Strona główna / Na czasie / Wielkie liczby i chmury
środa 29 czerwiec 2011 | Wojciech Urbanek/Las Vegas
Wielkie liczby i chmury
Co zrobić z rosnącymi stosami cyfrowych zasobów? Umieścić je w chmurze - doradzają menedżerowie z firmy EMC.

Amerykański koncern EMC to największy gracz na globalnym rynku pamięci masowych.  Dlatego też branża IT z uwagą przygląda  się posunięciom  firmy. EMC odkryło swoje karty w Las Vegas na podczas imprezy EMC World. Konferencję firmował slogan „Cloud meet big data”, czyli duże dane spotkają się w chmurze. O ile termin cloud nie jest obcy większości czytelników, o tyle określenie big data brzmi dość tajemniczo. Kryją się pod nim olbrzymie zbiory danych oraz powiązane z nimi platformy i narzędzia.

Góra danych rośnie i rośnie

Joe Tucci, prezes EMC, podczas swojego wystąpienia przedstawił kilka liczb obrazujących skalę przyrostu cyfrowych zasobów. W ubiegłym roku w cyfrowym świecie przechowywano 1,2 zetabajta danych, ale na koniec obecnej dekady cyfrowy stos wzrośnie do 35 zetabajtów. Zetabajt to milion milionów gigabajtów, a więc wartość, którą bardzo ciężko sobie wyobrazić. Co ciekawe, aż 90 procent stanowią tzw. dane niestrukturalizowane, czyli dokumenty tekstowe, arkusze kalkulacyjne, poczta elektroniczna, obrazy, pliki wideo czy zapisy medyczne. Do końca bieżącego roku na całym świecie przechowywanych będzie 300 kwadrylionów plików. Czy użytkownicy poradzą sobie z inwazją cyfrowych danych? Zdaniem wielu specjalistów pozostając przy obecnym modelu i budżetach jest to raczej niemożliwe.

Joe Tucci zwrócił uwagę na fakt, iż znaczną część budżetów IT, aż 73 procent pochłaniają zarządzania i serwis, pozostałe środki przeznaczone są na innowacje. Inna kwestia to przyrost personelu IT. Choć zasoby cyfrową rosną w astronomicznym tempie, to wzrost zatrudnienia w działach IT nie będzie aż tak gwałtowny. Według danych IDC w  2010 zatrudniały one 15 milionów osób, a dekadę później ich liczba wzrośnie do 22  milionów pracowników.

Przedsiębiorco: migruj do chmury

EMC zaleca ewolucyjną migrację do modelu cloud. Sugerując przedsiębiorcom model hybrydowy, gdzie cześć aplikacji i infrastruktury klienta pracuje w jego siedzibie, a pozostałe zasoby są umiejscowione u dostawcy zewnętrznego.

Ala sama diagnoza problemu to za mało. Od firm IT oczekuje się rozwiązań ułatwiających mozolną podróż w chmury. Joe Tucci zaznaczył, że w bieżącym roku jego firma wyda 2 miliardy dolarów na inwestycje.

  • Jednym z promowanych w Las Vegas produktów był V-Block. To wspólny projekt trzech producentów - EMC,  VMware oraz Cisco. Każdy blok do budowy środowiska cloud stanowi coś w rodzaju kontenera, składającego się  sie z urządzeń zapewniających moc przetwarzania, pule połączeń sieciowych i pojemność pamięci masowych.
  • EMC zaprezentowało również system S200 Isilon, przeznaczony do przechowywania zasobów cyfrowych. Tym co wyróżnia rozwiązanie jest jego skalowalność,  istnieje bowiem możliwość połączenia aż 144 urządzeń, co w rezultacie pozwoli przechowywać aż 5,3 petabajta danych, dla przykładu objętość  wszystkich prac badawczych  znajdujących w akademickich bibliotekach USA wyniosłaby 2 petabajty.

Przechowywanie danych wymaga nie tylko pojemnych dysków, ale odpowiednich baz danych. W Las Vegas można było zobaczyć w działaniu systemy Greenplum - przeznaczone do zarządzania hurtowniami danych. Jak dużymi? Baza Greenplum to prawdziwy kolos zawierający 16,7  miliardów pozycji.

 

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej