czwartek 11 luty 2010 | Cezary Tchorek-Helm

MacBook czyli klasyka na nowo

Przeprowadzony test najnowszego MacBooka jest w istocie sprawdzeniem, na ile pomysły i wynalazki rodem z Cupertino przeszły próbę czasu. Mimo istnienia wielu producentów i typów komputerów, właśnie biały Macintosh jest ikoną komputera oraz pomysłów na jego obsługę. Obecny egzemplarz korzysta z najnowszych technologii procesorowych Intela oraz poliwęglanowego kokonu. Testujemy czy pierwotna idea białego Maca pozostała niezmienna.

Białość, białość klasyczną widzę…

Jeśliby wziąć ten aspekt pod uwagę, to nastąpił odwrót od bieli. Obecne linie modelowe Apple’a zdominowane są przecież przez aluminium. Producent wracając do źródeł w przypadku testowanego Maca chciał pokazać swoje korzenie. Oceniam, że udało się to nadzwyczajnie biorąc pod uwagę jakość – dominującą cechę produktów Apple. Obudowa jest zbudowana z materiału poliwęglanowego, który będą tworzywem sztucznym ma charakterystykę zbliżoną do…aluminium. W przypadku naszego MacBooka umożliwiło to zastosowanie  technologii unibody z rodziny MacBook Pro. A więc historia i jednocześnie nowoczesność. Zupełnie biała.

Porównując tego Maka do stawki trzeba podnieść,  że hardware’owa część komputera jakże często stanowi o głębszej opinii o sprzęcie. Nic tak nie denerwuje jak porysowana obudowa, skrzypiące zawiasy notebooka czy niewygodny pad. Tu plus dla nowego MakBooka.

 

 

 

 

 

 

To co najważniejsze czyli widok

Widok wyświetlacza zdominowany jest przez panoramiczną matrycę 13,3 cala z systemem LED. Wyświetlacz czyli po staremu ekran jest w technologii LCD i posiada matrycę glare. Nie podejmuję się stanąć do dyskusji, który system jest lepszy czy bardziej profesjonalny – matowy czy glare. Mnie (subiektywnie właśnie) błyszcząca matryca ułatwia pracę na plikach FCP dając głębię i wrażenie 3D.  Rozdzielczość 1280 x 800 w sprzęcie bazowym jest wystarczająca. Poprawiłbym system zamykania wzbogacając maszynę o zatrzask gdyż (subiektywnie zupełnie) zawsze obawiam się przypadkowego otwarcia pokrywy.

Technika

Testowana maszyna miała zabudowany Intel Core 2 Duo 2,26 GHz i 2GB pamięci DDR3 z możliwością rozszerzenia do 4 GB. Gdyby tu odnieść się do historii Maka, to oczywiście dzisiejsza technika Apple jest identyczna jak w większości mobilnych komputerów. Ale z drugiej strony czy ktoś jeszcze pamięta procesory Motorola? Dziś Apple wybrało najbardziej zaawansowaną technikę czyli Intela. Do tego dodano jednak własne oprogramowanie Apple czyli w naszym przypadku Mac OS X 10.6.2.

Taki zestaw wraz z rodziną oprogramowania jest przewagą MacBooka ale jednocześnie powoduje, że część zaprzysięgłych użytkowników pecetów nie chce nawet pomyśleć o przesiadce. Z drugiej jednak strony warto w dzisiejszym świecie wręcz cieszyć się z różnorodności. Unifikacja bowiem zalewa wszystko i wszystkich.

Komunikacyjny laptop

Tu technikalia warte wspomnienia to interfejs Bluetooth, przyjazne urządzenie AirPort do komunikowania się przez Wi-Fi oraz wejście sieci Ethernet. Sprawdzone  przez nas własności baterii istotnie zbliżają nas do wartości deklarowanych przez producenta czyli 7-godzinnej autonomii energetycznej. Udało nam się wytrzymać ponad 6 godzin w warunkach średnich czyli w trakcie pracy (wysyłanie średnio-ciężkich plików i przeglądanie stron WWW oraz od czasu do czasu praca na plikach typu motion). Przy korzystaniu jednak z multimediów bateria daje szansę na 1-razowy „pełny metraż” czyli odtworzenie do 3 godzin filmu i zachowanie rozsądnej resztówki energii.

Wideo jest obsługiwane przez   procesor graficzny NVIDIA GeForce 9400M z 256 MB pamięci SDRAM DDR3. W testowanym MacBooku mieliśmy dysk ATA 2150 GB i wydaje się to za mało. Oczywiście konfiguracja bazowa jest swego rodzaju uśrednieniem oczekiwań rynku i polityki producenta ale do pracy z plikami multimedialnymi niezbędny jest co najmniej (czyli maksymalnie dopuszczalny) dysk 0,5 TB.

A jakie dają narzędzia?

Właśnie! W standardzie z systemem operacyjnym znajdujemy zestaw najważniejszych oprogramowań Apple - najważniejszych do prac w 80 procentach przypadków. To również pozostało z idei Macintosha i jest w MacBooku ładnie kontynuowane. Najskromniejszy z rodziny mobilnych laptopów Apple’a daje nam Time Machine, Qiuck Look, Spaces, Spotlight, Dashboard, Mail, iChat, Safari, QuickTime, iCal, DVD Player, Photo Booth, Front Row i kilka innych, z których warto wymienić m.in. i Photo oraz iMovie.

A FCP? Final Cat Pro musimy jednak nabyć drogą kupna.

Cena komputera

Aby kupić MacBooka należy wydać 4 tysiące złotych brutto, bez jednej złotówki. Cenę 3.999 uznajemy za wysoką i stwarzającą pewną barierę w dostępie do sprzętu i postępie w zdobywaniu rynku. Jak jednak uczy historia nowoczesnych technologii – sprzęt może tylko tanieć. Ta zasada dotyczy również i producenta z Cupertino. Koniec końców – drogi Mak, przetrwał próbę czasu.

Teraz czekamy na tablet….

Jesteśmy za:

  • Komputer błyskawicznie się uruchamia
  • Doskonała obudowa (nie rysuje się), pasowanie, zawiasy
  • LED z glare
  • Gładzik jako wzór (do kopiowania przez konkurencję)
  • Bateria!
  • Szybki procesor
  • Cicha praca napędu

Trzeba poprawić:

  • Brak podświetlenia klawiatury (użyteczne!)
  • Biały nie wszystkim pasuje
  • Cena nie jest atrakcyjna

Nie podoba się:

  • Brak gniazda FireWire (co uniemożliwia szereg prac z filmem)

iPhone 3G S jak Mac - też przetestowaliśmy