Strona główna / Bezpieczeństwo / Uważaj na dane na LinkedIn
piątek 19 sierpień 2011 | Informacja prasowa/Trend Micro
Uważaj na dane na LinkedIn
Wg danych z Holandii, portal społecznościowy LinkedIn wykorzystuje do celów reklamowych dane osobowe użytkowników nie pytając ich o zgodę. Holenderski rząd już zastanawia się, czy nowe praktyki nie naruszają prawa o ochronie danych. Po przeczytaniu wiadomości o działaniach holenderskich władz, ujawniła się pierwsza „ofiara” reklam na portalach społecznościowych.

Jeden z użytkowników zamieścił następujący wpis na Tweeterze: Znalezione na #LinkedIn: „Wyobraź sobie siebie w Nowej Pracy w: ” z twoim zdjęciem podpisanym „Najnowszy Pracownik

Reklama dedykowana

W ostatnim czasie na stronie LinkedIn pojawiło się kilka bardzo niepokojących funkcji. Podobnie jak w przypadku Facebooka, właściciele LinkedIn zdecydowali się na wprowadzenie reklam dedykowanych i „społecznościowych”. Mimo, że zdecydowana większość użytkowników spodziewa się reklam na stronach portali społecznościowych, sprawa komplikuje się, kiedy w reklamie pojawia się nasze nazwisko, twarz i dane osobowe.

Co zrobić, żeby bronić się przed wykorzystaniem naszego wizerunku w reklamach? W takich przypadkach należy sprawdzić nowe ustawienia domyślne naszego profilu.Po zalogowaniu na stronie należy odszukać swoje imię w prawym górnym rogu ekranu. Po najechaniu na nie kursorem rozwinie się menu, w którym wybieramy opcję „Settings”, gdzie można zaznaczyć, że nie chcemy korzystać z nowych funkcji.

Jak uniknąć kłopotu?

  • Klikając w „Privacy Controls” możemy odznaczyć opcje, które umożliwiały wykorzystywanie danych osobowych bez zgody użytkownika.
  • Warto przyjrzeć się bliżej także innym ustawieniom konta. Można znaleźć tam kilka opcji, które warto odznaczyć (np. w dziale Groups, Companies & Applications).

LinkedIn dodał nowe funkcje i uruchomił je u wszystkich 120 milionów użytkowników bez żadnej informacji o zmianie. Nawet, jeśli w profilu była zaznaczona opcja powiadamiania mailem o aktualizacjach, żadna wiadomość o zmianach nie dotarła. W Biurze Komisarza ds. Przepływu Informacji (Information Commissioner’s Office) potwierdzono, że przechowywanie lub przetwarzanie takich danych na terenie Zjednoczonego Królestwa byłoby naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych (Data Protection Act).

Raz jeszcze warto podkreślić, że należy zwracać uwagę, jakie informacje udostępniamy w sieci. Wygląda na to, że trzeba zachować ostrożność nie tylko w stosunku do nieznajomych, lecz także w stosunku do znanych i popularnych serwisów społecznościowych. Nie chronią one naszych danych, ani nie powiadamiają o tym, że je udostępniają. Linkedln jest tylko jednym z przykładów.

 

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej