Strona główna / Biznes / Czy Internet jest rentowny?
środa 31 sierpień 2011 | Robert Kamiński
Czy Internet jest rentowny?
W gospodarkach rozwiniętych powstanie oraz rozwój Internetu miało ogromny wpływ na codzienne życie. Dziś prawie sześciu na dziesięciu Amerykanów kupuje przez Internet, a w ciągu minuty do You Tube przekazywanych jest około dwadzieścia godzin materiałów filmowych. Rynek internetowy wciąż rośnie. Zatem komu to się opłaca?

Raport A.T. Kearney „Internet Value Chain Economics” wyjaśnia dzisiejszy model funkcjonowania Internetu. Odpowiada na pytania: jak ustrukturyzowany oraz jak skoncentrowany jest ten rynek, jak poszczególni gracze osiągają przychody oraz gdzie generuje się najwięcej zysku?

Co to jest neutralność sieci?

W dużym uproszczeniu każdy kto korzysta z sieci może na równych prawach posiadać dostęp do tych samych zasobów. Choć definicja niewątpliwie jest sensowna wymaga uzupełnienia o wskazanie możliwości jej wypełnienia.

Z analiz A.T. Kearney wynika, że rynek konsumencki stanowi zdecydowanie większą część wszystkich przychodów w Internecie, co przyczynia się do agresywnej rywalizacji pomiędzy nowymi pomysłami biznesowymi. Badanie pokazuje też, że w Internecie występuje znaczna dysproporcja pomiędzy generowaniem przychodów, a natężeniem ruchu w sieci. Przykładem może być współdzielenie plików VoD, które generuje 73% całego natężenia, ale tylko 8% przychodów. Z drugiej strony ci którzy generują relatywnie mały ruch w sieci czerpią największe zyski. Tu z kolei przykładem mogą być firmy działające w segmencie e-handlu i e-pośrednictwa (np. podróże). Zatem dużym nakładom na infrastrukturę nie towarzyszą adekwatne przychody.

Raport analizuje pięć ogniw internetowego łańcucha wartości, wśród których znalazły się:

  • prawa do treści,
  • usługi online (komunikatory, wyszukiwarki itp.),
  • technologie/ usługi dostępu (centra przetwarzania danych),
  • łączność (operatorzy),
  • interfejs użytkownika (systemy operacyjne, przeglądarki, PC),

 „Ruch w sieci rośnie w sposób ekspotencjalny, co wymaga ogromnych inwestycji infrastrukturalnych. Z drugiej strony, w różnych obszarach internetowego łańcucha wartości, tworzą się swego rodzaju monopole, a także pojawiają nowi gracze, skutecznie zdobywający znaczną część przychodów” – tłumaczy Dyrektor A.T. Kearney Ryszard Hordyński.

W efekcie płacimy coraz mniej za coraz większą ilość przesyłanych danych. Za tym idą istotne nakłady inwestycyjne, niezbędne do obsłużenia gwałtownie rosnącego ruchu w sieci. Dysproporcja pomiędzy nakładami a przychodami nieuchronnie musi doprowadzić do ewolucji lub całkowitej zmiany istniejącego modelu biznesowego.

Potencjalne drogi rozwoju obowiązującego dziś modelu.

Aby utrzymać obecny poziom usług i zapobiec przeciążaniu sieci, co powodowane jest gwałtownym wzrostem przesyłu danych (w tym głównie treści video), branża będzie musiała zainwestować rocznie ponad 8 miliardów euro ponad to, co obecnie. Na dodatek, na wzroście przesyłu informacji zyskują przede wszystkim Ci, którzy go generują (zazwyczaj strony tematyczne i najwięksi dostawcy treści) oraz konsumenci (użytkownicy końcowi), tymczasem firmy telekomunikacyjne, które inwestują w nowe rozwiązania umożliwiające przesył coraz to większej ilości danych, niekoniecznie na tym zarabiają. Właśnie to asymetria strukturalna skutecznie osłabia motywację operatorów przede wszystkim do inwestycji, ale także do bardziej efektywnego wykorzystywania istniejących już sieci.

Ostatnie dane dotyczące wzrostu natężenia przesyłu danych i prognozy przyszłego wzrostu są imponujące, ale rodzą poważne wyzwania w zakresie żywotności aktualnego modelu Internetu. Bez znaczących zmian systemu motywującego do inwestycji, istnieje ryzyko dla przyszłych innowacji. To tymczasem może prowadzić do ograniczeń w rozwoju projektów biznesowych, które planują oferować nowe - zależne od wysokiej efektywności sieci, usługi.

Raport analizuje cztery możliwe drogi rozwiązania problemu:

  • zmiana modelu opłat dla klienta (wyższe ceny),
  • wprowadzenie opłat hurtowych, uzależnionych od przesyłu, (co wpłynęłoby przede wszystkim na głównych graczy),
  • przygotowanie nowego pakietu usług wykraczających ponad usługę Internetu publicznego,
  • stworzenie podobnych,  rozszerzonych  pakietów usług, bazujących na bilateralnych umowach między graczami.

Internet dla bogatych i biednych?

Raport pokazuje, że nie ma uniwersalnej metody rozwiązania problemu. Powinien zostać wypracowany model, który zapewni środki na inwestycje, a jednocześnie ograniczy rozwarstwienie internetu czyli podział na tych którzy płacą więcej i mają lepszą jakość i tych którzy mają dostęp limitowany.

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej