Strona główna / Bezpieczeństwo / Ile naprawdę kosztują pirackie programy
niedziela 13 kwiecień 2008 | Jarek Michalski
Ile naprawdę kosztują pirackie programy
Zadbaj, by Twój komputer nie był narażony na ataki z zewnątrz. Wybieraj legalne oprogramowanie i bądź jedynym panem swoich finansów. Polscy internauci są na trzecim miejscu na świecie jeśli chodzi o korzystanie z bankowości on-line. To niezwykły wynik, biorąc pod uwagę chociażby cenę dostępu do tego medium w Polsce.

Niemal 70% korzystających z Internetu przynajmniej raz w tygodniu loguje się do swojego elektronicznego konta. Komputer stał się przepustką do zarządzania domowymi oraz firmowymi finansami. Realizowanie przelewów bez konieczności wychodzenia z domu, skuteczne inwestowanie bez ruszania się z fotela - o takich możliwościach kilkanaście lat temu myśleliśmy jak o bajce science fiction. Korzystanie z bankowości elektronicznej jest również wyjątkowo bezpieczne. Trzeba tylko pamiętać o kilku istotnych zasadach, dzięki którym oszczędności i inwestycje będą bezpieczne. Pierwszą i być może najważniejszą jest korzystanie z legalnego oprogramowania.

Legalne = bezpieczne

Na rynku znaleźć można wiele programów, których zadaniem jest obrona komputera przed intruzami. Wiele zabezpieczeń zaszytych jest również w samych systemach operacyjnych - o tym wszystkim będziemy mieli jeszcze okazję mówić. Zanim jednak zajmiemy się takimi narzędziami, powiedzieć wypada o rzeczy podstawowej - legalności używanych aplikacji. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że instalując programy pochodzące z nieznanego źródła narażają się na niebezpieczeństwo. Nielegalny system operacyjny działa teoretycznie tak samo jak jego oryginalny pierwowzór. Z tą różnicą, że może nie pobierać aktualizacji, które często są odpowiedzią na działania hackerów.

Nie próbuj cracku

Próby „crackowania” programów z wersji demonstracyjnych (działających np.: 30 dni, lub posiadających ograniczenia funkcjonalne) do pełnych, bardzo często kończą się zainfekowaniem komputera. Strony, które zamieszczają tego typu narzędzia najeżone są instalującymi się bez pytania szkodliwymi programami. Same narzędzia zaś, nawet jeśli rzeczywiście „odblokowują” demonstracyjną wersję programu, przy okazji instalują złośliwe oprogramowanie, którego zadaniem jest szpiegowanie poczynań użytkownika.

Antywirus legalny – nowa tradycja

Posiadanie w komputerze programu antywirusowego daje poczucie bezpieczeństwa. Pod warunkiem jednak, że jest to w pełni działająca, legalna kopia. Pożytek z wersji demonstracyjnej zainstalowanej rok temu, która dawno przestała pobierać aktualne definicje wirusów jest żaden. Legalne oprogramowanie zawsze kosztuje więcej niż piracka kopia. Wybierając tę drugą, trzeba jednak pamiętać o możliwych konsekwencjach. Oprócz łamania prawa, mogą to być dotkliwe braki w portfelu. Tam, gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo finansów, nie warto kusić się na niepewne kompromisy.

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej