Strona główna / Na czasie / 45 nm - procesor bardziej
środa 12 grudzień 2007 | Anna Pawłowska-Pojawa
45 nm - procesor bardziej
Są dwa tysiące razy mniejsze niż średnica ludzkiego włosa. Na główce od szpilki mieści się ich 30 milionów. W czterordzeniowym procesorze mieści się ich 820 milionów. Tranzystory wykonane w technologii 45 nanometrów, oprócz tego, że są bardzo małe, są też milion razy tańsze niż ich ogromni poprzednicy. A na dodatek bardziej ekologiczne, bardziej wydajne i w ogóle… są bardziej.
Tagi: intel, procesor,

Serwery, desktopy, laptopy

W listopadzie Intel wprowadził do sprzedaży procesory Penryn oparte na tranzystorach 45 nm. Na razie nowy procesor jest dostępny w wersji serwerowej – czterordzeniowy serii Xeon 5400 - oraz dla komputerów stacjonarnych – jednordzeniowy Core 2 Extreme QX9650. W grudniu trafi na rynek również serwerowy dwurdzeniowy Xeon 5200. A do końca pierwszego kwartału 2008 r. technologia 45 nanometrów pojawi się także w procesorach dwu- i czterordzeniowych dla komputerów stacjonarnych oraz w procesorach dla komputerów przenośnych.

Mały, ale energiczny

Czym się różni tranzystor 45 nm od swojego poprzednika, tranzystora wielkości 65 nm? Jak się okazuje, nie tylko wielkością. Tranzystory 45 nm włączają się i wyłączają 300 miliardów razy na sekundę. Co z tego wynika? Najprościej rzecz ujmując, większa wydajność i zmniejszenie strat energii. Jak podaje Intel, tranzystory 45 nm pobierają o 30 proc. mniej energii, a ich zastosowanie w procesorach pozwala na pięciokrotne zmniejszenie strat energii. Przy tym samym poborze energii nowe procesory oznaczają zwiększenie częstotliwości zegara oraz większą pamięć podręczną. Nowe procesory są również bardziej przyjazne środowisku – do ich produkcji nie jest wykorzystywany ołów, a od przyszłego roku będą produkowane także bez halogenu.

Druga i trzecia młodość procesora

Intel już zapowiada, że za dwa lata wprowadzi na rynek procesory oparte na tranzystorach 32 nm. Ale już te 45 nm to przełom technologiczny – chociaż nieporównywalny z tym, jakim okazały się tranzystory w ogóle. Warto jednak pamiętać nie tyle, ile lat upłynęło, ale jak bardzo zmieniła się technologia. 60 lat temu, w grudniu 1947 r. w Bell Labs Inc. zbudowano pierwszy tranzystor, który miał wielkość dłoni. 24 lata później, w 1971 r. firma Intel ogłosiła premierę swojego pierwszego mikroprocesora. Zawierał on dwa tysiące tranzystorów o wielkości 10 mikronów.

Po kolejnych 22 latach (1993) pojawiły się pierwsze procesory Pentium – zawierały 3 miliony tranzystorów o wielkości 800 nm. Od tamtej pory rozwój procesorów ruszył lawinowo – kolejne wersje Pentium były oparte na coraz mniejszych tranzystorach, Pentium D z 2005 r. to już 230 milionów tranzystorów 90 nm. Rok później pojawił się Core 2 Duo z 290 milionami tranzystorów 65 nm. Teraz mamy Core 2 Quad z 820 milionami tranzystorów 45 nm. Gdybyśmy użyli tranzystorów z 1971 r. zajęłyby one powierzchnię sporego pokoju (25 m kw.)

Czego oczy nie widzą…

Różnicy wielkości na tym poziomie nie postrzegamy ludzkim okiem, ale doświadczamy jej w codziennej pracy, korzystając z komputerów coraz szybszych, coraz mocniejszych, umożliwiających nam dokonywanie coraz większej liczbę równoczesnych, coraz bardziej skomplikowanych operacji. A jednocześnie coraz mniejszych, mobilnych, które coraz bardziej zrastają się z naszą codziennością. I na dodatek komputery te mogą być coraz tańsze, niedługo po premierach stają osiągalne dla zwykłego śmiertelnika i powodują, że komputer z towaru luksusowego przedzierzga się w dobro zwykłe.

Nawet jeżeli w środku ma 820 milionów supermałych tranzystorów.

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej