Strona główna / Biznes / Domeny ENUM kontra domeny .TEL
środa 18 marzec 2009 | Grzegorz Miłkowski
Domeny ENUM kontra domeny .TEL
Próby stworzenia jednego uniwersalnego ciągu znaków, który umożliwi dotarcie do określonego odbiorcy jednocześnie za pomocą telefonu, faksu i adresu e-mail, prowadzone są już od jakiegoś czasu. Dotychczas jedynym możliwym wyborem na tym polu były tzw. domeny ENUM. Teraz wyrósł im jednak konkurent w postaci domen .TEL, które mają szansę powalczyć o palmę pierwszeństwa. Na pierwszy rzut oka usługi te nie mają ze sobą wiele wspólnego, jednakże głębsza analiza pokazuje, że tak naprawdę są to podobne produkty, tyle że w różnych opakowaniach.
Tagi: domena, internet, www,

Numer, który dodzwoni się na skrzynkę mailową

ENUM to projekt, który ma na celu uproszczenie komunikacji elektronicznej, dzięki ujednoliceniu identyfikatorów przypisanych do klientów poprzez zespolenie sieci telefonicznych z protokołem komunikacyjnym sieci (IP).

Brzmi skomplikowanie? Mówiąc wprost, usługa polega na rejestracji numerów telefonicznych w systemie nazw domenowych (DNS). Dzięki temu zabiegowi numery zapisane w standardzie ENUM - zarówno stacjonarne jak i komórkowe - mogą być kojarzone z faksami, adresami e-mail lub nawet stronami www. W efekcie użytkownik tej usługi ma do dyspozycji uniwersalny identyfikator, który umożliwia mu korzystanie z wielu różnorodnych usług teleinformatycznych.

Aby móc zarejestrować swój identyfikator w domenie ENUM, musi być on zgodny ze standardem E.164, który definiuje międzynarodowe zasady ustalania formatu numeracji telefonicznej. Numer odpowiadający tym wytycznym nie może więc mieć więcej niż 15 znaków, które zwykle poprzedzone są prefixem „+”.

Identyfikatory stworzone w domenie ENUM mogą budzić pewien niepokój wśród niektórych osób, gdyż „na oko” wydają się być one przypadkowym ciągiem liczb. Znając jednak zasady tworzenia numerów w domenie e164.arpa, wszystko układa się w logiczny i spójny obraz.  Najlepiej przedstawić tę operację na konkretnym przykładzie, np. +48 12 426-02-75. W pierwszym kroku należy z numeru usunąć wszystko z wyjątkiem cyfr, tworząc jednolity ciąg znaków: 48124260275, który następnie trzeba rozdzielić kropkami: 4.8.1.2.4.2.6.0.2.7.5 i odwrócić jego porządek: 5.7.2.0.6.2.4.2.1.8.4. Teraz wystarczy już tylko dodać na końcu tzw. strefę e164.arpa i numer jest już gotowy. W efekcie dostajemy domenę 5.7.2.0.6.2.4.2.1.8.4.e164.arpa, którą można umieścić na swojej wizytówce.

„Podstawową zaletą wynikającą z korzystania z domen ENUM jest możliwość komunikacji, która przestaje być ograniczona do jednego medium. Usługa ta daje do ręki narzędzie, pozwalające skontaktować się z odbiorcą   za  pomocą telefonu, faksu czy adresu e-mail, podczas gdy znamy np. tylko jego numer telefonu” – wyjaśnia Katarzyna Gruszecka z 2BE.PL

Każdy kraj ma możliwość rejestrowania domen odpowiadających właściwej dla niego strefie numeracyjnej (czyli w przypadku Polski jest to +48). Jak informuje NASK, obecnie projekt ENUM rozwija się w kilku krajach, m.in. w Austrii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Niemczech, Francji i USA.

ENUM ciągle w defensywie

Mimo, że domeny ENUM funkcjonują już od dłuższego czasu, to rynek póki co nie przyjął z entuzjazmem rozwiązania polegającego na bezpośrednim przenoszeniu numerów telefonu do internetu. Potwierdzenie można znaleźć w statystykach, z których wynika, że z usługi ENUM korzysta jedynie 60 tys. Brytyjczyków, 30 tys. Austriaków czy niecałe 5 tys. abonentów w Czechach. Prawdziwym fenomenem jest Rumunia, w której zarejestrowano blisko 400 tys. numerów ENUM. W Polsce, według danych opublikowanych na stronie dns.pl, na własny numer w domenie e164.arpa zdecydowało się dotychczas ponad 25 tys. osób, co stanowi 1,86% wszystkich domen obsługiwanych przez NASK. Na razie nie spełniły się więc nadzieje pokładane w ENUM, które okazało się usługa niszową. Niektórzy specjaliści podkreślają jednak przyszłościowy charakter projektu, wieszcząc, że złoty okres dla tej usługi może dopiero nadejść. Na przeszkodzie może jednak stanąć konkurent, który właśnie debiutuje na rynku, starając się przekonać do siebie użytkowników internetu.

Domena .TEL rzuca rękawicę

Kolejną próbą integracji usług telefonicznych z sieciowymi okazała się domena .TEL, u podstaw której leży - podobnie jak w przypadku ENUM - założenie o konieczności możliwie maksymalnego ułatwiania kontaktów. Pod „telefoniczną domeną”  można umieścić m.in. numer telefonu i faksu, e-mail, adres www, Skype.

Oprócz tego daje ona możliwość zaprezentowania łącz nawigacyjnych do poszczególnych miast czy branż w których działamy lub udostępnia funkcji geolokalizacji. Teoretycznie adres z końcówką .TEL może zastąpić wszystkie inne informacje umieszczane np. na wizytówkach. Dzięki temu zabiegowi, zmiana numeru telefonu czy adresu e-mail nie spowoduje konieczności zamówienia ich nowej partii. W takim przypadku poprawki wystarczy wprowadzić w domenie .TEL, pozostawiając „papierowe kartoniki” bez żadnych modyfikacji. 

Andrzej Bartosiewicz, dyrektor NASK ds. domen, zauważa na swoim blogu, że z technicznego punktu widzenia domeny .TEL to po prostu ENUM, tylko zamiast pełniącego funkcję identyfikatora numeru telefonu, mamy do czynienia z klasyczną domeną. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, bezpośrednio pod nazwą nie kryje się serwis www, ale zbiór kontaktów i adresów użytkownika. Na niekorzyść .TEL przemawia jednak brak możliwości komunikowania w obydwu kierunkach. Odwrotnie jest w domenie ENUM, gdzie po stworzeniu własnego numeru, nic nie stoi na przeszkodzi aby korzystać z niego nie tylko w telefonii, ale także w obrębie sieci, np. w komunikatorach. W przypadku domeny .TEL ograniczeni jesteśmy jedynie do internetu, gdyż – przynajmniej na razie – nie ma możliwości wprowadzania adresów internetowych w tradycyjnych aparatach telefonicznych.

Kto wygra bitwę?

W chwili obecnej trudno wyrokować, która domena stanie się obowiązującym standardem. Przewagą rozszerzenia .TEL może okazać się większa przejrzystość, gdyż zasady użytkowania tej usługi – w przeciwieństwie do ENUM, traktowanego przez niektórych jako zbiór niezrozumiałych liczb – są bardziej przyjazne dla przeciętnego użytkownika.

Nie należy jednak zbyt wcześnie stawiać krzyżyka na numerach ENUM, które dostarczają kilka funkcji niedostępnych dla nazw zarejestrowanych w domenie .TEL. Dzięki temu pierwszemu standardowi możliwe jest np. zlikwidowanie jakichkolwiek kosztów rozmów telefonicznych odbywających się pomiędzy numerami e164.arpa.

Dodatkowo, domeny ENUM wciąż nie są w niektórych krajach ogólnodostępną usługą - część narodowych rejestrów domen od niedawna wdraża do nich szerszy dostęp. W Polsce NASK dopiero pod koniec lutego 2008 r. umożliwił rejestrację numerów w domenie e164.arpa przez użytkowników końcowych. Dla porównania Nominet, główny rejestr domen w Wielkiej Brytanii, ogłosił zaledwie kilka dni temu - 12 marca - uruchomienie fazy, podczas której można starać się o uzyskanie akredytacji oraz statusu oficjalnego rejestratora domen ENUM w tym kraju.

„Zwycięzcę tej batalii poznamy najprawdopodobniej w ciągu najbliższych kilku lat. Możliwa jest oczywiście również sytuacja, w której domeny .TEL i ENUM będą funkcjonowały, wzajemnie się uzupełniając. Nie można też wykluczyć, że w przypadku porażki obydwu usług, podjęte zostaną kolejne próby stworzenia uniwersalnego standardu, w efekcie czego, za jakiś czas na rynku pojawi się nowy gracz” – podsumowuje Katarzyna Gruszecka. 

Twoje M1 za darmo

 

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej