Strona główna / Chmura / Dlaczego streaming gier to najlepsze, co mogło się przydarzyć branży chmurowej?
czwartek 27 czerwiec 2019 | Marcin Zmaczyński
Dlaczego streaming gier to najlepsze, co mogło się przydarzyć branży chmurowej?
Microsoft, Google, Nvidia – te firmy widzą ogromny potencjał w streamingu gier. Dzięki tej technologii do grania w wymagające sprzętowo produkcje wystarczy tylko działające urządzenie końcowe w postaci komputera i dostęp do Internetu. Droga karta graficzna, potężny procesor i ogromna pamięć RAM?
Tagi: streamig, chmura,

Streaming gier w chmurze sprawia, że nie ma potrzeby płacić krocie za podzespoły albo kupować mocniejszą maszynę. Temu trendowi z zainteresowaniem przyglądają się dostawcy usług chmurowych. Polskie firmy w swojej działalności już dziś mogą korzystać z analogicznych rozwiązań.

Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Aruba Cloud, 55 proc. korzystających z chmury wykorzystuje ją jako dodatkową przestrzeń dyskową. Jedynie 18 proc. ankietowanych korzysta z mocy obliczeniowej chmury w formie infrastruktury jako usługi.

Od kiedy streaming filmów zagościł na naszych telewizorach, zrozumieliśmy, że nie potrzebujemy mieć w domu dziesiątek płyt DVD z setkami gigabajtów danych, wyręcza nas w tym chmura. Dziś branża gier pokazuje, że nie tylko przechowywanie danych, ale także ich przetwarzanie, może odbywać się poza urządzeniem końcowym.

Polskie firmy w obszarze korzystania z chmury są w podobnym miejscu. Chętnie przenoszą dla wygody tam swoje dane, jednak nie do końca wykorzystują jej prawdziwy potencjał – moc obliczeniową. Korzystanie z chmury jedynie jako wirtualnego dysku przypomina trochę najnowszego Maca Pro i używania go do gry w pasjansa. Można, ale to marnowanie potencjału narzędzia, którym dysponujemy.

Wraz z upowszechnianiem się streamingu gier oczekujemy wzrostu popularności wykorzystywania chmury jako infrastruktury informatycznej oraz platformy do przygotowywania aplikacji. Skoro nie musimy wydawać majątku na potężnego peceta albo nową konsolę, by zagrać w najnowsze gry, może równie dobrze nie musimy inwestować setek tysięcy złotych, by renderować animacje na poziomie filmowych gigantów czy przetwarzać wolumeny danych, których próba przepuszczenia przez domowy sprzęt stopiłaby wszystkie podzespoły.

W efekcie chmurowa rewolucja w branży gier pozwala mieć nadzieję, że polskie firmy odważą się „think big” i będą konkurować z cyfrowymi gigantami.

 

Aruba

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej