Strona główna / Maszyneria / Cisco przedstawia: Spam, Virus Blocker
wtorek 23 luty 2010 | Jarek Michalski
Cisco przedstawia: Spam, Virus Blocker
Kiedy pojawiła się poczta elektroniczna wydawało się, że będzie to jeden z najwydajniejszych sposobów komunikacji. Dzisiaj 95% maili krążących w sieci to niechciana korespondencja, czyli spam. Sprawia, że w zaśmieconej skrzynce odbiorczej giną maile naprawdę ważne. Spam jest też jednym z ulubionych sposobów rozprzestrzeniania się wirusów.
Tagi: cisco, spam, wirus,

Na początek - trochę przerażających danych.

Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji przeprowadziła badanie wśród dostawców poczty elektronicznej z 30 krajów (głównie EU). Na co dzień zarządzają oni 80 milionami skrzynek pocztowych. Ich opinia na temat ilości niechcianych maili jest porażająca. Jeśli pracujesz w firmie, która korzysta z zabezpieczeń antyspamowych i przeżyłeś ich awarię - z pewnością podpiszesz się pod tymi danymi rękami i nogami.

Czy spam jest niebezpieczny?

Oczywiście tak. Niechciane maile, oprócz reklam lub ofert zabiegów medycznych mających udoskonalić ciało człowieka, mogą zaszkodzić firmowej sieci i danym. W wiadomościach mogą być linki do stron wyłudzających informacje lub instalujących bez wiedzy użytkownika złośliwe oprogramowanie. Mogą też zawierać załączniki, które są wirusami. Ich otwarcie może zniszczyć dane w sieci i narazić firmę na ogromne straty. Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy jak ważne informacje spoczywają na dyskach naszych komputerów. Dopiero ich utrata i brak możliwości odzyskania uświadamia rozmiar strat. Jeszcze dotkliwsza może być kradzież (np.: bazy klientów) - a to dzisiaj jeden z najważniejszych celów złośliwego oprogramowania.

Ale na tym kłopoty ze spamem się nie kończą. Przede wszystkim spam to koszty i straty - namacalne, utracone złotówki.

Walka ze spamem i zaginione maile.

Pracownik zasypywany codziennie dużą ilością spamu, mnóstwo czasu poświęca na jego odsiewanie. Problemem jest też dekoncentracja. Wiele osób i tak ma z tym problemy - sprzyja temu praca w otwartej przestrzeni biurowej, bieganie ze spotkania na spotkanie, komunikatory internetowe - wykrojenie spokojnej godziny w pracy, którą można poświęcić na czynności wymagające skupienia jest bezcenne. Tymczasem odnalezienie maila, na który trzeba odpowiedzieć, lub którego treść trzeba przeanalizować bardzo skutecznie wybija ze stanu koncentracji.

Innym problemem jest to, że poczta elektroniczna zdominowana przez niechciane maile przestaje spełniać swoją podstawową funkcję: kontaktowania ludzi, którym na takim kontakcie zależy. W przypadku biznesu kontrahentów, zleceniodawców i podwykonawców a przede wszystkim dostawców usług i klientów. W dziesiątkach śmieciowych maili łatwo zgubić lub skasować te, które rzeczywiście są istotne.

Czy można się zabezpieczać?

Można i trzeba. Robią to zresztą nie tylko użytkownicy poczty elektronicznej ale przede wszystkim przedsiębiorstwa dostarczające tego typu usługi. Jednak aby być pewnym, że kolejnego dnia skrzynek pocztowych nie zaleje fala spamu lub, że do sieci nie przedostaną się wirusy, trzeba zadbać o bezpieczeństwo na poziomie firmy.

Jak się zabezpieczyć?

Sposobów jest co najmniej kilka: czarne listy nadawców, filtry treści, uwierzytelnianie nadawców, etc... Większość wymaga zaangażowania pracowników działu IT. Duże przedsiębiorstwa, utrzymujące rozbudowane działy IT nie mają z tym kłopotu. Małym firmom jest w tym przypadku trudniej. Dobra konfiguracja i utrzymywanie zabezpieczeń antyspamowych nie jest łatwe. Trzeba umiejętnie balansować pomiędzy tym, co powinno być zablokowane, a co powinno przejść zabezpieczenia. Proste reguły, np.: nie przepuszczanie załączników, są nie tylko uciążliwe dla pracowników ale i niebezpieczne. Kto wie, czy strata spowodowana niedostarczeniem kilku maili do adresatów w firmie, nie będzie większa, niż ta, na którą naraziłaby ją obecność spamu.

Bazy podejrzanych adresów muszą być na bieżąco monitorowane i uzupełniane, podobnie jak konfiguracja zabezpieczeń. Małe firmy, które - czemu trudno się dziwić - starają się obniżać stałe koszty funkcjonowania biznesu, mogą nie chcieć wydawać dużych kwot na pracę wysoko wykwalifikowanych specjalistów IT. Z kolei zlecanie opieki nad bezpieczeństwem sieci tańszym, ale nie zawsze wyposażonym w odpowiednią wiedzę informatykom-amatorom - może być ryzykowne.

Rozwiązaniem może być urządzenie, które specjalnie dla małego i średniego biznesu opracowała firma Cisco. To Spam & Virus Blocker - niepozorna skrzynka, która wpięta w firmową sieć, chroni serwer pocztowy przed niechcianą korespondencją oraz wirusami dołączonymi do wiadomości e-mail.

Największą zaletą Spam Blockera jest prostota instalacji. Urządzenie trzeba kupić, wyjąć z pudełka, wpiąć do sieci i skonfigurować za pomocą prostego, opartego na przeglądarce internetowej interfejsu. Cały proces zajmuje kilkanaście minut. Od tego momentu dane niezbędne do utrzymania stałego, odpowiednio wysokiego poziomu ochrony, ściągane są automatycznie z serwerów SenderBase - największej na świecie sieci monitorującej transmisje związane z przesyłaniem poczty elektronicznej i przeglądaniem witryn internetowych. Dzięki temu Virus Blocker zawsze korzysta m.in. z najbardziej aktualnej bazy podejrzanych adresów i definicji wirusów. Urządzenie nie wymaga również konserwacji oprogramowania - gdy ukazuje się nowa wersja, zostaje po prostu ściągnięta z serwera i automatycznie zainstalowana.

 

W naszym serwisie promujemy proste i skuteczne rozwiązania. Cisco znane jest, jako dostawca wysokiej jakości urządzeń sieciowych i lider w dziedzinie zabezpieczeń. Dzięki urządzeniom takim jak Spam & Virus Blocker, technologie "z górnej półki" mogą być dostępne dla małego biznesu. I to w sposób, który najbardziej lubimy: minimum problemów z implementacją - maximum zysku.

  • Więcej o urządzeniu Cisco Spam & Virus Blocker przeczytasz tutaj:
  • Raport Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji znajdziesz tutaj:


Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej