Strona główna / Po godzinach / Słuchawki Pamu Slide – gra skrajności
wtorek 11 luty 2020 | Robert Kamiński
Słuchawki Pamu Slide – gra skrajności
Pamu to kolejny startup który zabrał się za stworzenie idealnych bezprzewodowych słuchawek dousznych. Czy się udało? Jest całkiem nieźle.

Pamu Slide to bezprzewodowe słuchawki douszne z założenia przeznaczone dla osób aktywnych o czym świadczy stopień wodoodporności - IP6. Nie straszny im pot pojawiające się w trakcie intensywnego treningu, czy bieg w deszczu. Dodatkowa zaleta to żywotność baterii – producent deklaruje 10 godzin pracy w trybie stereo i jest to całkiem realne.

Ciekawy projekt

Muszę przyznać, że pierwszy kontakt robi wrażenie – zarówno opakowanie jak i etui będące jednocześnie ładowarką i power bankiem są po prostu eleganckie. Efekt „WoW” potęguje bardzo dobre wykonanie i ciekawy projekt, choć same słuchawki (poza kolorem) niewątpliwie nawiązują do wyrobu Apple.

Nazwa Slide wywodzi się z unikalnej konstrukcji ładowarki. Podczas gdy większość słuchawkowych ładowarek ma konstrukcję z klapką, obudowa Slide'a otwiera się poprzez przesunięcie górnej pokrywy. Obudowa wykonana jest z tworzywa ABS, ale ma sztywną wewnętrzną aluminiową ramę zaś górna pokrywa ma aluminiowe akcenty. Wewnętrzne wgłębienia służące ładowaniu są wyposażone w magnesy, które skutecznie utrzymują je we właściwym położeniu.

Podobnie jak w przypadku słuchawek Creative Air Sports można użyć etui ładującego jako przenośnego banku energii, aczkolwiek w tym przypadku może być to również zasilacz awaryjny dla smartfona ! Z tyłu obudowy znajduje się przycisk, który przełącza etui w tryb ładowania np. Jest to co prawda funkcja awaryjna, ale może poratować w trudnej sytuacji.

Oprócz słuchawek i etui opakowanie zawiera także kilka dodatków - trzy różne rozmiary wkładek dousznych, kabel ładujący USB typu C oraz instrukcję obsługi. Kabel USB może być używany zarówno do ładowania słuchawek, jak i do ładowania telefonu w trybie power banku.

pamu slide

Bateria i ładowanie

Podczas gdy wiele popularnych bezprzewodowych słuchawek oferuje od 3 do 5 godzin pracy na jednym ładowaniu, Pamu Slide zapewnia imponujące 10 godzin. Etui zapewnia energię na 5 doładowań, dzięki czemu można uzyskać w sumie 60 godzin działania. Wynik imponujący, który pozwala zmierzyć się ze wspomnianymi już słuchawkami Creative. Oczywiście rzeczywisty czas odsłuchu będzie się różnić w zależności od głośności, przepływności i innych zmiennych. Ale nawet jeśli w jakiś sposób zdołasz skrócić czas pracy baterii o połowę, to i tak jest całkiem nieźle.

Etui ładujące nie korzysta z  technologii szybkiego ładowania, ale proces przebiega sprawnie. Po pięciu minutach w ładowarce można cieszyć się muzyką przez następną godzinę! Całkowity czas ładowania wynosi około 90 minut i podobnie jak w przypadku wielu ładowarek, tempo ładowania spowalnia wraz z napełnianiem się akumulatora.

Łączność bezprzewodowa i jakość połączeń

Pamu Slide korzysta z protokołu Bluetooth 5.0, co pozwala na szybszą synchronizację i mniejsze opóźnienie niż w przypadku starszych protokołów. Słuchawki można oczywiście sparować praktycznie z dowolnym urządzeniem – z Androidem, iOS czy Windows. Sam proces nawiązywania łączności przebiega szybko i bezproblemowo, choć przed sparowaniem z kolejnym urządzeniem warto je „zresetować” wkładając do ładowarki.

Jakość połączeń telefonicznych jest całkiem przyzwoita, bez opóźnień jednak sam mikrofon nie jest idealny. Po pierwsze - nie zapewnia funkcji redukcji szumów, co jest typowe w przypadku tego rodzaju słuchawek.

Jakość dźwięku

I wreszcie dochodzimy do jakości dźwięku. Przyznam, że mam mieszane uczucia – Pamu Slide ładnie eksponują wysokie tony, jest przestrzeń dla „środka” i trochę brakującego basu. Bez względu czy są sparowane z Androidem czy iOS doznania są podobne. Przy czym niekiedy odnosi się wrażenie naprawdę dobrego brzmienia, podczas gdy przy niektórych utworach brakuje niskich tonów.

Przyznam, że nie jestem w stanie ocenić czy jest to związane z jakością materiału źródłowego, czy też mój subiektywny odbiór.

Warto dodać, że słuchawki Pamu Slide  wykorzystują jedynie pasywne tłumienie hałasu, co oznacza że dźwięki otoczenia są słyszalne. Dla niektórych będzie to wadą dla innych zaletą. Ja wolę słyszeć nadjeżdżający samochód Mrugnięcie

Czy warto kupić Pamu Slide?

Jeśli nie oczekujesz studyjnej jakości dźwięku – co w przypadku słuchawek dousznych jest raczej nieosiągalne – moim zdaniem, warto. Pamu Slide są świetnie wykonane, zapewniają wielogodzinne działanie i są przy tym wygodne. Jakość dźwięku jest przy tym przyzwoita i choć zapewne znajdą się zwolennicy heavy metalu, którym zabraknie mocnego basu – te słuchawki nie zawodzą. Zatem poradzą sobie nie tylko z audiobookami, ale również z muzyką w trakcie treningu.

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej