na zasadzie przepisów Unii Europejskiej i jest to obowiązujące prawo polskie. Nie może tego zmienić interpretacja polskiego urzędnika.
Tagi: firma, prawo, podatki,

Formalizm zbędny i bezprawny

Mimo braku obowiązku podpisywania dokumentu przez przedsiębiorcę wystawiającego fakturę część aparatu urzędniczego w Polsce, bezprawnie domaga się tej czynności. Więcej, czasami urzędnikom wydaje się, że obowiązek podpisania faktury w sposób automatyczny powiązany jest z rygorem przystawienia pieczęci firmowej. To kuriozalne ale kłopotliwe zaszłości 19. wiecznego systemu gospodarczego przywiązanego do formalności i zdarzeń, które te formalności powodowały. W tamtej rzeczywistości produkcja czy wytworzenie usługi były daleko mniej ważne od stempla, podpisu czy (czasami) humoru urzędnika. Takiemu myśleniu i praktyce Unia Europejska mówi „nie”.

Koniec „racji” urzędnika

Cytowana przez portal Interia – Agnieszka Wierzbicka z CMS Cameron McKenna – wyjaśnia, że przepisy unijne nie przewidują obowiązku podpisywania faktur i konsekwentnie, nie ma tego obowiązku w polskiej ustawie o VAT. W analizowanym konkretnym przykładzie prywatnego importera samochodu, któremu odmówiono rejestracji pojazdu z powodu braku podpisu na szwedzkiej fakturze zakupu, doradca podatkowy Roman Namysłowski podkreśla, iż artykuł 229 Dyrektywy 2006/112/UE zabrania państwom członkowskim wprowadzania wymogu podpisywania faktur. Na tej podstawie można więc wieść spór z odpowiednim urzędem przywołując istniejący przepis.

Czy aby ta firma istnieje?

Wydaje się, że podstawą konstrukcji odmawiającej uznania nie podpisanej faktury było podejrzenie faktycznego nieistnienia firmy i próby wprowadzenia polskiego urzędu w błąd. I temu można zaradzić gdyż funkcjonuje system wymiany informacji VIES.

Sądzimy, że coraz rozleglejsza gospodarka, a w szczególności sektor MSP, spowodują iż opisane praktyki odejdą w przeszłość zaś samo myślenie w kategoriach stempla i podpisu będzie znane już tylko badaczom historii gospodarczej.

Skandynawski wzorzec

Założeniem duńskiego czy szwedzkiego modelu gospodarczego jest domniemanie uczciwości. Nieuczciwość jest tam marginesem gospodarki gdyż po prostu nie opłaca się oszukiwać, bo bezcenną rzeczą dla przedsiębiorcy jest jego nieposzlakowana opinia. Nieposzlakowana w relacjach ze wszystkimi uczestnikami obrotu gospodarczego – kontrahentami, odbiorcami, użytkownikami produktów i oczywiście państwem (zwanym tamże królestwem) czyli urzędnikami.

Ciągle jeszcze polskie myślenie

W Polsce ciągle jeszcze pokutuje pogląd, że dobrą opinię można mieć ale co podstemplowane to prawdziwsze i uczciwe. To mylne przyzwyczajenie i nieuprawniony pogląd. Na marginesie – osobiście doświadczyłem tego charakterystycznego zdziwienia w Królestwie Danii gdy ponad 10 lat temu płacąc za usługę w serwisie samochodowym poprosiłem o podpisaną fakturę ze stemplem. Literalnie nikt mi nie umiał pomóc bo stempla nie było a podpisów od dawna się tam nie stosowało. Ostatecznie, polski urzędnik uznał koszt z tej faktury ale co się nagadał o nieporządkach na Zachodzie to tylko ja wiem gdyż z uwagi na interes osobisty nie przerwałem tych wywodów. Dzisiaj już mogłem.

Więcej szczegółów: www.interia.pl

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej