Home Na czasie Trzeci raz — i to dopiero początek!

Trzeci raz — i to dopiero początek!

0
0
4

O tym, czego nie planuje się na żadnym kursie zarządzania eventami. 22 czerwca w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odbędzie się Qlik AI Reality Tour. Organizuję to po raz trzeci. I za każdym razem na starcie mam dokładnie to samo uczucie: że dopiero zaczyna być ciekawie.

Nie dlatego, że wszystko jest pod kontrolą. Roll-upy zamówione. Catering potwierdzony. Rejestracja działa. Agenda złożona. Ale konferencja to nie jest suma zaplanowanych elementów — i to jest właśnie ta rzecz, której nie da się okiełznać w arkuszu kalkulacyjnym.

Pierwszą edycję robiłem z niewielkim doświadczeniem za sobą — wcześniej był Meet the Expert w Katowicach, mniejszy i o innym charakterze. Wiedziałem więc mniej więcej jak wygląda logistyka, ale nie wiedziałem nic o skali. Więc zrobiłem to jedyne co miało sens: wybrałem ludzi.

Nie „sprawdzonych dostawców eventowych”. Ludzi, których znałem — albo znał ktoś, komu ufałem. Marek – fotograf, który na co dzień pracuje dla Forbesa. Kobiety na recepcji, które w życiu zawodowym robią coś bardziej ambitnego — bez eventowej rutyny, bez wyuczonego uśmiechu. Nel, której wcześniej nie znałem — a która okazała się kimś znacznie więcej niż się spodziewałem: chodzi z kamerą, robi wywiady, kręci wizytówki przed konferencją, podsumowanie po, i na koniec montuje nagrania wszystkich sesji. Cały obraz eventu przechodzi przez jej ręce. Catering z polecenia — mała firma, zero portfolio w tej skali, perfekcja. Drukarnia? Do dziś nie wiem co sprawiło, że akurat ta. Zadziałała.

I Sławek Baranowski — człowiek z CV, które robi wrażenie na każdej rozmowie kwalifikacyjnej: CISCO, SAP, lata w korpo. A przy evencie rozstawia roll-upy kiedy trzeba. Bez ceremonii, bez hierarchii. To rzadkie i warte odnotowania.

I zadziałało. Przy naprawdę skromnym budżecie i organizacji w dużej mierze zdalnej — bo Marina, mój główny kontakt po stronie Qlik, działa spoza Polski. Nie było sztabu. Był zespół ludzi, którym zależało.

Teraz robimy to po raz trzeci. Warszawa, 22 czerwca, CNK — jedno z niewielu miejsc w Polsce, które naprawdę rozumie czym jest wydarzenie łączące naukę, technologię i doświadczenie uczestnika. Temat jest jeszcze trudniejszy niż rok temu: AI w polskich firmach — między entuzjazmem a realnym wdrożeniem. Bo o ile w 2024 roku można było mówić o hype’ie, o tyle dziś firmy pytają inaczej. Mniej „czy warto”, więcej „jak konkretnie” i „co poszło nie tak u innych”.

Na to właśnie próbujemy odpowiedzieć. Nie w postaci slajdów z roadmapą produktową — ale przez rozmowy, przykłady, pytania zadawane na sali przez ludzi, którzy mają ten sam problem co ty.

Jeśli jesteś z Warszawy albo możesz tu przyjechać — zapraszam. Jeśli chcesz zobaczyć jak to wygląda od środka: będę tam od szóstej rano.

Qlik AI Reality Tour w Centrum Nauki Kopernik.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

PC nie umiera. On właśnie zmienia skórę — po raz czwarty

Był czas, gdy komputer w firmie to był DOS i klawiatura. Potem GUI — myszka, pulpit, ikony…