Strona główna / Analizy / Ustawa nie przeszkodzi spamerom
środa 28 lipiec 2010 | Daria Gudkowa/Kaspersky Lab
Ustawa nie przeszkodzi spamerom
Żadna lokalna ustawa antyspamowa nie może być skuteczna. Gdy w jakimś państwie zostają zaostrzone ustawy antyspamowe, spamerzy po prostu przenoszą swoją działalność do innego regionu, w którym przepisy regulujące spam są łagodniejsze lub nie istnieją.     

Najlepszym przykładem jest australijska ustawa spamowa z 2003 roku, stanowiąca jedną z najostrzejszych legislacji w walce ze spamem. Nakłada ona wiele wymogów na wysyłających spam oraz wysokie kary - do 3 mln zł - za każdą niechcianą wysyłkę. Przed przyjęciem tej ustawy Australia często gościła w pierwszej dziesiątce państw stanowiących największe źródła spamu; po wprowadzeniu jej w życie w 2003 roku państwo to nie pojawiło się nawet w pierwszej dwudziestce. Niestety, nie oznacza to, że w Australii jest teraz mniej spamu – spamerzy po prostu przenieśli swoją działalność do innych krajów.           

Tylko międzynarodowe rozwiązania legislacyjne mogą być skuteczne, a osiągnięcie znaczącego postępu w walce ze spamem będzie możliwe tylko wtedy, gdy każdy kraj opracuje odpowiednie inicjatywy legislacyjne jak również praktyki sądownicze i nawiążą współpracę na polu walki ze spamem.

Pierwsze kroki w tym kierunku zostały już poczynione. W latach 90 ubiegłego wieku w wielu krajach wprowadzono ustawy antyspamowe. Proces ten zainicjowały Stany Zjednoczone i państwa europejskie. W 2006 roku dołączyła do nich Rosja i Chiny, a w 2008 roku Indie i Brazylia. Udział państw azjatyckich, wschodnioeuropejskich i Ameryki Łacińskiej w tworzeniu legislacji antyspamowej jest bardzo istotny, ponieważ regiony te stanowią główne źródła rozprzestrzeniania spamu (w 2009 roku Rosja, Brazylia, Indie i Chiny zajmowały odpowiednio 2, 3, 4 i 10 miejsca na liście największych spamerów.)     

Źródło: Kaspersky Lab

Cisco: raport bezpieczeństwa sieciowego

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej