Strona główna / Mobilna firma / Tablety i smartfony: gwiazdy rynku
czwartek 19 maj 2011 | Michał Tomaszkiewicz/ITReseller
Tablety i smartfony: gwiazdy rynku
W 2011 roku na świecie po raz pierwszy w historii ma się sprzedać więcej smartfonów niż komputerów. Do gry na polskim rynku wchodzą także tablety, wypełniające lukę między zbyt małymi do niektórych zastosowań telefonami, a zbyt dużymi i nieporęcznymi netbookami. Kto i z czym wchodzi do gry?


Smartfony do tej pory był rozprowadzane głównie przez operatorów, coraz większy wybór i coraz większa świadomość użytkowników sprawia jednak, że klienci zaczynają się rozglądać za niezależnymi dostawcami. Powodów jest kilka – duży wybór modeli sprawia, że często poszukiwanego przez konsumentów urządzenia nie ma w ofercie preferowanego przez nich operatora, albo zakup wymaga zobowiązania się do płacenia wysokiego abonamentu. Niektórzy operatorzy pozwalają wybrać sobie dowolny smartfon obecny na rynku, ale cena za taką usługę często przewyższa wartość urządzenia na wolnym rynku.

Nie bez znaczenia jest też brak zainstalowanych przez operatora dodatkowych programów i nakładek, które z założenia mają być wartością dodaną, a w praktyce u wielu użytkowników wywołują ambiwalentne uczucia.

Smartfonowy boom

Także w Polsce producenci smartfonów oczekują znacznego ożywienia rynku. Praktycznie wszyscy producenci telefonów będą wprowadzać do sprzedaży nowe urządzenia, na smartfony stawiać będą też vendorzy kojarzeni z większymi urządzeniami przenośnymi, między innymi Hewlett-Packard czy Dell; być może na podobny ruch zdecyduje się także Acer.

Według prognoz producentów, już niedługo smartfony mają stanowić 30 proc. sprzedaży telefonów. Szlak przetarło między innymi Apple, którego iPhone zmienił podejście zachodnich użytkowników do smartfonów oraz przyczynił się do zaakceptowania przez klientów większej średniej ceny sprzedaży. Apple wyznaczyło także standard, jeśli chodzi o wygląd i funkcjonalność smartfonów – podobne rozwiązania prezentowali po kolei wszyscy konkurenci. Przepis na smartfon, który ma odnieść na rynku sukces, jest prosty: duży dotykowy ekran, koniecznie pojemnościowy, który umożliwia obsługę urządzenia za pomocą gestów wykonywanych palcami; system operacyjny wraz ze sklepem, w którym można zakupić dodatkowe aplikacje; cały zestaw czujników i obsługa szybkiej transmisji danych.

Walka o system

Na rynku smartfonów trwa właśnie bezpardonowa walka o dominację. Od tego, urządzenia z jakim systemem operacyjnym preferować będą użytkownicy, zależeć będzie bezpośrednio z jakiego sklepu z oprogramowaniem – a w przyszłości z usługami w chmurze – będą korzystać. Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie – dotychczasowy lider rynku, Nokia z Symbianem, ogłosił przejście na najnowszy system Microsoft: Windows Phone 7. WP7 jest odpowiedzią na zmienione potrzeby użytkowników i stworzony jest według wzorców, które zagwarantowały sukces czarnemu koniowi: nadzorowanemu przez Google Androidowi, który przebojem zdobywa kolejne rynki i jest bliski wtargnięcia na pierwsze miejsce pod względem sprzedaży.

Nie należy także zapominać o Apple z iPhonem – producent zdobył zagorzałe grupy fanów, które są w gotowe do zmiany urządzeń za każdym razem, gdy pojawia się nowa generacja sprzętu. Sukces sklepu Apple jest niezaprzeczalny – klienci kupili już w nim miliardy programów.

Rynek smartfonów jest dla producentów wyjątkowo ważny – im więcej urządzeń z danym systemem operacyjnym się sprzeda, tym lepsza pozycja wyjściowa dla oferowania usług w chmurze.

Nowy segment rynku

Podobnie jak modę na smartfony, wykreowanie popytu na tablety zawdzięczamy Apple. Pokazany przez producenta iPad stał się z miejsca hitem rynkowym, co popchnęło innych producentów do opracowania własnych wariacji tego rodzaju sprzętu – w roku 2011 spodziewać się można ogromnej liczby premier nowych urządzeń, najczęściej pracujących pod kontrolą znanego ze smartfonów Androida.

Rynek tabletów oceniany jest na tak lukratywny, że Microsoft zapowiedział powstanie specjalnie na te urządzenia wersji Windows 8 – następnej generacji systemu operacyjnego MS – który będzie pracował na używanych w tabletach procesorach w architekturze ARM, a nie stosowanych powszechnie w komputerach CPU x86. Z nieoficjalnych danych wynika, że tylko w styczniu tego roku w Polsce sprzedano więcej tabletów niż w całym 2010 r. – boom zaczyna być więc bardzo widoczny.

Wprowadzenie do sprzedaży tabletów postrzega jako szansę dla resellerów Intel, który zapowiada rychłe wprowadzenie do oferty dystrybutorów urządzeń z procesorami Atom, które będą mogły być firmowane przez lokalnych producentów czy dużych resellerów.

Dla kogo tablety?

Producenci największą grupę docelową widzą w młodzieży w wieku gimnazjalno-licealnym, dla której Internet jest bardzo ważnym medium komunikacyjnym oraz dostarcza ogromnych ilości informacji. Niemniej jednak tablet jest urządzeniem również przeznaczonym dla tych, którzy nie potrzebują wiedzy informatycznej, aby skorzystać z komputera, np. ludzi starszych, nieobytych z nowymi technologiami. Urządzenia są także atrakcyjne dla agentów handlowych oraz pracowników mobilnych. Z tabletu chętnie korzystać mogą np. lekarze w szpitalach (bezprzewodowy dostęp do informacji o pacjentach), kierownicy budów (łatwy dostęp do dokumentacji budowlanej w trudnych warunkach), studenci, wykładowcy i nauczyciele.

Feeria rozmiarów

Producenci starają się, aby każda możliwa nisza rynkowa została zagospodarowana. Dla osób poszukujących lekkich, wysoce mobilnych rozwiązań proponowane są smartfony z ekranami o przekątnych od 3 do niemal 5 cali.

Rozmiary tabletów rozpoczynają się od 7 cali, a kończą na 10, przechodząc przez rozmiary pośrednie. Z zapowiedzi Della wynika, że w sprzedaży znajdą się także urządzenia pośrednie między smartfonami i tabletami, o przekątnej 5 cali. Ceny, w jakich będą oferowane poszczególne urządzenia, są mocno zróżnicowane: od 700 zł za podstawowe wersje smartfonów i tabletów, do dwóch, trzech tysięcy w przypadku topowego sprzętu.

Źródło: ITReseller

 

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej