Strona główna / Biznes / Agenta do tego nie trzeba
niedziela 19 styczeń 2014 | Tomasz Janoś
Agenta do tego nie trzeba
Tradycyjne rozwiązanie do backupu, gdy chodzi o zabezpieczanie środowiska wirtualnego, wymaga zainstalowania programowego agenta na każdej chronionej maszynie wirtualnej. Nie jest to efektywna metoda. Znacznie skuteczniejsze są narzędzia bez agentów, wykorzystujące obrazy maszyn wirtualnych do kopiowania i odzyskiwania systemów oraz danych.

Wprowadzenie wirtualizacji przyniosło wielkie zmiany w środowiskach informatycznych. Serwery pracują pełną mocą, bez marnowania – jak dawniej – większości swoich zasobów. Jednak wraz z wielkim wzrostem efektywności wirtualizacja przyniosła też wyzwania związane z zarządzaniem oraz bezpieczeństwem, w tym – tworzeniem kopii zapasowych i odzyskiwaniem danych.

Do tej pory kopię bezpieczeństwa fizycznego serwera wykonywano na przykład raz na tydzień i przechowywano ją na taśmie. Obecnie na jednym serwerze fizycznym pracuje wiele maszyn wirtualnych, które mogą być szybko tworzone, uruchamiane, wyłączane czy usuwane. W takim środowisku nie ma więc mowy o cotygodniowym backupie z użyciem biblioteki taśmowej.

Mało wydajna staje się także tradycyjna metoda sporządzania kopii zapasowych, oparta na wykorzystaniu agentów programowych. Niezbędny w takim rozwiązaniu agent, działając na wirtualnej maszynie, dodatkowo ją obciąża, komplikując też kwestie zarządzania i bezpieczeństwa. A tworzenie kopii zapasowych odbywa się w konwencjonalny sposób, na poziomie plików.

Jak się okazuje, znacznie efektywniejszy w środowisku wirtualnym jest niewymagający agentów backup oparty na obrazach maszyn wirtualnych. Takie podejście oznacza późniejsze kopiowanie tylko bloków danych, które uległy zmianie, a nie całych plików. A kiedy jest wymagane odtworzenie maszyny wirtualnej, to wykorzystanie pełnego obrazu eliminuje czasochłonny, mozolny i podatny na błędy proces odbudowy serwera.

Kolejną zaletą backupu opartego na obrazach, jest to, że obejmują one maszynę wirtualną z całym jej „inwentarzem” – nie ma znaczenia, jaki system operacyjny i aplikacje działają wewnątrz. O ile więc tradycyjne systemy do tworzenia kopii zapasowych, oparte na plikach, są ograniczone do określonych systemów operacyjnych i aplikacji, o tyle bezagentowe rozwiązania dla środowisk wirtualnych nie mają takich ograniczeń.

Jednak - jak pokazują różne badania - jest jeszcze wiele organizacji, które nadal stosują do ochrony wirtualnych serwerów tradycyjne narzędzia do backupu. Ze względu na przedstawione zalety powinny one rozważyć zastosowanie rozwiązań stworzonych z myślą o wirtualizacji.

Takie produkty są dostępne na rynku już od kilku lat. Jednym z nich jest Veeam Backup & Replication, które tworzy kopie obrazów maszyn wirtualnych i przechowuje je w centralnej lokalizacji. W razie awarii serwery wirtualne mogą być odtworzone niemal natychmiast. Ich ochrona nie sprowadza się do ciągłego kopiowania wielkiej ilości informacji, w większości się powielającej. Po wstępnym sporządzeniu pełnego backupu, działające na poziomie hipervisora (obsługa zarówno VMware, jak i Microsoft Hyper-V) oprogramowanie Veeam wykorzystuje tzw. migawki (snapshots) systemów i deduplikowanie danych (usuwanie nadmiarowych). Dzięki temu zapisywane są tylko unikatowe dane, co doskonale usprawnia proces backupu. Co więcej, rozwiązanie Veeam Backup & Replication automatycznie weryfikuje możliwość odzyskania danych z każdej kopii zapasowej.

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej