Home Biznes Ceny tych aut mogą przyprawić o zawrót głowy, a chętnych nie brakuje

Ceny tych aut mogą przyprawić o zawrót głowy, a chętnych nie brakuje

0
0
117

W tym segmencie kryzysu nie widać. Analitycy Carsmile wytypowali 10 modeli aut klasy premium, za które trzeba miesięcznie zapłacić średnio 14 tys. zł netto. Zestawienie otwiera Mercedes AMG GT z ratą leasingu odpowiadającą aż 5 miesięcznym pensjom przeciętnego Polaka. Chętnych na takie „perełki” nie brakuje, choć na niektóre z nich trzeba poczekać prawie półtora roku.

Styczeń był dobrym miesiącem pod względem rejestracji nowych aut. Jak podaje IBRM Samar, w zeszłym miesiącu zarejestrowano w Polsce ponad 40 tysięcy nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t, co oznacza wzrost o 20,2% rok do roku. Uwagę w statystykach przykuwa jednak segment premium, z liczbą rejestracji wynoszącą 7,3 tysiąca sztuk i wzrostem w skali roku aż o 36%. To najlepszy styczeń w historii. Już co piąte nowe auto sprzedawane w Polsce należy do segmentu premium – wynika z danych Samaru.

Marki premium zdominowały rynek

Podobne wnioski płyną z analizy zachowań użytkowników platformy Carsmile, za pośrednictwem której można wyleasingować, wynająć lub kupić samochód.– Marki premium dominują obecnie w wyszukiwanych na naszej stronie. Zajęły wszystkie trzy miejsca w zestawieniu TOP3 preferowanych marek w ostatnich 4 miesiącach. Widać, że auta klasy premium, czy wręcz luksusowe, kosztujące katalogowo od kilkuset tysięcy złotych do grubo ponad miliona złotych, są bardzo poszukiwane, a kryzys gospodarczy tu nie zagląda – przyznaje Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

… oraz SUVy i crossovery

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w segmencie samochodów o wartości 100-250 tys. zł, w którym najbardziej odczuwalny jest spadek popytu będący następstwem kryzysu w gospodarce. Ciekawostką jest jednak to, że nawet w tym segmencie cenowym, mocno trzyma się sprzedaż SUVów i crossoverów, które są dużo bardziej odporne na zawirowania gospodarcze od innych typów nadwozia.  – Rynek jest obecnie spolaryzowany, największym zainteresowaniom cieszą się najtańsze auta oraz klasa premium. W „środku” sprzedają się tylko SUVy i crossovery, reszta jakby zamarła ––ocenia Knitter.

TOP10 najdroższych aut w leasingu wg Carsmile

Analitycy Carsmile zestawili 10 najdroższych modeli dostępnych w wyszukiwarce tej platformy. Posortowali je według miesięcznej raty leasingu zawartego na okres 5 lat (opłata wstępna oraz wykup wynoszą po 25 tys. zł netto). Zestawienie otwiera Mercedes AMG GT 63 S 4-Matic+. Czy 639 KM, 900 Nm, 3,2 s „do setki” to wystarczające argumenty, aby płacić miesięczną ratę na poziomie prawie 20 tys. zł plus VAT?! To równowartość niemal pięciu miesięcznych pensji przeciętnego Polaka w styczniu br. Czy tyle jest wart jeden z najpiękniejszych dźwięków silnika V8?

Miesięczna rata leasingu aut ujętych w zestawieniu zaczyna się od niespełna 10 tys. zł netto (Volvo EX 90), a kończy na blisko 20 tysiącach, jakie miesięcznie musiałby zapłacić leasingobiorca Mercedesa AMG GT. Jest to spowodowane nie tylko wysoką ceną zakupu pojazdów, ale też stopami procentowymi, które pompują ratę leasingu. Można mieć jednak nadzieję, że w okresie spłaty leasingu, który założono na 5 lat, stopy procentowe spadną, a co za tym idzie – raty za auto też się zmniejszą.

W zestawieniu najdroższych aut w leasingu znalazły się aż trzy modele BMW, dwa Porsche oraz po jednym, Jaguarze, Audi, Land Roverze oraz Volvo. Kwalifikują się one do segmentu premium, a nawet luksusowych modeli ze względu na cenę, która w czterech przypadkach oscyluje wokół miliona złotych. Najtańsze auto w zestawieniu, elektryczna nowość szwedzkiego koncernu, kosztuje w wybranej wersji wyposażenia „tylko” ok. 560 tys. zł. Co ciekawe, Volvo EX90 można już zamówić, ale pierwsze modele trafią do Polski najwcześniej na przełomie 2023 i 2024 roku (czas oczekiwania na realizację zamówienia, jaki obecnie podaje producent wynosi ok. 12-14 miesięcy).

Od 6 do 16 miesięcy

I choć nowy model Volvo nie miał jeszcze premiery w Polsce, deklarowany termin jego dostawy jest krótszy niż na przykład legendarnego Defendera, na którego trzeba czekać ok. 16 miesięcy. Niewiele krócej, bo ok. 14 miesięcy poczekamy też na najmocniejsze i najszybsze elektryczne Audi, eTron GT RS Quattro. W przypadku BMW XM, będącego jednocześnie najcięższym i najmocniejszym modelem w historii koncernu z Monachium, nie ma nawet obecnie możliwości uzyskania przybliżonego terminu produkcji auta (można go otrzymać dopiero składając zamówienie).

– Wytypowane przez nas auta luksusowe to perełki na rynku. Takie samochody konfigurowane są według indywidualnych potrzeb, stąd czas oczekiwania może być długi. Nawet w tej grupie widać jednak rynkowe dysproporcje, bo o ile na wspominanego Defendera poczekamy ok. 16 miesięcy, to już Mercedes AMG GT, choć jest najdroższym autem w naszym zestawieniu TOP10,  powinien być w Polsce po około pół roku od zamówienia – informuje Sylwester Łagowski, szef dział zamówień w Carsmile.

Powrót polityki rabatowej

Z czego wynika duża popularność segmentu premium, jaką obserwujemy na rynku? – Po pierwsze nabywcy drogich samochodów, których stać na opłacanie raty w wysokości kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, nie zostali aż tak bardzo dotknięci przez kryzys jak nabywcy aut o średniej wartości, wynoszącej obecnie ok. 160 tys. zł. Po drugie, w segmencie premium widzimy powrót polityki rabatowej, niejednokrotnie dość agresywnej. Po trzecie, w wyniku wprowadzenia obowiązkowego wyposażenia samochodów w systemy bezpieczeństwa, ceny samochodów masowych zbliżyły się do segmentu premium. Różnica w miesięcznej racie za auto uważane za bardziej prestiżowe względem oferty marek masowych wynosi niejednokrotnie ok. 500-1000 zł, co przekonuje nowych nabywców do klasy premium – podsumowuje Michał Knitter.

Katarzyna Siwek

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Technologie cloud-native zyskują na popularności. Jakie korzyści dają i w jakich sektorach są wykorzystywane?

Badania pokazują, że technologie chmurowe i konteneryzacja mają coraz większe znaczenie dl…