Strona główna / Analizy / Mobilność pogrąża desktopy
poniedziałek 16 maj 2011 | Marcin Złoch/ITReseller.pl
Mobilność pogrąża desktopy
Sympatię kupujących coraz częściej zyskują urządzenia mobilne. Tradycyjne nabiurkowe pecety, choć ciągle sprzedają się nieźle, tracą udziały w rynku. Jak w zwiwerciadle widać to w analizie ITReseller.pl  
Tagi: pecet, aio, firma, raport, wywiad,

Sprzedaż komputerów osobistych wzrastała w lach 2001-07. Wydawało się, że w 2008 r. przekroczy poziom 2 mln sprzedanych urządzeń. Niestety. Kolejny rok – 2009 – cofnął wielkość sprzedaży o pięć lat – widać to dokładnie ze statystyk przygotowywanych przez firmę PART. Zdaniem Sebastiana Sierzpowskiego, pełnomocnika zarządu ds. produktów Actina w spółce Action, powtórka scenariusza z lat ubiegłych jest mało prawdopodobna. Sprzedaż desktopów może już nigdy nie zbliżyć się do 2 mln sztuk. W latach 2007-08 poziom sprzedaży komputerów typu desktop był bardzo wysoki, a notebooków znikomy. Dziś role się odwróciły.

„Myślę, że przyczyn należy szukać w kilku czynnikach. Po pierwsze, w tamtych latach wpływ na dobre wyniki sektora desktopów miały duże zakupy sprzętu przez MEN. Obecnie gospodarka dopiero powoli wychodzi z kryzysu, co wpływa na wciąż ograniczoną liczbę znacznych przetargów dla sektora publicznego. Ponadto, widoczne jest nasycenie rynku zarówno konsumenckiego, jak i SMB desktopami. Jednak chyba najbardziej istotnym czynnikiem spadku zainteresowania pecetami jest szybki rozwój laptopów. Dzięki postępującej miniaturyzacji parametry notebooków dorównują komputerom stacjonarnym. W tej sytuacji klient jest skłonny nawet trochę dopłacić, by zapewnić sobie mobilność”  – zauważa Sebastian Sierzpowski.

Opinie z branży

Dodatkowo według producentów komputerów, w tym także Dariusza Gołębiewskiego, consumer sales managera z Lenovo Polska, rok 2009 był rokiem kryzysu, którego skutki odbiły się szerokim echem w branży IT. W 2009 r. obserwowaliśmy spowolnienie gospodarcze, mające istotny wpływ na liczbę sprzedawanych komputerów.

„W 2009 r. nastąpiło załamanie rynku desktopów. Wpływ na to miała z pewnością sytuacja kryzysowa. Przyspieszyła tendencję zastępowania komputerów stacjonarnych urządzeniami mobilnymi. Zabrakło również zamówień publicznych, które w latach poprzednich generowały znaczną sprzedaż desktopów. W ubiegłym roku można już było zaobserwować normalizację rynku, większy optymizm zakupowy. Przywrócone zostały również niektóre zawieszone w 2009 r. zamówienia publiczne” – potwierdza Marek Chobocki, szef działu Produkt Własny NTT System.

„Wstrzymywanie projektów w sektorze publicznym, redukcje zatrudnień i ostrożność w działaniach i planowaniu to tylko niektóre z czynników, jakie spowodowały znaczny spadek sprzedaży na rynku komputerów stacjonarnych. Z biegiem czasu stopniowo obawy i lęk zaczęły ustępować racjonalnemu myśleniu i, moim zdaniem, umiarkowany optymizm i pierwsze oznaki końca światowego kryzysu miały zasadniczy wpływ na wzrost sprzedaży pecetów w 2010 r.” – dodaje Maciej Polak, product manager Workplace Systems Fujitsu Technology Solutions.

Koniec składaków?

Polski rynek desktopów jest zdominowany przez mały montaż. W 2010 r. około 60 proc. nowych komputerów to były składaki. Sprzedaż desktopów „małego montażu”, po rekordowym milionie w 2007 r., w ostatnich latach spada. Spadek udziału drobnej produkcji jest wynikiem zmniejszenia zainteresowania desktopami wśród użytkowników domowych, którzy byli głównymi odbiorcami produktów małego montażu.

„Uważam, że udział markowych urządzeń vs „składaki” będzie notował równie dynamiczny wzrost w najbliższych latach. Cieszy nas fakt, iż coraz częściej wybierane są markowe produkty, które charakteryzuje bezawaryjność, wysoka wydajność, możliwość integracji z enterprise'ową infrastrukturą, jak również usługami i serwisami” – informuje Maciej Polak.

Spadek cen na desktopy markowe powoduje, iż rynek ten staje się coraz mniej atrakcyjny finansowo dla firm składających komputery lokalnie” – dodaje Dariusz Gołębiewski.

W zamówieniach publicznych „składak” zazwyczaj przegrywa ze sprzętem markowym. Według Sebastiana Sierzpowskiego, komputery „no name” dominują jeszcze tylko w segmencie „gaming”. Jednak i to może się zmienić w najbliższym czasie.

„Widać jednak, że większość klientów coraz częściej decyduje się na wybór markowego sprzętu. Przyczyną tego jest coraz mniejsza różnica cenowa, gwarancja producenta oraz przyjęta strategia czasowa. Klient woli przyjść do sklepu i wskazać od razu na gotowy towar” – twierdzi Sebastian Sierzpowski.

Polski rynek podzielony równo

Resztą rynku prawie po równo dzielą się polscy i zagraniczni producenci. Jak wynika z analiz PART, w 2010 r. najwięcej komputerów osobistych sprzedały korporacje Dell i HP. Za nimi uplasowali się polscy producenci. Żaden z dostawców nie przekracza 10-procentowego udziału w rynku – najbliżej są Dell i HP. Te dwie firmy zanotowały w 2010 r. wysokie wzrosty sprzedaży – o ponad 65 proc. Jednak według PART, najdynamiczniej wzrosła sprzedaż pecetów Lenovo (118 proc.). Tyle tylko, że wolumen sprzedaży jest dość niski (wzrost z 11 tys. na 24 tys. sprzedanych komputerów).

Wydajne skrzynki

W segmencie komputerów stacjonarnych najbardziej popularne są rozwiązania dedykowane rynkowi SMB i publicznemu – tańszy sprzęt o niezbyt dużych osiągach. Obiecującą niszę stanowią komputery multimedialne, rośnie także udział sprzętu dedykowanego rozrywce.

„Jeżeli chodzi o biznes, to klienci coraz częściej porzucają proste konfiguracje mainstreamowe oparte o architekturę Pentium E i zwracają większą uwagę na bardziej wydajne, nowe procesory Intela serii iCore. Obserwowane jest również coraz większe zainteresowanie technologią Intela vPro RAID 0/1 oraz szeroko rozumianą funkcjonalnością security, dostępną przede wszystkim w modelach opartych o chipset Intel Q67. W sprzedaży kanałowej jako mainstream wciąż nieodmiennie króluje procesor Pentium E5800 w zestawie z pamięcią 2 GB oraz dyskiem 500 GB, z systemem operacyjnym Windows Home/Proffesional, w sugerowanej cenie dla klienta końcowego ok. 1300 zł netto. W konfiguracjach projektowych dla większych rozwiązań i wolumenów klienci zdecydowanie częściej wybierają urządzenia zaopatrzone w chipset Q45, Q57, Q67, gwarantujące im znacznie szerszą paletę ciekawych funkcjonalności z najnowszą technologia vPro w oparciu o iAMT 7.0 (chipset Q67)” – informuje Maciej Polak.

Co kupowali klienci do tej pory?

Konfiguracje komputerów stacjonarnych HP, które cieszyły się największą popularnością wśród użytkowników w małych i średnich przedsiębiorstwach, oparte były o procesory Intel Pentium lub Intel Core 2 Duo, wyposażone w min. 2 GB pamięci RAM, dysk ok. 320 GB, z systemem operacyjnym Windows 7 Professional. Duże firmy kupowały z kolei produkty bardziej zaawansowane technologicznie, oferujące technologię zdalnego zarządzania Intel vPro lub jej część, technologię IAMT (procesory min. Core i5, 4 GB RAM i dysk 500 GB).

 „Coraz więcej klientów zwraca także uwagę na pośrednie koszty obsługi zasobów IT i stąd wynika choćby zainteresowanie i wymóg wysokiej sprawności energetycznej sprzętu. O sprawności energetycznej jednostki nie decydują wyłącznie zastosowane zasilacze, wokół których kilka lat temu obserwowaliśmy duże zamieszanie. To zespół cech i parametrów, takich jak np. zastosowany procesor, BIOS z fabrycznym domyślnym ustawieniem funkcji sleep przy dłuższej bezczynności oraz dodatkowe oprogramowanie, pozwalające na definiowanie polis regulujących czas pracy i czas spoczynkowy sprzętu. Potwierdzeniem wysokiej sprawności komputerów jest norma ENERGY STAR oraz EPEAT. I nie bez znaczenia jest długi cykl życia i stabilność danej rodziny produktów, duże firmy i instytucje planują swoje zakupy często na czas dłuższy niż rok i niezmienność oferty w tym okresie ma kluczowe znaczenie” – twierdzi Anna Ostafin, category manager desktop products Personal Systems Group Hewlett-Packard Polska.

Nowe pomysły

Marek Chobocki przewiduje, że sprzedaż desktopów w 2011 r. nie będzie gorsza od tej z ubiegłego roku. Przedstawiciel HP jest innego zdania.

„W przypadku desktopów, w 2011 r. możemy obserwować dalsze zmniejszenie się rynku w segmencie Home, czyli udziału komputerów stacjonarnych w ogólnej liczbie sprzedanych komputerów. Ten trend obserwujemy już od dłuższego czasu, użytkownicy częściej wybierają notebooki, czyli mobilne rozwiązania, zamiast stacjonarnych, część osób decyduje się na zakup komputera typu all-in-one” – informuje Anna Ostafin.

To właśnie tego typu modele mogą zanotować proporcjonalnie największy wzrost sprzedaży w tym roku, zarówno w komercyjnym, jak i konsumenckim segmencie. Niezaprzeczalnym atutem tego typu produktów jest prostota ich instalacji, obsługi i łatwość w utrzymaniu porządku wokół nich.

„Pewną nadzieją dla sektora sprzętu typu desktop są komputery typu all-in-one, które są hybrydą komputera stacjonarnego i mobilnego. To jeszcze stosunkowa nowość. Jednak dzięki temu, że komputery te łączą zalety obu typów urządzeń, mogą w ciągu najbliższego roku zacząć przejmować część rynku notebooków” – twierdzi Sebastian Sierzpowski.

Co z cloudem?

Na rynku trwa eksplozja cloud computing. Czy modna technologia wpłynie na sprzedaż komputerów stacjonarnych? Zdania producentów są podzielone. Według Dariusza Gołębiewskiego, koncepcja cloud może mieć wpływ na spadek sprzedaży dużych i średnich serwerów, może natomiast mieć wpływ na wzrost sprzedaży urządzeń dostępowych: tabletów i notebooków. Z kolei Marek Chobocki twierdzi, że w najbliższym czasie technologia cloud nie będzie miała wpływu na spadek sprzedaży desktopów. Jednak z czasem urządzenia do współpracy z chmurą będą mniejsze i z dużym prawdopodobieństwem przejmą część rynku.

„Technologia cloud raczej nie wpłynie na sprzedaż komputerów stacjonarnych. Podobne dylematy towarzyszyły nam z chwilą ogłoszenia, równie modnej, wirtualizacji desktopów. Jednakże zjawisko to nie miało rewolucyjnego wpływu na wielkość sprzedaży standardowych pecetów. Oczywiście, zmienia się również świadomość zwolenników technologii. Czas pokaże, w którym kierunku podąży rynek”– przekonuje Maciej Polak.

Pomocna dłoń

Producenci komputerów stacjonarnych nie są bierni. Nie tylko czekają na klientów, ale także prowadzą programy mające zwiększyć udziały rynkowe. Przykładowo, Sebastian Sierzpowski przekonuje, że Action dba o szybkie wprowadzanie nowości do oferty, przy jednoczesnym zachowaniu długiego czasu życia wszystkich modeli w porfolio. Ma to wzmacniać pozycję wśród partnerów, gdyż, z jednej strony, firma utrzymuje stałą ofertę, a z drugiej, szybko dostarcza nowe rozwiązania kontrahentom. Producenci dbają też o kompetencje swoich resellerów, prowadząc dla nich szkolenia. Organizują też programy lojalnościowe i tzw. road-show.

„Prowadzimy program lojalnościowy doskonale rozpoznawalny w branży – Cyberbonus. Dodatkowymi ułatwieniami jest poszerzenie grup sprzedażowych o dedykowanych handlowców u wszystkich autoryzowanych dystrybutorów. Ułatwieniem dla partnerów jest możliwość samodzielnej konfiguracji desktopa pod potrzeby klienta poprzez specjalnie stworzony konfigurator – PC/System Architect. Dodatkowo w każdym miesiącu proponujemy szereg ciekawych promocji, np. w marcu prowadzimy akcję dodawania 2 GB kości pamięci do wybranych modeli” – informuje Maciej Polak.

Jednym z czynników decydujących o zakupie komputera może być jego wygląd.

„Obecnie klienci znaczną uwagę przywiązują do wyglądu komputera. Komputer jest nie tylko narzędziem pracy czy zabawy. Ważne jest, aby komponował się z otoczeniem, gdyż często pełni funkcję dekoracyjną mieszkania czy biura. Dlatego uruchomiliśmy program DEMO, którego celem jest umożliwienie resellerom prezentacji komputerów w miejscu ich sprzedaży.

Uważam, że ten program, w połączeniu z okresowo przebiegającymi akcjami motywacyjnymi, da naszym resellerom dobre narzędzie do sprzedaży desktopów oraz sprawi, że firmy, które do tej pory zajmowały się małą produkcją zaczną oferować swoim klientom nasze rozwiązania” – twierdzi Marek Chobocki.

  • ANNA OSTAFIN, category manager desktop products Personal Systems Group Hewlett-Packard Polska

W segmencie komercyjnym rok 2010 to przede wszystkim wzrost ilości zamówień sektora publicznego i dużych przedsiębiorstw. W zeszłym roku zrealizowaliśmy kilka dużych dostaw komputerów stacjonarnych, co było skutkiem odmrożenia budżetów na zakup sprzętu u naszych klientów. W sektorze publicznym zakupy także musiały być zrealizowane ze względu na konieczność zamknięcia i rozliczenia projektów współfinansowanych z funduszy europejskich – zauważa.

  • SEBASTIAN SIERZPOWSKI, pełnomocnik zarządu ds. produktów Actina w spółce Action

Walka między laptopami i desktopami nie jest wyrównana. Widoczne jest nasycenie desktopami zarówno rynku konsumenckiego, jak i SMB. Laptopy wiodą prym dzięki swoim coraz lepszym parametrom i mobilności. Desktopy mogą zyskać więcej udziału w rynku jedynie dzięki komputerom all-in-one. Ten typ sprzętu różni się od notebooków jedynie tym, że trudniej jest go przenosić. Jednak najbardziej istotnym czynnikiem spadku zainteresowania pecetami jest szybki rozwój laptopów. Dzięki postępującej miniaturyzacji parametry notebooków dorównują komputerom stacjonarnym. W tej sytuacji klient jest skłonny nawet trochę dopłacić, by zapewnić sobie mobilność.

  • MAREK CHOBOCKI, szef działu Produkt Własny NTT System

W 2009 r. nastąpiło załamanie rynku desktopów. Wpływ na to miała z pewnością sytuacja kryzysowa. Przyspieszyła tendencję zastępowania komputerów stacjonarnych urządzeniami mobilnymi. Komputery mobilne wydajnością coraz częściej nie ustępują desktopom, dlatego skutecznie zastępują sprzęt stacjonarny. Niekiedy jednak użytkownicy potrzebują znacznie większej matrycy, niż te oferowane przez urządzenia mobilne, większej elastyczności konfiguracji lub, w przypadku sprzętu biurowego, odpowiedniego poziomu kontroli i zabezpieczeń. Wówczas komputery stacjonarne w dalszym ciągu są najlepszym rozwiązaniem.

  • MACIEJ POLAK, product manager Workplace Systems Fujitsu Technology Solutions

Od lat obserwujemy zwiększanie się procentowego udziału urządzeń mobilnych w stosunku do komputerów stacjonarnych. Wynika to z naturalnego trendu, jakim jest konieczność mobilnej pracy u większości biznesowych użytkowników. Należy jednak pamiętać, iż istnieje znaczna różnica w wydajności laptopa względem PC (o tych samych parametrach technicznych) na korzyść rozwiązań urządzeń stacjonarnych. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, iż prawdopodobnie nie uda się odwrócić trendu wyznaczonego przez rynek, aczkolwiek pamiętajmy, że istnieje szereg zastosowań, gdzie komputer stacjonarny wciąż pozostaje niezastąpiony ze względu na swoja moc obliczeniową, elastyczność konfiguracyjną, możliwość pracy wielomonitorowej, jak również możliwości obróbki 3D. W tych dziedzinach żaden notebook, jak również szeroko rozumiana wirtualizacja nie są w stanie zagrozić bądź zachwiać pozycją desktopu czy stacjonarnej stacji roboczej. Konstrukcje desktopów, podobnie jak laptopów, również ewoluują w ciekawych kierunkach. Zwracamy uwagę na takie funkcjonalności komputerów stacjonarnych, jak technologia 0-watt (komputer w trybie wyłączenia nie pobiera energii elektrycznej z gniazdka), Zero Noise (komputer podczas standardowej pracy biurowej, np. MS Excel, potrafi wyłączyć wszystkie wentylatory (BIOS, CPU, zasilacz) i w konfiguracji z dyskiem SSD pozostaje bezgłośny.

Żródło: ITReseller.pl



 

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej