Strona główna / Analizy / Polska kupuje w Internecie
poniedziałek 19 listopad 2007 | Anna Pawłowska-Pojawa
Polska kupuje w Internecie
Racjonalista to ktoś, kto w swoim postępowaniu kieruje się wyłącznie rozumem. A rozum coraz częściej podpowiada, żeby – zachowując rozsądek – korzystać z dobrodziejstw techniki i technologii. I Polacy, wbrew obiegowym opiniom, okazują się racjonalistami. Coraz ufniej podchodzą do tego, co proponuje im technika.
Tagi: internet, raport,

e-banking oswojony

Sztandarowym przykładem jest bankowość, a przede wszystkim bankowość internetowa.  Kiedyś podchodziliśmy do niej z rezerwą. Z raportu AC Nielsen  wynika, że dziś przodujemy w Europie jeżeli chodzi o korzystanie z internetowych rachunków bankowych. Wśród młodych ludzi trudno znaleźć kogoś, kto nie posiada konta internetowego lub choć raz nie zrobił przelewu za pośrednictwem sieci.

Racjonalny = oszczędny

Popularność bankowości elektronicznej wynika z czysto matematycznego rachunku. Dzięki Internetowi możemy w krótkim czasie, bez konieczności wstawania zza biurka, porównać oferty wielu banków i instytucji finansowych, wybrać tę, która oferuje najkorzystniejsze warunki i zainicjować kontakt ze sprzedawcą. To racjonalne zarówno z punktu widzenia oszczędności czasu, jak i efektywności kosztowej, już zupełnie wymiernej finansowo – banki internetowe na ogół są tańsze w eksploatacji niż bankowość tradycyjna, niższe są koszty prowadzenia rachunków, opłat za dokonywanie transakcji oraz opłat za wydanie i korzystanie z kart.

Zakupy zza biurka

Te same powody – oszczędność czasu i oszczędność w ogóle – coraz częściej skłaniają nas do dokonywania w sieci również zakupów. Ledwie dwa lata temu handel elektroniczny zaczął być wykazywany w zestawieniach statystycznych polskiej gospodarki, a już najnowsze szacunki mówią, że wśród Polaków korzystających z Internetu, aż 33% robi zakupy w sieci. To niespodziewanie stawia nas wśród europejskich liderów. W Wielkiej Brytanii odsetek ten wynosi co prawda aż 71%, ale we Włoszech - już tylko 25%, a w Hiszpanii - tylko 19%.

Jak pokazują badania przeprowadzone pod koniec 2006 roku przez Instytut Logistyki i Magazynowania,  w Polsce prowadziło wtedy działalność 3275 sklepów internetowych, czyli ponad trzy razy więcej niż na początku 2006 r.

Młodzi na aukcjach, starsi w sklepach

Z różnych badań (m.in. firmy Gemius) prowadzonych w ostatnich latach wyłania się bardzo konkretny obraz przeciętnej osoby kupującej on-line. Kupują głownie mężczyźni – stanowią ponad 70 proc. kupujących. Ludzie młodzi, między 15. a 24. rokiem życia, kupują głownie na aukcjach. Dojrzali - przede wszystkim finansowo – czyli osoby w wieku około 30 lat wybierają tradycyjne sklepy internetowe.

Podział ten znajduje potwierdzenie także jeżeli weźmiemy pod uwagę dochody kupujących. Wśród ludzi młodych, jeszcze nie pracujących, największą popularnością cieszą się aukcje (30,3%). Ludzie z wyższym wykształceniem, dysponujący dochodami powyżej 3 tys. zł,  korzystają zarówno z aukcji, jak i sklepów internetowych (20,4%). Osoby z niskimi dochodami, do tysiąca zł (28,1%), to grupa ludzi, która w ogóle nie dokonuje zakupów przez Internet.

Na zakupy - w każdej chwili

Dokładne badania pozwoliły też na określenie, kiedy najchętniej kupujemy za pośrednictwem Internetu. A właściwie pozwoliły stwierdzić, że prawie połowa polskich internautów nie ma preferowanej pory dokonywania zakupów w sieci. Korzystają z tego, że sklepy on-line są dostępne 24 godziny na dobę. Jedna piąta „idzie” na wirtualne zakupy po pracy (17-20), niespełna 10 proc. dokonuje transakcji nocami. Co ciekawe, ci którzy kupują popołudniami i wieczorami, kupują głównie w sklepach internetowych. Na aukcja większy ruch jest przed południem oraz w nocy.

A rynek rośnie, rośnie...

Jak twierdzi Robert Hałacz z firmy Gemius, do 2010 roku wartość polskiego handlu w Internecie wzrośnie do 4 mld euro. Warto zatem swój kawałek tego tortu wykroić. A jak kroić? Aż 40% przebadanych przez Gemius internautów przyznaje, że szuka w sieci niskich cen. Jedna piąta kupowałaby w sieci, gdyby ceny przesyłek były niższe. Blisko jedna czwarta skarży się na niedogodności związane z kupowaniem w sieci.

Zatem, racjonalnie i matematycznie, jeżeli 40 proc. Polaków korzysta z Internetu, a przynajmniej jedna czwarta z tych korzystających na razie z rezerwą traktuje zakupy w sieci – to daje ok. 4 mln potencjalnych klientów. Nie wspominając o tych, którzy do 2010 r. zaczną z sieci korzystać.

Podobne artykuły
Komentarze
comments powered by Disqus
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej