Strona główna / Biznes / Telepraca w praktyce
czwartek 06 marzec 2014 | Artur Młynarz
Telepraca w praktyce
Teleworking to pojęcie dość różnie odbierane przez niektóre grupy zawodowe. Ten sposób zarobkowania zupełnie nie znajduje entuzjastów wśród masażystów, dentystów czy hydraulików, ale np. wśród przedstawicieli wolnych zawodów - jak najbardziej. Wyjątkiem są osoby polujące na ślimaki, choć to również wolny zawód ...

Nie zabieraj roboty do domu...

A właściwie czemu nie? Po wielu latach pracy w wydawnictwach i agencjach reklamowych doszedłem do momentu, gdy utrzymywałem własną autorską pracownię graficzną. Kolejnym etapem była właśnie telepraca, gdy wskutek różnych okoliczności musiałem zrezygnować z pracowni i przenieść firmę do domu. I co? Trzęsienie ziemi? Niekoniecznie. Raczej okazja do spojrzenia na pewne sprawy z zupełnie innej perspektywy. Szybki bilans wykazał, że są niewielkie minusy i spore plusy telepracy. Do minusów można zaliczyć brak własnego miejsca na spotkania z klientami i konieczność inwestycji w sprzęt. Plusów jest więcej - oszczędności na kosztach wynajmu lokalu, dojazdów, parkowania w centrum miasta, utrzymaniu kolejnego łącza internetowego, linii telefonicznej i innych biurowych obciążeń. Co więcej, koniec z krawatami - casual day jest codziennie, a czas dotarcia z łóżka do stanowiska pracy można liczyć w sekundach Smile

A na poważnie? Co trzeba wziąć pod uwagę, decydując się na telepracę?

Kontakt z klientem.

Idea telepracy opiera się na szybkiej komunikacji. Wymiana danych to autentyczny krwiobieg organizmu, jakim jest układ klient-projektant-wykonawca. Nie sposób wyobrazić sobie funkcjonowania w takim układzie bez telefonu i szybkiego internetu. A spotkania z klientami? Specyfika pracy grafika-freelancera nie zmusza mnie do codziennego oglądania swoich pracodawców. Prawdę mówiąc, ze stałymi klientami widuję się nader rzadko - wszystko załatwiamy zdalnie. Czasami tylko trzeba spotkać się w sprawie nowych projektów - zazwyczaj u klienta, więc brak własnego lokalu nie przeszkadza. Cięższy orzech do zgryzienia stanowi pozyskiwanie nowych zleceń. Tu z pomocą przychodzą technologie mobilne. Oszczędności jakie w opisałem powyżej, pozwalają zainwestować w zakup godziwego laptopa, z którym nie strach jechać na prezentację do nowego klienta. Praktyka wykazuje, że większość prezesów woli zwabić wykonawcę do swego gabinetu i tam, w swoim mateczniku, dyskutować kwestię projektu foldera reklamowego - oczywiście w nieodłącznym towarzystwie księgowej i radcy prawnego. Ewentualnie pozostaje teren neutralny, czyli lokale gastronomiczne. W każdym z tych przypadków zabieram pod pachę swoje 3-kilowe stanowisko pracy i jadę na spotkanie z przygodą. Zazwyczaj takie spotkanie, połączone z urokiem osobistym i prezentacją portfolio wystarcza, aby nawiązać współpracę - szczęśliwym zrządzeniem losu klienci nastawieni są bardziej na efekty współpracy i jakość oferowanych usług, a nie na kwestie reprezentacyjne.

Sprzęt

W telepracy wydatki na sprzęt i łączność to konieczność. Ale żeby nie przesadzić z inwestycjami, dobrze jest najpierw ocenić czego naprawdę potrzebujemy i czy nakłady na sprzęt mają przełożenie na jakość i szybkość pracy.

Zupełnym minimum do telepracy jest komputer/laptop podłączony do Sieci. W ramach umowy z operatorem kablowym lub bezprzewodowym zazwyczaj otrzymamy jakiś modem lub kartę. Można również zdać się na dostęp przez sieć GSM, ale to kosztowne rozwiązanie przy intensywnym wykorzystaniu łącza. Taki zestaw, uzupełniony przez drukarkę jest dobrym punktem wyjścia dla samotnego teleworkera-odyńca. Co jednak zrobić, gdy potrzeby są większe?

Najczęściej, gdy praca odbywa się w domu i mamy pod dachem więcej komputerów, pojawia się problem rozdziału sygnału. Nasz komputer/laptop z dostępem do internetu może stanowić punkt dostępowy dla współpracowników (i domowników), ale wtedy musi być stale czynny i nie możemy go zabrać ze sobą.

W takiej sytuacji o wiele sensowniejsze wydaje się zainwestowanie w router. Już podstawowe modele umożliwiają rozdział sygnału na kilka stanowisk i stworzenie prostej sieci do wymiany plików pomiędzy komputerami. Router oferujący dodatkowo obsługę sieci bezprzewodowej pozwala nie przejmować się kablami i używać laptopa w dowolnym zakątku mieszkania bez przerywania pracy. Droższe modele routerów z funkcją print-serwera pozwalają udostępnić drukarkę pozostałym użytkownikom sieci. Jeśli nie mamy takiego routera, jeden z komputerów musi pełnić rolę serwera wydruków. Kłopotliwe wtedy jest również udostępnianie plików, bo trzeba ich szukać na różnych komputerach, nie zawsze aktywnych w tym momencie. Co zrobić?

Gdy wymiana plików jest intensywna i potrzebny jest stały dostęp do drukarki, warto postawić serwer plików i druku, na którym zgromadzone będą zasoby i usługi dostępne non-stop dla wszystkich użytkowników domowej sieci. Serwer to na ogół największa inwestycja w domowe miejsce pracy, ale wygoda takiego rozwiązania rekompensuje wydatek. Co więcej, to czasem jedyny ratunek, gdy zapomnisz zabrać na spotkanie z klientem wzór umowy lub ostatnią wersję projektu. Po prostu pobierzesz potrzebny plik ze swojego serwera przez internet. A przy okazji, aby odczarować nieco sam serwer warto dodać, że porządną maszynę można kupić dziś w cenie dobrego desktopa. I wcale nie musi przypominać szafy trzydrzwiowej gdańskiej – zmieści się w dowolnym miejscu.

A w terenie?

Niezastąpionym narzędziem jest przygotowany do zewnętrznej pracy i prezentacji laptop. Warto zainwestować w model tzw. biznesowy - wydajny, solidny, z czytelną matrycą i dobrą baterią. Taki, który nie zawiedzie w krytycznym momencie i pozwoli zarówno na prezentację jak i dokonanie poprawek bieżącego projektu. Bardzo przydatnym uzupełnieniem laptopa jest modem GSM - wbudowany lub zewnętrzny. Ceny i dostępność modemów są coraz bardziej zachęcające, a w sytuacji gdy znajdziesz się poza zasięgiem WiFi, taki modem pozostaje jedynym sposobem na kontakt ze światem i pracę w dowolnym miejscu.

Ogród w pracy czy praca w ogrodzie?

Na koniec sam miód. Możesz zabrać pracę do lasu. Dla twojego klienta czy pracodawcy jest bez znaczenia, gdzie wypełniasz swoje obowiązki. Czy klient musi wiedzieć, że właśnie moczysz nogi w jeziorze aktualizując jego stronę? To ogromna frajda, gdy możesz zarabiać w najpiękniejszych zakątkach Polski nie psując sobie zbytnio wypoczynku. Widok jeziora - bezcenny podczas pracy biurowej Smile.

Laptop dobry do biznesu - Dell Latitude E6500

O serwerze dla opornych

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej