czwartek 08 sierpień 2013 | Robert Kamiński

Czy Windows 8.1 sprawdzi się w biznesie?

Dla konserwatywnych pracowników, brak przycisku start i pulpitu – na dzień dobry – stał się głównym powodem do krytyki Windows 8. Czy kolejna wersja zawojuje świat biznesu?

Kafelki choć niewątpliwie atrakcyjne i interesujące, bardziej kojarzą się z rozrywką niż pracą. Z punktu widzenia właściciela firmy to elementy, które mogą niepotrzebnie rozpraszać pracowników. 

W Windows 8.1 kafelki pozostają, ale zmiany, w niektórych przypadkach, są wręcz fundamentalne. Windows 8.1 to nieomal nowy system, w którym w dużej mierze wyeliminowane zostały mankamenty poddawane krytyce. Co więcej, jeśli ktoś nie lubi kafelków

Kafelki po nowemu

Kafelkowy ekran startowy na pierwszy rzut oka wygląda podobnie, ale zmian jest sporo. Pojawiły się nowe rozmiary kafelków. Jak dotąd były dwie możliwości: kwadrat lub prostokąt. W nowej wersji do dyspozycji mamy jeszcze dwa dodatkowe rozmiary: duży, czteropolowy kafelek, oraz kafelek zajmujący 1/4 pola. Dzięki temu na ekranie mieści się więcej kafelków, które często nie zawierają żadnych informacji i są jedynie skrótami do aplikacji. Kafelek – gigant sprawdzi się znakomicie do prezentacji pogody, czy zdjęć.

Usprawniony został sposób wywoływania aplikacji nieprzypiętych do ekranu – podobnie jak Windows Phone wystarczy przesunąć ekran w dół, lub kliknąć strzałkę. Ułatwiony został również dostęp do personalizacji poprzez dostęp z menu bocznego. Tym samym nie trzeba już sięgać do ustawień komputera.

Dla estetów pojawiło się urozmaicenie na ekranie blokady, gdzie mogą pojawiać się dowolne zdjęcia z dysku.

Koniec schizofrenii

Potrzeba zachowania wstecznej kompatybilności ze starszymi aplikacjami, a w konsekwencji Pulpitu spowodowała swego rodzaju „schizofrenię”. Konserwatywni użytkownicy byli niezadowoleni z nowego interfejsu, zaś użytkownicy tabletów z pulpitu, który jest zdecydowanie niewygodny do obsługi dotykiem i wyraźnie różny pod względem estetycznym. W efekcie powstały dwa światy dość konkurencyjne wobec siebie.

W Windows 8.1 zastosowano kilka trików, dzięki którym całość stała się spójna. Dzięki możliwości ustawienia wspólnej tapety aplikacje Modern UI i ekran startowy wydają się być częścią integralną Pulpitu. Ma to znaczenie psychologiczne – użytkownik ma wrażenie, że cały czas jest w tej samej „rzeczywistości”.

Pojawił się również przycisk Start, który choć nie jest odpowiednikiem Menu Start pozwala się odnaleźć w systemie i wywołać ekran startowy. Co więcej tradycyjni użytkownicy skupiający się przede wszystkim na pracy mogą skonfigurować system tak, aby pojawiał się od razu pulpit bez wyświetlania rozwiniętego ekranu startowego.

Lepsze sterowanie

W Windows 8 panel sterowania oferował dostęp jedynie do podstawowych ustawień, co często powodowało potrzebę przejścia w tryb desktop i uruchomienia klasycznego panelu. W przypadku obsługi za pomocą dotyku rozwiązanie mało intuicyjne i dość uciążliwe. Nowy ekran ustawień komputera umożliwia dostęp do wszystkiego, co niezbędne do zarządzania komputerem. Co ciekawe lista jest dynamicznie tworzona na podstawie najczęściej wybieranych kategorii ustawień. Bez problemu można również skonfigurować wyświetlacz (rozdzielczość, orientację), mysz i touchpad, zachowanie aktywnych narożników czy funkcje oszczędzania energii (jasność ekranu, usypianie urządzenia, itd.).

Wszechobecny Bing

Bing jako klasyczna wyszukiwarka internetowa nie jest konkurencją dla Google, ale znakomicie radzi sobie w kontekstowym agregowaniu treści. Wyszukiwarka systemowa jest zintegrowana z Bingiem, dzięki czemu po wpisaniu zapytania pojawiają się wszystkie nasze pliki, oraz wszystkie istotne informacje znalezione w Internecie. Co więcej Bing bierze pod uwagę zainstalowane aplikacje i pod tym kątem prezentuje wyniki. Dostarcza również informacje dla aplikacji jak np. „Wiadomości” czy „Finanse”.

Wielozadaniowość

Każda aplikacja - w tym Internet Explorer - potrafi wyświetlić wiele okien. Co więcej, możemy mieć różne aplikacje na jednym ekranie. Możemy również dowolnie modyfikować zajmowany przez nie obszar. Teraz aplikacje mogą dzielić się po połowie ekranu, zajmować 25 i 75 procent ekranu, lub dzielić go w dowolny inny sposób. Na dużym ekranie zmieszczą się nawet trzy, cztery i więcej aplikacji.

Menadżer plików obsługuje nie tylko zasoby lokalne, ale również to, co zostało umieszczone w chmurze.  Synchronizowane są tylko metadane, miniaturki zdjęć, czy słowa kluczowe. Z punktu widzenia użytkownika, nic się nie zmienia. Dalej ma dokładnie te same pliki, ale pełną rozdzielczość uzyska w momencie pobierania. W przypadku słabego połączenia można wcześniej ręcznie wybrać pliki i foldery, które zawsze mają być dostępne offline.

Światełko w tunelu

Zmiany, które pojawiły się w wersji 8.1 zdecydowanie powinny przypaść do gustu obu grupom użytkowników – tym, którzy stawiają na nowy interfejs dotykowy Modern UI, jak również konserwatystom tęskniącym za pulpitem z Windows 7. A przecież mamy do czynienia z wersją preview, która wciąż jest „szlifowana”. Można zatem zakładać że będzie jeszcze lepiej.