Strona główna / Chmura / Internet rzeczy - 4 rewolucja przemysłowa?
czwartek 21 lipiec 2016 | Robert Kamiński
Internet rzeczy - 4 rewolucja przemysłowa?
Jakie zyski osiągać mogą firmy działające w obszarze IoT w poszczególnych sektorach gospodarki i jakie wyzwania stoją w najbliższym czasie przed Internetem Rzeczy?

Zachodzące obecnie zmiany w sferze technologii i transmisji danych, wpływające m.in. na rozwój Internetu Rzeczy (IoT), przez wielu określane są jako czwarta rewolucja przemysłowa. Czy rzeczywiście stoimy na progu kluczowych zmian, które niosą nowe możliwości i szanse – zarówno dla funkcjonowania osób jak i firm, czy może widać też zagrożenia?

Nie ma wątpliwości, że szybko rozwijająca się infrastruktura teleinformatyczna i internetowa sprzyja „cyfrowej rewolucji”. Urządzenia mobilne, media społecznościowe, przechowywanie danych w chmurze, big data i analityka z tym związana, biometria, rozwiązania typu open source, druk 3D, gospodarka dzielenia się (sharing economy) – wszystko to wpływa na codzienne funkcjonowanie osób i firm. Otwiera nowe możliwości, ułatwia codzienne czynności, poprawia standard życia, zmienia postawy, wpływa na funkcjonowanie biznesu.

O ile w roku 2011 na całym świecie funkcjonowało ok. 9 mld urządzeń przyłączonych do sieci, to w roku 2020 będzie ich już 24 mld, z czego połowa to urządzenia mobilne, mówi Szymon Adamczyk, dyrektor Biura TMT i Przemysłu Farmaceutycznego w DNB Bank Polska. – Za takim wzrostem idzie zwiększony potencjał zysków, szacowany dziś na 202 mld USD w branży motoryzacyjnej, prawie 70 mld USD w sektorze ochrony zdrowia czy aż 445 mld USD w segmencie elektroniki użytkowej, dodaje Szymon Adamczyk.

IoT jest wszędzie

Z dzisiejszej perspektywy Internet Rzeczy (IoT) wykorzystywany jest w trzech obszarach: konsumenckim (np. rozwiązania stosowane w samochodach, mieszkaniach, do monitoringu parametrów zdrowotnych czy intensywności treningów i odpoczynku), przemysłowym (m.in. automatyzacja procesów, serwisowanie urządzeń) i w sferze publicznej (np. monitoring pacjentów, sterowanie ruchem i parkowaniem, zarządzanie energią, wywóz śmieci)[1].

Problemem jest jednak brak standaryzacji protokołów komunikacji. Pojawiają się wprawdzie inicjatywy, które starają się wypromować jeden standard, jednak w ujęciu globalnym wciąż pozostaje dużo do zrobienia.

I właśnie ta technologiczna „fragmentacja” rozwiązań jest obecnie jednym z wyzwań w obszarze IoT. W tej chwili, dzięki różnego rodzaju aliansom i zawiązywanym konsorcjom pomiędzy np. takimi graczami jak Vodafone, Ericsson czy Huawei na rynku funkcjonuje 14 standardów komunikacji pomiędzy różnymi urządzeniami. Poszczególne firmy – jak Samsung – testują też autorskie rozwiązania, co jakiś czas media donoszą też o pracach nad kolejnymi.

Kolejnym dylematem jest dostosowanie sieci do pomieszczenia wszystkich urządzeń działających w Internecie.

– Duże nadzieje pokłada się w ultraszybkiej sieci 5G. Jednak z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że 3G, LTE są dla rozwoju Internetu Rzeczy wystarczające - zarówno jeśli chodzi o wykorzystanie danych jak i liczbę urządzeń. Oczywiście - zwiększenie dostępności do sieci będzie wpływać na liczbę podłączonych do niej urządzeń, co z kolei może bardzo szybko spowodować konieczność rozbudowy sieci. Telekomy zaczną inwestować w sieć 5G dopiero wtedy, gdy nowe urządzenia będą wymagały większej przepustowości, potrzebnej np. przy wideokonferencjach 3D (hologramowych) czy dokładnego pokrycia i niskiego opóźnienia w transferze danych (tzw. latency), czyli paramenrów istotnych np. dla funkcjonowania samochodów autonomicznych. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że jest to jednak perspektywa na 2020 rok twierdzi Szymon Adamczyk.

typologia iot

Bezpieczeństwo 

Kolejne poważne wyzwanie związane jest z bezpieczeństwem. Wraz z rozwojem IoT, a co za tym idzie – coraz większą liczbą przesyłanych informacji i danych, kluczowe staje się ich zabezpieczenie. Z jednej strony – zaawansowana technologia ma ułatwiać życie, jednak z drugiej – zawsze znajdzie się grupa ludzi, która zechce spróbować zdobyć i wykorzystać dane do celów np. przestępczych. Można np. wyobrazić sobie systemy dystrybucji leków w szpitalu, systemy sterujące sygnalizacją świetlną w miastach czy decydujące o dostawach wody, które – w przypadku włamania – mogą stać się śmiertelnie niebezpieczne. Dlatego kluczowe jest zabezpieczanie urządzeń funkcjonujących w środowisku IoT – tak jak dzisiaj robimy to z komputerami czy urządzeniami mobilnymi – m.in. poprzez instalowanie programów antywirusowych, aktualizację aplikacji, instalowanie „łatek” czy poprawek systemowych.

– Bezpieczeństwo jest kluczowe. Jeśli użytkownicy nie będą mieli zaufania do urządzeń funkcjonujących w środowisku IoT – po prostu nie będą z nich korzystać. A wówczas nadzieje jakie związane są z rozwojem tej dziedziny zgasną równie szybko jak się pojawiły mówi Szymon Adamczyk.

I wreszcie kwestia dostępności i kosztów

Dostęp do sieci jest tu kluczowy, bez tego urządzenia wyposażone w możliwość komunikowania się za pomocą sieci będą bezużyteczne – podobnie jak dzisiaj smartfony w obszarach gdzie nie ma dostępu do Internetu. Jeśli chodzi o koszty – to urządzenia mogące działać w świecie IoT muszą być na tyle tanie, aby były dostępne. Inaczej premia za innowacyjność będzie bardzo niska, bo konsumowana przez koszty produkcji, a w ślad za tym - skłonność do tworzenia innowacyjnych rozwiązań - niska. Obniżanie kosztów tych urządzeń idzie jednak w dobrym kierunku i ten element nie powinien być przeszkodą.

Jako bank finansujący inwestycje w obszarze technologicznym patrzymy na rozwój Internetu Rzeczy z tych wszystkich perspektyw, jednak ze świadomością, że wszystkie inwestycje nadają się do finansowania przez banki. Znacząca część inwestycji będzie realizowana przez start-up’y, które mają własne źródła finansowania – np. programy wspierające inwestycje w innowacyjność, takie jak „Start in Poland” ogłoszony ostatnio przez rząd. Z punktu widzenia telekomów pozyskanie finansowania to raczej nie problem, natomiast największym wyzwaniem może być wybór właściwego momentu rozpoczęcia inwestycji i zgrania się z popytem generowanym przez IoT. Sektor publiczny natomiast stoi przez wyzwaniem pozyskania finansowania – szczególnie na nowe technologie. Tutaj rozwiązaniem może być emisja obligacji przychodowych lub finansowanie w formule project finance – mówi Szymon Adamczyk.



[1] Patrz: załączona infografika – „Typologia Internetu Rzeczy”.

DNB

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej