Strona główna / Biznes / Święta z komputerem
środa 26 grudzień 2007 | Anna Pawłowska-Pojawa
Święta z komputerem
Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań. Jak przyjemnie, jak radośnie przez Internet uciec w dal – mała trawestacja dziecięcej piosenki doskonale oddaje nasz przedświąteczny nastrój. Z jednej strony – do 20 grudnia intensywnie pracujemy, żeby zakończyć wszystkie sprawy w odchodzącym roku, marzymy o odpoczynku, o świątecznym relaksie, z drugiej strony domowa krzątanina sprawia, że mamy ochotę schować się w mysiej dziurze. Obowiązkowo z komputerem.

Na nadmiar śniegu co prawda na razie nie możemy się skarżyć, white Christmas pozostanie w świątecznych piosenkach, ale wyczekujemy tej pierwszej gwiazdki i – jeżeli nie schowaliśmy się w mysiej dziurze – bierzemy udział w przygotowaniach. Trochę dla wygody, trochę z lenistwa, trochę z przyzwyczajenia staramy się w te przygotowania wprząść komputer - ostatecznie od czegoś jest.

Ostatnie zakupy – tylko realne

Ostatnie zakupy. W sklepach dziki tłum ludzi, którzy potrzebują jeszcze żarówek do lampek choinkowych, słoiczka majonezu, tartej bułki, cebuli, nowego telewizora. Kłębią się na stoiskach i ustawiają w tasiemcowe kolejki przy kasach. My wygodnie w fotelu stukamy w klawiaturę… Stop! Jeżeli zabrakło nam majonezu albo koniecznie chcemy zaszpanować nowym telewizorem przed kuzynem, który wpadnie z wizytą w drugi dzień świąt, to jednak pozostaje nam dołączyć do kłębiącego się w sklepach tłumu. Już raczej żaden sklep nie dostarczy nam towaru PRZED gwiazdką. Poczta zatkała się już dawno, firmy kurierskie kilka dni temu przestały się wyrabiać z dostawami.

Majonez przez Internet

Wszystko dlatego, że polubiliśmy sieciowe zakupy i wiele kupowanych w tym roku prezentów zamawialiśmy przez Internet. Zresztą, kupowaliśmy nie tylko prezenty. Coraz większą popularnością cieszy się robienie przez Internet zwykłych zakupów domowych, na przykład spożywczych. Nie dość, że oszczędzamy czas i nerwy, to jeszcze dostajemy wszystko pod drzwi, elegancko popakowane, świeże, pachnące. A że kosztuje ciut więcej niż w supermarkecie – no, cóż,  taka jest cena naszego czasu.

Żniwa hakerów

A że tuż przed Świętami nasze potrzeby zakupowe gwałtownie rosną, rośnie też zainteresowanie przestępców naszymi portfelami. Także tymi wirtualnymi. W przedświątecznej gorączce nie śledzimy dokładnie całej korespondencji, która otrzymujemy i nie sprawdzamy każdego maila, który przychodzi na nasze konto i kusi atrakcyjnymi ofertami. W ten sposób stajemy się łatwym celem hakerów, którzy ze zwiększoną intensywnością wypuszczają do sieci trojany, które rejestrują i przesyłają nasze dane wpisywane podczas transakcji internetowych.

Niebezpieczne życzenia

Trojany często przybierają formę życzeń świątecznych. W zeszłym roku podczas świąt sporo osób otrzymało wiadomość e-mail zawierającą plik o nazwie greetingcard.exe. Pod postacią pliku z ękartką krył się koń trojański Mixor.Q, który instalował szkodliwe oprogramowanie w komputerach użytkowników. W 2004 roku święta były zdominowane przez robaka o nazwie W32.Erkez.D@mm. Jego twórcy zadbali, aby dotarł do użytkowników różnych narodowości – przetłumaczyli tytuł i treść wiadomości na wiele języków (np. Joyeux Noel!, Buon Natale!, Merry Christmas!, Feliz Navidad!), co poszerzyło destrukcyjny zasięg kodu. W ubiegłym tygodniu w Polsce wiele osób otrzymało świąteczne życzenia pochodzące rzekomo z serwisu Kartki Onet.pl.

Wirusy okolicznościowe

Oprócz zagrożeń, które wykorzystują nieuwagę i świąteczne nastroje użytkowników, są też takie, które próbują wyrządzić szkody w samo Święto Bożego Narodzenia. Wirus W32.Kris, który po raz pierwszy pojawił się w 1999 roku, został wyposażony w wyzwalacz, powodujący wyczyszczenie zawartości dysku twardego i systemu BIOS w dniu 25 grudnia każdego roku.

Ubieramy komputer…

Zakupy już zrobione, życzenia wysłane i odebrane, garnki na kuchni pyrkają (oczywiście, przepisy bierzemy z kulinarnych stron internetowych). Ubieramy choinkę, przystrajamy mieszkanie. A komputer? Może i jemu przyda się trochę świątecznej atmosfery? Producenci gadżetów pomyśleli i o tym. Komputer możemy przystroić lampkami zasilanymi ze złącza USB. Możemy też podłączyć do niego plastikową minichoinkę świecącą i migająca wieloma kolorami. Możemy wreszcie (opcja dla zaawansowanych) zaprząc komputer do sterowania światełkami na zwykłej choince.

…I choinkę

Skoro jesteśmy przy tradycyjnej choince, komputer może sprawić, że połączymy tradycję z nowoczesnością i na domowym drzewku powiesimy bombki z ekranem LCD 1,5’, na którym w formie pokazu slajdów będą się wyświetlać nasze zdjęcia. Z komputera, za pośrednictwem USB, rzecz jasna.

Komputer spod choinki…

Komputer to również w tym roku jeden z prezentowych hitów. Zanim jednak włączymy do sieci nasz nowy skarb, warto sprawdzić, czy zapora ogniowa jest włączona. W przeciwnym razie nowy komputer wciągu kilku sekund przestanie być bezpieczny. W systemach XP z dodatkiem SP2, Vista i Mac OS X zapora ogniowa jest włączona domyślnie, ale zdaniem firmy Microsoft – część producentów może zmieniać fabryczne ustawienia zabezpieczeń.

…i pod choinką

A kiedy już wszystkie prezenty zostaną rozpakowane, a z karpia pozostaną nędzne ości, możemy z komputerem zasiąść pod choinką i sprawdzić, czy rodzina w Australii już zasiada do śniadania. I tu niespodzianka. Może się zdarzyć, że pod choinką bezprzewodowy Internet nie zadziała. Jak się okazuje, bombki i lampki, a także samo drzewko mogą powodować zakłócenia pracy sieci. Według pomiarów wykonanych przez firmę AirMagnet, tradycyjne ozdoby świąteczne wpływają negatywnie na pracę sieci WLAN. Sygnał sieci w pomieszczeniu, w którym umieszczone zostały świąteczne ozdoby, jest średnio o 25 procent słabszy niż w tym samym pomieszczeniu bez choinki. Dodatkowo, o 30 procent maleje też zasięg takiej sieci.

Przedstawiciele firmy tłumaczą, iż zakłócenia powodowane są przede wszystkim przez bombki (których gładka powierzchnia może odbijać sygnał) oraz światełka (które powodować mogą interferencje). Przeszkodą dla sieci Wi-Fi może być także sama choinka, szczególnie naturalna.

I bardzo słusznie. W końcu Święta są po to, żeby się spotkać z rodziną, porozmawiać, odpocząć, pójść na spacer po śniegu. I choinka godnie stoi na straży tej tradycji. Warto skorzystać z jej ochrony, choćby przez dwa świąteczne dni.

Wesołych Świąt!

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej