Strona główna / Biznes / Bariera w chmurze
wtorek 27 grudzień 2011 | Marcin Złoch
Bariera w chmurze
Obawa przed udostępnianiem wrażliwych danych firmowych jest główną przyczyną dosyć powolnej akceptacji rozwiązań wykorzystujących cloud computing w kluczowych obszarach działalności przedsiębiorstw.

Oczekiwanie związane z usługami oferowanymi w modelu cloud computingu są ogromne. Według Jacka Jędraszki, dyrektora Grupy Spółek RRC w Europie Środkowo-Wschodniej, przez branżę IT przeszedł wstrząs kiedy okazało się, że systemy IT można kupować, tak jak mierzone licznikami zasoby, czyli np. energię elektryczną lub wodę. Dlatego obecnie na całym świecie miliony dolarów są inwestowane w tworzenie rozwiązań do zastosowania w ramach chmury. Cloud computing to potężna idea, ale jak każda inna, musi mieć swój czas na osiągnięcie dojrzałości.

„Ostatnio miałem przyjemność prowadzić prezentację na temat przyszłości cloud computingu dla menadżerów wyższego szczebla w RRC. Na spotkanie wjechałem Segway’em. Pojazd ten miał nieodwracalnie zmienić sposób transportu w miastach. Steve Jobs powiedział nawet, że ich architektura będzie przeprojektowana pod to urządzenie. Segway miała stać się firmą, która osiągnie 1 miliard dol. sprzedaży w rekordowym czasie. Obecnie można zobaczyć ten skuter u ochroniarza na parkingu pod hipermarketem”– zauważa Jacek Jędraszka.

Powolna adopcja

Usługi wykorzystujące ideę cloud computingu ciągle znajdują się w początkowej fazie rozwoju. Organizacje, także te z sektora MŚP, interesują się ofertą w modelu cloud computing, ale nieliczne wykorzystują ją w kluczowych obszarach biznesu. Najczęściej stosowane są dwa modele: użycie infrastruktury na żądanie na potrzeby środowisk testowych czy szkoleniowych oraz użycie oprogramowania w modelu Software as a Service. Najprawdopodobniej ta sytuacja niedługo się zmieni, bo dla firm MŚP taki model korzystania z usług IT jest szczególnie korzystny. Po pierwsze, firmy te mają możliwość uniknięcia kosztów początkowych i często dużego i drogiego wdrożenia. Po drugie, firmy te są zbyt małe, by osiągnąć korzyści z ekonomii skali we własnym zakresie. Duże przedsiębiorstwa, choć interesują się chmurami publicznymi, rozważają raczej budowę prywatnych cloudów, ponieważ same są w stanie osiągnąć wymierne korzyści uruchamiając setki aplikacji na wspólnej platformie. Duże firmy są też zazwyczaj ograniczone większą ilością regulacji prawnych (sektor finansowy, telekomunikacyjny), które powodują, że korzystanie z publicznej chmury jest niemożliwe w kluczowych obszarach ich działalności.

„Uważam, że należy spodziewać się raczej powolnej adopcji środowiska cloud computing. To rezultat złożoności tej przemiany, zarówno na poziomie technologicznym, psychologicznym, jak i biznesowym – rozwój natrafi również barierę obrony istniejących interesów. Brak zaufania i problemy z bezpieczeństwem wskazują na wypracowanie w najbliższej przewidywanej przyszłości mieszanego modelu przetwarzania danych. Będą obszary, które się nadają do chmury i takie, które do chmury się nie nadają” – twierdzi Jacek Jędraszka.

  • Siłą napędową cloud computingu są: optymalizacja kosztów, szybkość wdrożenia i elastyczność. Warto jednak spojrzeć na to np. z punktu widzenia producentów sprzętu. Wszystko między kolokacją a SaaS (IaaS, PaaS) oznacza w istocie konsolidację zasobów obliczeniowych, czyli elementów data center. W uproszczeniu, konsekwencją tego będzie sprzedaż jednego serwera i obciążenie go w 100 proc., zamiast sprzedaż dwóch serwerów i obciążenie ich po 50 proc. Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia w przestrzeni dyskowej.

„Powstaje pytanie: czy producenci sprzętu są zainteresowani taką sytuacją? Konsolidować koszty – owszem, ale kto chce konsolidować przychody? Na szczęście, cloud to nie tylko hardware, a wręcz możemy powiedzieć, że chmura sama w sobie mogła zaistnieć tylko dzięki rozwojowi software’u. I tutaj poważni gracze inwestują najwięcej, bo przyszłość nazywa się software. Batalia przenosi się na aplikację, czyli high-tech w stosunku do hardware’u, który jako low-tech wędruje do krajów o taniej sile roboczej” – przekonuje Jacek Jędraszka.

Wrażliwe dane

Jedną z barier ograniczających rozwój usług w modelu cloud computing są kwestie prawne. Przecież segment IT zawsze był dziedziną, gdzie tempo rozwoju stanowiło duże wyzwanie dla samych graczy rynkowych, a co dopiero dla twórców prawa. Przykładowo, urzędnicy skarbowi muszą właściwe interpretować aukcje, zakupy licencji przez granice, darmowe systemy operacyjne Linux, itp. Dodatkowo pojawiają się trudne pytania w rodzaju: co się stanie z moimi danymi, jeśli dostawca chmury zbankrutuje? Tym niemniej funkcjonują uregulowania prawne. Niestety, często nieprzystające do rzeczywistości biznesowej.

Recepcja prawa UE

Oprócz przepisów polskich, przedsiębiorcy muszą dostosować swoją ofertę i rozwiązania do regulacji Unii Europejskiej. Komisja Europejska deklaruje przyjazność chmurze i przygotowuje obecnie strategię dotyczącą cloud computingu. W połączeniu z planowanym pełnym ujednoliceniem zasad ochrony danych osobowych w Unii, może to w przyszłości zwiększyć dostępność i ograniczyć koszty korzystania z usługi przetwarzania w chmurze.

  • To właśnie obawa przed udostępnianiem wrażliwych danych firmowych jest główną przyczyną dosyć powolnej akceptacji rozwiązań wykorzystujących cloud computing w kluczowych obszarach działalności przedsiębiorstw. Obawy te mają poniekąd uzasadnienie: mimo iż dostawca usługi może dokładać wszelkich starań, by dane (np. osobowe) były bezpieczne, to korzystający z usługi nie wie, kto tak naprawdę ma do nich dostęp. Co więcej, regulacje dotyczące danych niejawnych czy wrażliwych powodują, że kluczowe systemy w dużych przedsiębiorstwach muszą być w dalszym ciągu utrzymywane wewnętrznie.

Użytkownik może zmniejszyć te zagrożenia, jeśli sam zadba o bezpieczeństwo swoich danych, np. zastosuje ich szyfrowanie i sprawdzanie spójności. Jeśli dzierżawi sprzęt pod środowiska testowe/szkoleniowe, to musi zadbać, by nie znalazły się tam dane, które nie powinny wyjść poza firmę. Jeśli korzysta z gotowych aplikacji (SaaS), to powinien postępować mniej więcej tak, jak w banku internetowym: mieć dobre hasło, łączyć się przez SSL, etc. Ponieważ jednak w efekcie i tak przekazuje swoje dane, zatem musi polegać na dostawcy usługi, że ten właściwie je zabezpieczy i ich nie nadużyje.

Źróło: ITReseller

 

Podobne artykuły
  • Dokąd zmierza chmura?

    O chmurze, wirtualizacji oraz sieciowych zagrożeniach dla firm z Jarosławem Samonkiem, ...
  • Nowa wersja SafeSync

    Trend Micro wprowadził nową wersję Trend Micro SafeSync for Business. Rozwiązanie przez...
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej