Strona główna / Mobilna firma / Gdzie można pracować zdalnie?
piątek 12 kwiecień 2013 | Cezary TCHOREK-HELM
Gdzie można pracować zdalnie?
Praca zdalna polegająca na wykonywaniu zleconych czynności poza siedzibą pracodawcy, może mieć prawie nieograniczony charakter. Zarówno przedsiębiorca jak i pracownik mogą inaczej spojrzeć na warunki pracy i sam jej charakter. Przedsiębiorca może dostrzec swoją szansę na rozwój firmy w sposób nie wymagający wielkich nakładów, pracownik szansę na lepsze warunki pracy.

Na pracę zdalną warto spojrzeć z różnych perspektyw. Po pierwsze z punktu widzenia pracodawcy, który bardzo często nie mając dostępu do rozsądnych źródeł finansowania rezygnuje z inwestycji w nowe produkty i pracowników. Po drugie spojrzenie pracownika: o ile nie jesteśmy limitowani samym miejscem pracy warto przeprowadzić analizę czy nasz rodzaj pracy nie może być wykonywany poza siedzibą pracodawcy. Po trzecie wreszcie warto zastanowić się jaki rodzaj pracy wykonujemy i czy nie może ona z zasady „opuścić” pracodawcy.

Przedsiębiorca bierze zdalnych

Jak trudno dostać kredyt inwestycyjny wiedzą tylko te firmy, które próbowały zaspokoić żądania banków. Częścią każdej inwestycji jest finansowanie pracy czyli po prostu płace. W przypadku świadczenia pracy w układzie klasycznym czyli pracy na rzecz przedsiębiorcy w jego siedzibie, co ma miejsce zwykle w przypadku produkcji, nie ma możliwości transferowania pracy. Jednak w wielu przypadkach pracy wirtualnej, związanej z nowymi technologiami, projektowaniem czy data inputs nazywanego po polsku prowadzeniem baz danych, firma bez trudu może pozbyć się materialnego obciążenia i przenieść pracę do sfery zdalnej.

Ponieważ jednak nawet wirtualne czynności wymagają realnego wyposażenia należy pamiętać, iż pewnych stałych kosztów przedsiębiorca zatrudniający zdalnie nie uniknie. Jeżeli więc praca zdalna będzie wiązać się z wyposażeniem odmiejscowionego stanowiska pracy, firma poniesie ten koszt. Koszt jednak będzie zrekompensowany brakiem obciążenia fizycznym miejscem pracy po stronie pracodawcy. Korzyści cała masa a i państwo, które popiera każdy przedsiębiorca jest usatysfakcjonowane, ponieważ większe korzyści firmy to większy przychód pomniejszony  o podatek płacony fiskusowi. Zamiast więc inwestować w np. kosztowne zaplecze biurowe dla call center, wystarczy wyposażyć siec handlowców w tanie i wydajne łącza telefoniczne i prowadzić zdalną akwizycję przy pomocy transmisji głosu czyli telefonu, nie rezygnując oczywiście z klasycznych, handlowych technik.

Istnieją  wszelkie przesłanki aby administracja publiczna i regulacje prawne traktowały tego typu podejście inaczej niż klasycznie opodatkowaną firmę. To oczywiście nasz postula składany w imieniu sektora przedsiębiorców.

Realny problem kontroli wykonywania pracy czy też jakości pracy świadczonej przez zdalnego pracownika może stanowić pewne wyzwanie ale należy przyjąć, że zawsze tam gdzie uda się pracę odmiejscowić, uda się również zdalnie skontrolować jej wyniki. Przykładem są niezliczone czynności dokonywane w systemach informatycznych lub na stronach WWW. W przypadku świadczenia pracy przez tzw. gotowość wystarczy sprawdzać pracowników przez system logowania, który de facto jest właśnie zdalną listą obecności.

Co do zasady pracodawca powinien przenosić pracowników do sektora zdalnego na tych stanowiskach, które nie wymagają dużych inwestycji. Naukowcy, szczególnie w USA, widzą narastający problem z punktu widzenia dużych organizacji.

S. Zuboff z Harvard Business School, na łamach jednego z numerów magazynu „Forbes” wysuwa jeszcze dalej idące wnioski. Twierdzi, że czeka nas nowy etap kapitalizmu ze wzmocnioną rolą jednostki, w którym hierarchicznie zbudowana organizacja nie przetrwa. Istotnie, w pracy zdalnej występuje tylko 2-stopniowy podział organizacyjny: pracownik zdalny oraz firma, niezależnie co występuje pod tą nazwą.

Czy moja praca może być pracą zdalną?

Rozwój dzisiejszych form pracy powoduje, że praktycznie każdy pracownik może przeprowadzić taką analizę.

  • Jeżeli jestem analitykiem i moje codzienne obowiązki sprowadzają się do pracy umysłowej, czytania analiz oraz wykonywania przeliczeń czy budowania skomplikowanych modeli biznesowych, śmiało mogę zaproponować pracodawcy przeniesienie do dowolnego miejsca – poza faktyczną siedzibą, biurem firmy.
  • W przypadku antycypacji zmiany po stronie pracownika, należy wziąć pod uwagę szereg uwarunkowań praktycznych lecz warto zacząć od listy obowiązków jakie nakłada na pracownika umowa o pracę. Jeżeli rachunek korzyści uwzględniający interes pracodawcy i pracownika będzie dodatni warto złożyć propozycję transferu do innego miejsca.
  • Jeżeli jestem handlowcem, to prawdopodobnie mojej miejsce pracy jest hybrydowe; jestem ciągle u klienta lub na prezentacjach ale często muszę być w biurze, gdzie jest zaplecze techniczne, gdzie rozlicza się faktyczny czas pracy i efektywność pracownika. W przypadku prac obsługujących sprzedaż, pełna migracja do odmiejscowienia nie będzie możliwa.

Ale księgowa, kadrowiec czy najbardziej oczywisty administrator systemów informatycznych doskonale wpiszą się w zdalne wykonywanie większości obowiązków.

Dokąd można przenieść moje miejsce pracy?

Naturalną migracją wydaje się najbliższe nam otoczenie czyli przestrzeń prywatna: dom, mieszkanie, pokój. Jednak nie zawsze przeniesienie się z pracą w potoczne domowe pielesze będzie korzystne i możliwe. Tym pracownikom, którzy a priori dostrzegają same korzyści warto zaproponować wykonanie prostego testu polegającego na pozostaniu w przestrzeni prywatnej i próbę wykonania czynności, które zwykle wykonujemy w siedzibie pracodawcy. Dostrzeżemy wtedy całą masę uwarunkowań, które mogą wspierać nas w pracy ale mogą też działać wręcz przeciwnie.

Pracownicy mający małe dzieci czy niepracujących partnerów mogą odebrać ten poziom warunków dwojako. Z drugiej strony, należy pamiętać o psychologicznych uwarunkowaniach pracy, z których niezbędnym jest dyscyplina. Odmiejscowienie pracy i jej przeniesienie do sfery prywatnej (nie musi) na pewno przedłuży czas wykonywania tych samych czynności. Jednocześnie jednak fakt migracji może  podnieść efektywność w przypadku gdy pracownik ma słabe warunki pracy w siedzibie pracodawcy.

Dalszą lokalizacją naszego migrującego stanowiska pracy może być miejsce publiczne, o ile zapewnia akceptowany przez nas poziom komfortu. Może to być np. luksusowa, zapewniająca poczucie prywatności i anonimowości galeria handlowa dająca dostęp do Internetu lub port lotniczy bądź hotel z wydzielonym miejscem do pracy. Przecież podróżując lub tylko przemieszczając się lokalnie, mamy często dużą nadpodaż czasu i, o ile warunki sprzyjają, da się pracować „prawie wszędzie”.

Standardowym miejscem pracy pozostanie jednak dom, gdzie warto zrobić analizę co w przestrzeni będzie sferą osobistą a co profesjonalną. Być może nie obędzie się bez drobnych inwestycji w sprzęt biurowy czy technikę ale większość wyposażenia już jest i zacznie na nas pracować. To często nie uwzględniany kontekst pracy zdalnej: płacimy za łącze internetowe aby wykorzystywać je głównie w weekend czy wieczorami; mamy kilka komputerów wykorzystywanych często wyłącznie do konsumpcji treści; płacimy za kodowaną telewizję z wiadomościami gospodarczymi a w pracy poszukujemy tych samych źródeł np. w Internecie. 

Jeżeli zaczniemy pracować nasze prywatne zaplecze będzie znacząco bardziej efektywne. I jeszcze nam za to zapłacą…

 

 

 

 

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej