Strona główna / Na czasie / Jaki ślad węglowy zostawiają urządzenia cyfrowe?
poniedziałek 11 maj 2020 | Robert Kamiński
Jaki ślad węglowy zostawiają urządzenia cyfrowe?
Niektórzy twierdzą, że granie na komputerze generuje ślad węglowy porównywalny z tym powstającym podczas podróży samolotem. Inni zaś kwestionują wpływ platform streamingowych czy mediów społecznościowych na klimat.

 W momencie gdy świat co dekadę musi o połowę zmniejszyć ogólną emisję dwutlenku węgla, właściwe zrozumienie śladu węglowego wynikającego z określonych działań ma kluczowe znaczenie dla rozwoju.

„Koncepcja śladu węglowego wykracza poza samo zużycie energii elektrycznej przez produkty. Obejmuje ona emisję gazów cieplarnianych przez cały cykl życia produktu - od pozyskania surowców, przez produkcję, montaż i transport, po eksploatację i sposób utylizacji urządzenia. Mówiąc dokładniej, ślad węglowy sektora teleinformatycznego obejmuje zarówno sieci mobilne i stacjonarne, centra danych i sieci korporacyjne, jak i wszystkie urządzenia, takie jak telefony, komputery, małe routery, nowe urządzenia Internetu rzeczy (IoT) i inne. W ten sposób już od 20 lat staramy się badać i opisywać oddziaływanie nowych technologii na środowisko” – mówi Marcin Zych, ekspert firmy Ericsson.

Jaki ślad węglowy zostawiasz oglądając filmy na platformach streamingowych?

Według danych analizowanych przez firmę Ericsson przesyłanie strumieniowe 400 dwugodzinnych filmów na laptopie podłączonym do zewnętrznego ekranu zużyłoby w przybliżeniu tyle prądu, co nowoczesna lodówka w ciągu roku. Dla porównania, przy użyciu tej samej ilości energii elektrycznej można strumieniowo obejrzeć na smartfonie aż 2900 filmów. Z kolei energia elektryczna zużywana przez auto elektryczne na dystansie zaledwie 600 metrów jest równa zużyciu energii elektrycznej podczas przesyłania strumieniowego 2-godzinnego pliku wideo na laptopie (wliczając w to sieć i centra danych).

„Przesyłanie strumieniowe dwugodzinnego pliku wideo na laptopie wymaga znacznie mniej energii elektrycznej niż starsze rozwiązanie, takie jak lokalne odtwarzanie wideo na dyskach DVD lub Blu-ray. Na początku konsumenci musieli jeździć do wypożyczalni po ulubiony film. Musieli również wynająć lub kupić odpowiedni odtwarzacz, by móc obejrzeć film na ekranie telewizora. Obecnie w wielu domach podłączonych do sieci można bez problemu przesyłać strumieniowo film do niemal dowolnego urządzenia” – tłumaczy Marcin Zych.

Centra danych zużywają tyle energii co Holandia

Obecnie dane często przechowujemy w chmurze zamiast na prywatnym sprzęcie. Z punktu widzenia emisji dwutlenku węgla, patrząc na cały cykl życia produktu, jest to lepsze rozwiązanie. Chmura i wszystkie dane dostępne w Internecie stanowią część centrów danych, które uwzględniono w ogólnym śladzie węglowym ICT. Przechowywanie danych to tylko niewielka część tego śladu. Centra danych wykorzystywane przez użytkowników Internetu zużyły w 2015 roku około 110 TWh, co stanowiło około 0,5 procent światowego zużycia energii. Gdyby te centra danych potraktować jako kraj, ich zużycie energii elektrycznej byłoby takie samo jak w Holandii. Kraj ten zajmuje 32. miejsce pod względem zużycia energii elektrycznej.

Sektor teleinformatyczny odpowiada za 1,4% emisji gazów cieplarnianych

Całkowity ślad węglowy w cyklu życia sektora ICT wynosi około 730 milionów ton ekwiwalentu CO2 (Mt CO2-eq) czyli 1,4 % całkowitej globalnej emisji gazów cieplarnianych.

Szybka cyfryzacja i ciągły wzrost ruchu danych mogą rodzić pytania o to, jak w najbliższej przyszłości ślad węglowy technologii ICT może się zmienić, szczególnie w kontekście budowy większych centrów danych i uruchamiania nowych sieci komunikacyjnych. Analiza Ericssona pokazuje, że wzrost transmisji danych nie pociąga za sobą zwiększenia zużycia energii. Od roku 2010 całkowity ruch danych wzrósł około dziesięciokrotnie, a zużycie energii elektrycznej w sektorze ICT pozostało na niezmienionym poziomie. Poprawa efektywności energetycznej w całym sektorze, wraz z procesem zastępowania większych urządzeń smartfonami, nadal ogranicza ślad węglowy technologii cyfrowych, pomimo ciągłego ich rozwoju oraz rosnącej liczby użytkowników.

„Rozwiązania ICT, w tym 5G, internet rzeczy, uczenie maszynowe i automatyzacja, mają ogromny potencjał do ograniczenia emisji dwutlenku węgla na całym świecie, w wielu sektorach i branżach. Szacujemy, że istniejące rozwiązania cyfrowe mogą zmniejszyć globalną emisję węgla nawet o 15%. Sektor ICT jest dziką kartą gospodarki - we właściwym ujęciu technologie cyfrowe mogą być głównym narzędziem do wdrażania niskoemisyjnych i cyrkulacyjnych rozwiązań we wszystkich sektorach gospodarki. Jednak jeśli będzie niewłaściwie wykorzystana, może zwiększyć emisję dwutlenku węgla. Odpowiednie wykorzystanie dostępnych możliwości będzie miało istotny wpływ na to, czy światu uda się ograniczyć globalne ocieplenie” – podsumowuje Marcin Zych, ekspert firmy Ericsson.

***

Dane wykorzystane w materiale pochodzą z raportu Ericsson „A quick guide to your digital carbon footprint”. Pełną wersję raportu można znaleźć tu: 

Ericsson

Podobne artykuły
zobacz więcej
Video
więcej
Video"
więcej
Facebook
więcej