Strona główna / Biznes / Liderzy urośli po 50 proc.
poniedziałek 10 październik 2011 | Patryk Leszczynski
Liderzy urośli po 50 proc.
Już prawie co trzeci kupiony w Polsce komputer to urządzenie przenośne. Rosnący poziom sprzedaży ma zostać utrzymany pomimo ogromnego zainteresowania tabletami.

Według biura analitycznego PART w drugim kwartale 2011 r. liderzy, pod względem liczby sprzedanych notebooków i netbooków, zwiększyli swoją sprzedaż o około 50 proc. Ci liderzy to Asus, ze wzrostem o 49 proc., i Samsung o 50,5 proc. Niewiele mniejsze wzrosty procentowe rok do roku zanotowały Dell i Fujitsu. Jak wynika z zestawień liczby sprzedanych sztuk, nie wszystkim producentom poszło tak świetnie. Z grona graczy sprzedających powyżej 10 tys. sztuk w kwartale najwięcej straciły: grupa Acer, HP i Sony. Ogólnie cały rynek komputerów mobilnych od kwietnia do czerwca 2011 w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku wzrósł o ponad 12 proc.

W drugim kwartale 2011 r. nabywców znalazło około 471 tysięcy komputerów mobilnych. To o ponad 50 tysięcy więcej niż w drugim kwartale ubiegłego roku. Sześciu dostawców osiągnęło ponad 10 proc. udziały w rynku. Liderem był Asus przed Samsungiem, Toshibą, HP, grupą Acer i Dellem.

Blisko miliona

Ogólnie w całym pierwszym półroczu 2011 r. 59 proc. sprzedanych komputerów to komputery mobilne. Według analiz PART polski rynek od stycznia do czerwca wzrósł o ponad 7 proc. Do przekroczenia miliona sprzedanych komputerów mobilnych zabrakło niecałych 55 tys. sztuk. W czasie sześciu miesięcy 2011 r. najczęściej wybierano produkty z logo Samsunga i Asusa. Te dwie firmy zajęły blisko 40 proc. rynku. Jeśli dodać do nich udziały Acera, HP i Toshiby, widać, że pięć firm, które w półroczu sprzedały ponad 100 tys. komputerów przenośnych, opanowało prawie 80 proc. rynku. Do tego grona być może w przyszłości dołączy Dell, który sprzedał ponad 87 tysięcy urządzeń, przy wzroście sprzedaży o ponad 30 proc. Według Zbigniewa Mądrego nadal większość sprzedawanych notebooków (około 60-65 proc. rynku) to te z matrycami 15,6 cala. Jest to standardowy rozmiar, który doskonale sprawdza się zarówno w domu jak i w pracy. Osoby bardziej mobilne, wykorzystujące komputer do pracy poza biurem, decydują się na modele 12 calowe.

Tablet rządzi

W drugim kwartale na rynku bardzo silnie zaznaczyła swoja obecność nowa kategoria urządzeń mobilnych – tablety. Wszyscy znaczący producenci tradycyjnych komputerów wypuścili, lub zaprezentowali, swoje modele. Na rynku jest coraz więcej urządzeń w bardzo przystępnych cenach. Oprócz pionierskiego iPada są dostępne urządzenia m.in.: Samsunga, Motoroli, HTC. Packard Bell zaprezentował tablet Liberty Tab. We wrześniu w ofercie dystrybutorów pojawią się również pierwsze tablety Lenovo serii ThinkPad przeznaczone dla klientów biznesowych wyposażone w system Android 3.1. Zdaniem Zbigniewa Mądrego jednym z najważniejszych trendów zakupowych najbliższych miesięcy jest tablet, którego popularność rośnie dosłownie z tygodnia na tydzień. Podsycają ją sami producenci, którzy koncentrują swoje działania właśnie na tej grupie produktowej. Ta sytuacja może mieć w niedalekiej bezpośredni  wpływ na zmniejszenie sprzedaży 10-calowych netbooków. Jednak producenci nie porzucają tradycyjnych konstrukcji, prześcigając się w innowacyjnych pomysłach udoskonalających laptopy. A to dlatego, że lekkie i nowoczesne notebooki są wciąż pożądane przez osoby lubujące się w klasyce.

„Należy jednak pamiętać, że tablety to nowa kategoria i potrzeba czasu, żeby przyzwyczaić klientów do tego typu produktów oraz przedstawić możliwości wykorzystania tego rodzaju sprzętu. W czwartym kwartale dojdzie jeszcze jedna kategoria tzw. ultrabooki, czyli lekkie notebooki, z długim czasem pracy na baterii oparte na bardzo wydajnych procesorach. Nie wydaje mi się jednak, żeby zmieniły obraz naszego rynku. Produkty te będą drogie, co w polskich realiach może okazać się poważną przeszkodą. Natomiast klienci, którzy wykorzystują notebooki do pracy mogą zainteresować się tą nową kategorią” – prognozuje Tomasz Boncol.

Spokojny wzrost

Producenci tradycyjnych komputerów planują zainteresować kupujących nowościami. Lenovo w najbliższym czasie wprowadzi na rynek kilka linii produktowych. Jedną z nich jest urządzenie z matrycą 12 calową, mające mieścić się w przedziale cenowym pomiędzy netbookiem a notebookiem, ale posiadające pełną funkcjonalność notebooka. Cały czas najbardziej pożądanymi funkcjonalnościami są oszczędność energii (długa praca baterii), niezawodność oraz atrakcyjny design. Bardzo duży wpływ ma oczywiście cena.

„Wspólnie z partnerami handlowymi chcemy zwiększać sprzedaż do sektora małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Widzimy rosnące zainteresowanie tej grupy klientów na zaawansowane rozwiązania ThinkPad z serii T,X,W. Produktem dedykowanym małym i średnim firmom jest nowa i znacznie ulepszona generacja notebooków ThinkPad Edge - mamy nadzieję, że dzięki tej linii marka ThinkPad będzie jeszcze bardziej dostępna dla szerszej grupy odbiorców biznesowych” – twierdzi Mirosław Pisaniec.


  • Producenci dobrze oceniają perspektywy rozwoju rynku.

„W obszarze klientów tzw. biznesowych można zaobserwować ostatnimi czasy coraz większy udział sprzedaży „dealowej” – mniejsze, większe przetargi. Podobne oczekiwania mamy także na nadchodzące dwa kwartały, które zwykle obfitują w jeszcze większy popyt szczególnie ze strony klientów instytucjonalnych” – zapowiada Tomasz Szewczak Category Manager Mobile Products HP Polska.

Tomasz Boncol uważa, że najbliższy czas powinien być spokojny. Oczywiście będą się rozwijały nowe kategorie, czyli tablety i ultrabooki. Jednak jego zdaniem nie wpłyną one na obraz rynku w Polsce.

„Prognozuję wzrost rynku około 10 proc. Uważam, że zaobserwujemy również duży wzrost jeśli chodzi o netbooki. To kategoria, która dynamicznie się rozwija, a cena jak na polskie realia jest akceptowalna. Warto zaznaczyć, że dalej netbook w niektórych gospodarstwach domowych stanowi pierwszy komputer. Na początku trzeciego kwartału 2011 widać lekkie spowolnienie związane z wakacjami oraz "drugą falą" kryzysu. Kursy walut również negatywnie wpływają na nastroje odbiorców. W skali makroekonomicznej jednak nic złego się nie dzieje, więc przewiduję powrót do dobrej koniunktury pod koniec trzeciego i w czwartym kwartale 2011” – zapowiada Tomasz Boncol.

 

 

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej