Strona główna / Biznes / Symantec: prognoza 2012
wtorek 03 styczeń 2012 | Chris Walker
Symantec: prognoza 2012
Wg firmy bieżący rok będzie obfitował w trendy łączące technologie realne z wirtualnymi. Ten rok pokaże również wagę kopii zapasowych oraz faktyczną zależność sukcesu firmy od możliwości panowania nad informacją; awarie i ich skutki będą maiły znaczący wpływ na biznes a chmura ostatecznie zwycięży.
Tagi: 2012, prognoza,

Większa wzajemna zależność technologii fizycznych i wirtualnych

Przez szum panujący wokół wirtualizacji wielu specjalistów IT zapomina, że nadal działa ona na fizycznym sprzęcie. Nowe projekty wymagają nowego sprzętu, co oznacza większe nakłady kapitałowe, a co gorsza, niższy stopień wykorzystania spowodowany większą liczbą „wysp” serwerów i pamięci masowej. Firmy, które przyjmą podejście „silosowe”, pozostaną w ogonie wyścigu wirtualizacji. Ich zwrot z inwestycji w wirtualizację będzie malał w miarę, jak koszty operacyjne zarządzania oddzielnymi środowiskami zaczną spowalniać przejście z rozwiązań fizycznych na wirtualne. Dni, w których firmy mogły sobie pozwolić na oddzielne oprogramowanie do zarządzania pamięcią masową i tworzenia kopii zapasowych serwerów fizycznych i wirtualnych, są policzone. Odpowiedzią na te komplikacje jest standaryzacja z wykorzystaniem narzędzi, które działają z różnymi platformami fizycznymi i wirtualnymi do zarządzania systemami, wysokiej dostępności, tworzenia kopii zapasowych, zarządzania pamięcią masową, bezpieczeństwa itd.

  • W rezultacie normą stanie się jednolite zarządzanie zabezpieczeniami, pamięcią masową i kopiami zapasowymi zasobów fizycznych i wirtualnych.

Kontratak kopii zapasowych w 2012 r.

W organizacjach, które używają migawek zamiast kopii zapasowych i nie wdrażają deduplikacji ani technologii precyzyjnego przywracania danych w środowiskach wirtualnych, okna kopii zapasowych i przywracania danych będą się wydłużać. Jednak nowe technologie wprowadzone przez producentów zmieniają sposób ochrony danych, oszczędzając organizacjom miliony dolarów każdego roku. Ponadto organizacje używające różnych narzędzi do tworzenia kopii zapasowych poszczególnych platform stworzyły środowisko o stopniu złożoności, który na dłuższą metę jest nie do utrzymania. Potrzebny jest wyższy poziom centralizacji, zwłaszcza jeśli firma zamierza przenieść się do chmury i kontynuować wirtualizację infrastruktury.

  • Menedżerowie centrów danych, którzy wdrożyli oddzielne strategie deduplikacji, zarządzania migawkami, kopiami taśmowymi i dyskowymi oraz kopiami zapasowymi VMware i Hyper-V, będą dążyć do uproszczenia procesu tworzenia kopii zapasowych. Pojawi się idea nadrzędnej platformy przywracania, ponieważ przywracanie danych ze „zbałkanizowanego” środowiska kopii zapasowych jest bardzo skomplikowane. Producenci będą musieli ponownie scentralizować technologie, aby ograniczyć złożoność.

Nadzór nad informacjami stanie się pozytywnym sloganem

Firmy, które nie potrafią kontrolować i chronić swoich danych, padną ich ofiarą. Brak nadzoru nad informacjami uniemożliwi im wprowadzanie nowych technologii, przez co będą wydawać więcej na zapewnienie zgodności z przepisami oraz elektroniczne odkrywanie informacji (eDiscovery).

  • W 2012 r. producenci połączą archiwizację, eDiscovery, szyfrowanie, kopie zapasowe, zapobieganie utracie danych i inne technologie zabezpieczające, aby zapewnić organizacjom ściślejszą kontrolę nad zasobami informacyjnymi.

Matka Natura podda jeszcze surowszej próbie plany usuwania skutków awarii

W 2011 r. wydarzyło się znacznie więcej katastrof naturalnych, niż w poprzednich latach. Oczekujemy, że w 2012 r. Matka Natura będzie nadal poddawać próbie plany usuwania skutków awarii. Nieplanowane przestoje spowodowane ludzkim błędem, awarią systemu i złym planowaniem trafiły na czołówki gazet i zmusiły korporacyjnych spin doktorów do ratowania nadwerężonej reputacji firm. Prawdopodobieństwo, że organizacje będą musiały wprowadzić w życie swoje plany usuwania skutków awarii, jest większe, niż kiedykolwiek przedtem.

  • Żyjemy w świecie całodobowym, więc żeby firmy mogły prowadzić niezakłóconą działalność, ich systemy IT muszą działać przez cały czas. Pojawia się tyle nowych zagrożeń, że samo opracowanie planów nie wystarczy. Wirtualizacja i technologie chmurowe zmusiły działy IT do obrania nowych strategii, ale szybkość wdrażania tych technologii często sprawiała, że brakowało czasu na opracowanie dobrych planów ciągłości biznesowej.
  • Organizacje będą musiały patrzeć bardziej holistycznie na usługi biznesowe. Będą musiały szybciej usuwać skutki awarii. Będą musiały zautomatyzować procedury, aby przyspieszyć przywracanie usług i ograniczyć zależność od personelu. Będą też wreszcie musiały uodpornić się na katastrofy. Jeszcze się okaże, czy wyciągnęły wnioski z tegorocznych wydarzeń, czy też będą musiały przekonać się o tym same w 2012 r.

Chmura prywatna nie stanie się chmurą w pudełku

Prowadzenie centrum danych w taki sposób, jak robią to dostawcy usług chmurowych, jest kwestią ludzi i procesów. Centralnego zarządzania i widoczności. Automatyzacji. Standaryzowania operacji. Budowania oferty skupionej na poziomie usług. Jest wreszcie kwestią najlepszego wykorzystania zasobów poprzez tworzenie pul, obsługę wielu dzierżawców oraz rozliczenia wewnętrzne. Kupno nowego sprzętu tego nie załatwi. Wymaga to zmiany metod zarządzania centrum danych. Można też zauważyć, że nabycie „chmury w pudełku” od drogiego producenta stoi w sprzeczności ze sposobem, w jaki czołowi dostawcy zarządzają swoimi chmurami. Duzi dostawcy usług chmurowych, na przykład Google i Amazon, nie kupują bardzo kosztownego sprzętu. Taki model nie skalowałby się. Jest zastrzeżony, więc trudno go rozwijać i wprowadzać do niego innowacje (w przeciwieństwie do systemów otwartych i rozwiązań open source, a jeszcze trudniej z niego „wyemigrować”, co grozi przywiązaniem do jednego producenta. Ma często charakter silosowy, więc utrudnia tworzenie pul zasobów. Ogólnie rzecz biorąc, idzie na przekór trendom, takim jak umasowienie, otwartość i łączenie zasobów, które napędzały branżę IT przez ostatnią dekadę.

  • Chmurowe przetwarzanie danych jest w coraz większym stopniu kwestią ludzi i procesów, co oznacza kulturową zmianę sposobu, w jaki firmy wykorzystują istniejące zasoby — serwery, pamięć masową i personel. Organizacje muszą zmienić podejście do nabywania zasobów IT, używania ich oraz organizowania pod kątem świadczenia usług chmurowych.

 

 

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej