Strona główna / Na czasie / Mobilna reklama przyszłości
sobota 03 wrzesień 2011 | Rafał Dubrawski
Mobilna reklama przyszłości
Nie jest niczym odkrywczym, że decyzja o zakupie najczęściej następuje już w pierwszych chwilach styczności klienta z produktem czy usługą. Każda kolejna minuta wahania zmniejsza drastycznie szanse na jego sprzedaż. Wie o tym każdy specjalista od marketingu. Dlaczego nasi rodzimi specjaliści nie wykorzystują jeszcze szansy na natychmiastową sprzedaż wprost z reklamy?

Działy kreacji w agencjach reklamowych prześcigają się w wymyślaniu nowych zastosowań dla reklamy outdoorowej. Ma się świecić, ruszać, grać. Wszystko to, by wyróżnić nośnik klienta spośród tysięcy billboardów, cityligh’tów oraz plakatów, które oblepiają nasze miasta i towarzyszą nam na poboczach dróg. Innym problemem związanym z reklamą outdoorową jest trudność w mierzeniu skuteczności. Nie ma dobrych metod, by zbadać jak bezpośrednio ilość nośników przełożyła się na sprzedaż produktu. A to właśnie z tych danych marketingowcy rozliczają się przed swoimi szefami.

Wejdź w interakcję z reklamą
Z odsieczą dla działów marketingu przychodzą technologie mobilne, które umożliwiają interakcję z reklamą. Przykładem ich zastosowania była jedna z ostatnich odsłon kampanii reklamowej piwa Tyskie. W ścisłym centrum Warszawy umieszczono billboard przedstawiający Statuę Wolności trzymającą w dłoni złocisty napój. Przechodnie za pomocą SMS-ów mogli sprawiać, że ręka posągu podnosiła się przechylając kufel z piwem w stronę ust. Z obserwacji reklamy można śmiało wywnioskować, że akcja spotkała się z dobrym odbiorem wśród przechodniów, a Statua ma „mocną głowę”. Taka forma kontaktu z konsumentami, nie tylko zwiększyła zainteresowanie reklamą, ale i dała twarde dane o tym, ile osób rzeczywiście zdecydowało się na wysłanie SMS-a.
Wyciśnij z outdooru znacznie więcej…

  • Zaangażowany w przekaz odbiorca to prawdopodobnie także zaangażowany klient, a zaangażowany klient dla każdej marki jest bezcenny. Można jednak pójść o krok dalej. Wyobraźmy sobie, że odbiorca może dokonać zakupu wprost z reklamy. Niemożliwe? Takie rozwiązania już funkcjonują na świecie.
  • Sieć hipermarketów Tesco w Korei Południowej, usiłując dostosować się do rynku lokalnego, zdecydowała się nie tylko zmienić nazwę na Home Plus, ale także zastosować innowacyjne formy reklamy i sprzedaży jednocześnie. Na stacjach metra umieszczono tam billboardy imitujące sklepowe półki wypełnione produktami dostępnymi w tradycyjnych sklepach. Przechodnie, używając smartfonów, mogli skanować kody QR umieszczone przy zdjęciach produktów. Wybrane artykuły trafiały do wirtualnego koszyka. Po potwierdzeniu zamówienia kurier przywoził wybrane produkty pod wskazany adres. Kampania odniosła spektakularny sukces pozwalając firmie TESCO na zdobycie pozycji lidera w dziedzinie internetowych zakupów na lokalnym rynku, jednocześnie znacząco zwiększając popularność marki i windując wskaźniki sprzedaży (także tradycyjnej) w sieci Home Plus. 

Sklep jest wszędzie - polska technologia w służbie mobilnych zakupów
Podobne rozwiązania funkcjonują już w Polsce, choć na znacznie mniejszą skalę. W oparciu o technologię rozpoznawania obrazów, stworzoną przez polskich programistów, działa SaveUp. Aplikacja, po zainstalowaniu na smartfonie, umożliwia mobilne zakupy książek, audiobooków i e-booków poprzez zrobienie zdjęcia ich okładki, którą można sfotografować w księgarni, u znajomych na półce, na reklamie w metrze lub gazecie. Aplikacja rozpoznaje produkt na podstawie obrazu z wbudowanej w telefon kamery i umożliwia zamówienie go za pobraniem z wybranej księgarni. Wszystko odbywa się w ciągu kilkunastu sekund, bez opuszczania aplikacji.

 „Nasz produkt jest nowością w skali światowej, ale za podobnymi rozwiązaniami rozglądają się już tacy giganci jak Amazon czy eBay. W tym momencie jesteśmy w awangardzie, ale aby utrzymać przewagę nad konkurencją musimy systematycznie powiększać bazę dostępnych produktów. Naszym celem jest umożliwienie kupowania za pomocą SaveUp wszystkich multimediów. Już niedługo w naszej aplikacji będą dostępne filmy na DVD, gry komputerowe, muzyka na płytach CD oraz oczywiście ich elektroniczne odpowiedniki, tak, aby użytkownik po dokonaniu zakupu mógł od razu cieszyć się produktem
” – mówi Mikołaj Stefański, szef marketingu SaveUp.
   
Aplikacje działające na podstawie podobnych rozwiązań mogą zrewolucjonizować rynek reklam outdoorowej i prasowej. Nie dość, że pozwolą na głęboką interakcję z konsumentem, poprzez wyzwolenie w telefonie dodatkowej treści, to jeszcze bezpośrednio będą prowadziły do zakupu produktu. Zainteresowanie największych firm technologicznych i największych sklepów internetowych mobilną technologią rozpoznawania obrazów może spowodować, że przed następną gwiazdką prezenty będziemy kupować na przystanku, z telefonem w ręku, zamiast w zatłoczonych supermarketach.

 

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej