Strona główna / Analizy / Domenowa ekstraklasa
piątek 24 czerwiec 2011 | Przemysław Ćwik
Domenowa ekstraklasa
Polska to domenowy potentat. Zajmujemy piąte miejsce w Europie pod względem liczby zarejestrowanych domen w rozszerzeniu krajowym. Wiele jednak wskazuje na to, że najlepsze dopiero przed nami.
Tagi: www, firma, domena, hosting,

 

Wystarczyło 2,5 roku, by rejestr domen powiększył się dwukrotnie. Takiego tempa wzrostu nie odnotował żaden inny europejski kraj. Na początku bieżącego roku nad Wisłą zarejestrowano dwumilionową domenę. Rozwój rynku adresów internetowych idzie w parze z rozwojem całego polskiego e-biznesu.

Ile jest warta e-Polska

Według raportu amerykańskiego think tanku The Boston Consulting Group, wartość polskiej e-gospodarki wynosi obecnie 35,7 miliarda złotych i jest większa od wartości dodanej górnictwa. Mało tego – polski biznes internetowy w ciągu kolejnych pięciu lat będzie rósł dwa razy szybciej niż PKB i niebawem może osiągnąć większą wartość niż rodzimy sektor usług finansowych. W tej sytuacji nieunikniony jest również wzrost cen adresów internetowych. Konkurencja w branży domenowej będzie się, więc jeszcze bardziej zaostrzała.

Lider rynku

W klasyfikacji ilościowej domen narodowych (w naszym przypadku: końcowka „.pl”) jesteśmy na piątym miejscu, ale od dawna przodujemy w Europie pod względem tempa rejestracji adresów.

  • Potwierdza to ostatni raport NASK, z którego wynika, że mamy największy wskaźnik tempa wzrostu rejestracji domen w rozszerzeniu krajowym – 18,02%.
  • Na kolejnych miejscach plasują się Francuzi (17,15%) i Włosi (14,77%).
  • W pierwszym kwartale 2011 r. liczba nazw z końcówką „.pl” wzrosła o 72 933 i pod koniec marca wyniosła 2 067 933.

To najlepszy dowód na niepodważalny prymat „peelki” w polskiej domenosferze. Coraz częstsze wykorzystywanie „alternatywnych” końcówek w adresach nie jest efektem popularności konkretnych rozszerzeń, która mogłaby zagrażać domenie krajowej, ale malejącej z dnia na dzień dostępności nazw w rozszerzeniu „.pl

Drogie .pl

Duży popyt w połączeniu z niską podażą winduje ceny „peelek”, które jednocześnie postrzegane są, jako towar luksusowy, a przede wszystkim – źródło prestiżu. Inwestorzy świadomi tempa rozwoju e-biznesu zdają sobie sprawę, że rynek domen nie ma górnej poprzeczki – konsekwentna przeprowadzka biznesu do Sieci będzie skutkować nieubłaganym wzrostem cen adresów. Dlatego często zamiast przeszukiwania rejestru w poszukiwaniu wolnych nazw z mniej atrakcyjną końcówką, wybierają zakupy na rynku wtórnym – bezpośrednio lub na giełdach, np. AfterMarket.pl. Wydatek kilkuset lub kilku tysięcy złotych można sobie zrekompensować z kilkudziesięcio-, a czasem kilkusetprocentową nawiązką w perspektywie roku lub dwóch, trzech lat.

Lans.pl

Skąd się bierze wartość domeny „.pl”? Bez wchodzenia w spekulacje, można odpowiedź na to pytanie następująco: „peelka” była pierwsza. Dla polskiego internauty koncówka krajowa to podstawowe skojarzenie z adresem internetowym – podobnie jak dla amerykańskiego użytkownika Sieci jest oczywiste, że adres internetowy „powinien” kończyć sie rozszerzeniem „.com”. Ta asocjacja jest cały czas utrwalana dzięki zabiegom marketingowym. Duże firmy i korporacje, dbając o prestiż, niemal zawsze posługują się końcówką narodową kraju, w którym działają. To właśnie tego typu podmioty, dominujące w przestrzeni reklamowej i zdolne do wysokich nakładów na promocję swoich marek, kształtują masową wyobraźnię – również w kwestii kompozycji adresów internetowych.

W efekcie nie tylko konsumenci przyzwyczajani są do końcówki krajowej, jest to również czytelny sygnał dla innych przedsiębiorców, że końcówka „.pl” wydatnie przyczynia się do poprawy wizerunku firmy. Dla klienta jest to bowiem informacja, że przedsiębiorstwo działa długo na rynku lub ma wystarczający kapitał, by zadbać o promocję, co świadczy o wiarygodności finansowej. Peelka to niekiedy kosztowny interes, jednak jej brak może okazać się jeszcze bardziej kosztowny podczas planowania wydatków na e-marketing – nieunikniony w czasach ostrej konkurencji internetowej.


 

 

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej