Home Maszyneria FRITZ!Box 5690 Pro: router, który zastąpił trzy urządzenia — i jeszcze zaproponował VPN gratis

FRITZ!Box 5690 Pro: router, który zastąpił trzy urządzenia — i jeszcze zaproponował VPN gratis

0
0
19
wygląd i wykonanie
jakość połączenia i stabilność
niezawodność
ekosystem smart home
cena / wartość
Podsumowanie
Flagowy router AVM dla wymagających użytkowników — łączy Wi-Fi 7, dual-modem światłowód/DSL, Zigbee, DECT i VPN w jednym urządzeniu. Drogi, ale uczciwy wobec tego, co oferuje. Dla kogoś, kto pracuje zdalnie i ma rozbudowaną sieć domową — trudno znaleźć lepszą alternatywę.
89 %

Kiedy trzy lata temu testowałem FRITZ!Box 5530 Fiber, napisałem, że to urządzenie, które eliminuje potrzebę korzystania z dedykowanego ONT operatora w sieciach światłowodowych. Jeden router zamiast dwóch pudełek, pełna kontrola nad siecią, uczciwe prędkości. Dobry interes.

5690 Pro idzie o krok dalej. Właściwie o kilka kroków. I żebym nie brzmiał jak folder producenta — zacznę od tego, że konfiguracja pod Orange zajęła mi około 2 godzin i kilka prób. Ale po kolei.

Co jest w pudełku i jak to wygląda.

Zmiana jest natychmiastowa i widoczna. 5530 to płaska, leżąca bryła. 5690 Pro stoi pionowo — obudowa w kształcie klina, wyraźnie większa, z czerwonymi akcentami i czterema diodami LED na froncie. Estetyka bardziej „biurowa” niż domowa, co przy urządzeniu z ambicjami Pro ma sens.

W pudełku: router, zasilacz, kabel światłowodowy, kabel sieciowy, oraz dwa moduły SFP — AON i GPON. To istotne: nie trzeba od razu wiedzieć jakiego standardu używa operator. Masz oba.

Urządzenie działa całkowicie bezgłośnie — pasywne chłodzenie, brak wentylatora. W trakcie kilku tygodni użytkowania obudowa pozostaje chłodna. Dla urządzenia pracującego 24/7 to nie detal, to komfort.

Dual-modem: argument dla tych, którzy jeszcze czekają na światłowód.

5690 Pro to jedyny router w tej klasie, który ma jednocześnie wbudowany modem światłowodowy (SFP GPON/AON) i modem DSL z obsługą supervectoringu 35b. Co to oznacza w praktyce?

Jeśli dziś masz VDSL i za rok przejdziesz na FTTH — nie wymieniasz routera. Zmieniasz kabel i moduł SFP. Ustawienia, hasła, Smart Home, telefonia — zostają. Dla kogoś, kto właśnie zamówił światłowód, ale jeszcze czeka na ekipę instalacyjną, to konkretny argument finansowy: kupujesz raz, używasz przez lata niezależnie od technologii łącza.

Wi-Fi 7 i co z tego wynika w realnym mieszkaniu.

Trzy pasma: 2,4 GHz, 5 GHz i 6 GHz. Łączna przepustowość radiowa na papierze to 18,5 Gb/s. Tych liczb nikt nie osiągnie w domu, bo żadne pojedyncze urządzenie tyle nie wygeneruje — ale po co Wi-Fi 7 naprawdę jest?

Odpowiedź jest prosta: stabilność przy wielu urządzeniach jednocześnie.

iPhone 17 Pro i iPad Air M3 — oba obsługują Wi-Fi 7 — połączyły się na pasmo 6 GHz automatycznie. Speedtest po Wi-Fi pokazuje regularnie 620–710 Mb/s download i 120–150 Mb/s upload przy łączu Orange 600/100. To nie jest wynik osiągany od czasu do czasu — to norma, bez względu na porę dnia.

Kluczowa funkcja to MLO (Multi-Link Operation): router może wysyłać dane do urządzenia jednocześnie przez dwa pasma. Jeśli sieć 5 GHz przez chwilę „zakrztusi się” ruchem — 6 GHz przejmuje bez zerwania połączenia. W praktyce: wideokonferencje przestały mi się zacinać, nawet gdy ktoś w sieci ściągał duży plik.

W mojej sieci pracuje jednocześnie 21 urządzeń — iPhone, iPad, Mac, PC, telewizory, gniazdka DECT, licznik energii Supla, falownik fotowoltaiki, punkty mesh i kilka innych. To nie jest setup dla przeciętnego użytkownika, ale dobrze obrazuje klasę routera: żadnych zatorów, żadnych wypadnięć urządzeń z sieci, stabilna praca wszystkiego naraz. Dla porównania — w tym samym środowisku 5530 radził sobie poprawnie, ale przy dużym ruchu zdarzały się mikroprzerwy. W 5690 Pro nie zaobserwowałem ich ani razu.

Jedno zastrzeżenie: pasmo 6 GHz słabiej przebija się przez grube ściany. W dużym domu lub kamienicy bez repeaterów może być problem. W moim przypadku — trzy punkty dostępowe w meshu (FRITZ!Repeater 3000 AX i 1200 AX) rozwiązują to kompletnie. Ten drugi stoi w piwnicy i obsługuje m.in. falownik fotowoltaiki.

Konfiguracja pod Orange: szczera relacja

Tu muszę być uczciwy, bo żadna zachodnia recenzja tego nie opisze — Orange nie należy do operatorów, którzy lubią obce routery.

Proces migracji ze starego 5530 na 5690 Pro zacząłem od kreatora przenoszenia wbudowanego w Fritz!OS. W teorii powinien przenieść wszystko automatycznie. W praktyce — przeniósł większość, ale nie dane dostępowe Internet, które wymagały ręcznej interwencji.

Orange to operator, który nie ułatwia życia użytkownikom własnych routerów — i 5690 Pro nie jest tu wyjątkiem. Żeby połączenie zadziałało, trzeba ręcznie przenieść kilka parametrów ze starego urządzenia. Brzmi groźnie, ale jeśli wiesz czego szukać, to godzina roboty. Jeśli nie wiesz — kilka. Dlatego piszę to dokładnie.

Co trzeba ustawić pod Orange Polska:

  • Numer seryjny PON — to cyfrowa tożsamość urządzenia w sieci operatora. Orange autoryzuje konkretny numer, więc nowy router musi „udawać” stary ONT. Numer można odczytać z naklejki urządzenia ONT.
  • VLAN ID: 35 — to nie jest powszechnie znana wartość. Wiele poradników podaje 821 jako standard Orange, jednak w mojej lokalizacji (Wawer, sieć FTTH) prawidłowa wartość to 35. Bez tego routery nie nawiążą połączenia z siecią operatora. Warto sprawdzić tę wartość na starym routerze przed migracją.
  • PPPoE — login w formacie [email protected] i hasło. To standardowe dane dostępowe, które można zresetować dzwoniąc na infolinię Orange, lub resetując w aplikacji Mój Orange.
  • DNS — warto ustawić ręcznie serwery Orange: 194.204.152.34 i 194.204.159.1.

Cała procedura przy dobrej dokumentacji zajmuje mniej niż godzinę. Bez niej — kilka. Mam nadzieję, że ten opis skróci ten czas czytelnikom KwF do minimum. Na wszelki wypadek odsyłam do recenzji Fritz 5530, gdzie opisałem to krok po kroku.

Zigbee, DECT i Smart Home — jedno urządzenie zamiast trzech

To jest punkt, który najbardziej zmienia codzienny użytek. Większość routerów w tej klasie zatrzymuje się na Wi-Fi i portach. 5690 Pro idzie dalej — wchodzi w rolę centralnego huba dla całego inteligentnego domu. Telefonia, sterowanie urządzeniami, serwer plików — wszystko w jednym pudełku, bez dodatkowych bramek i aplikacji.

  • DECT — centralka telefoniczna działa bez zarzutu. Telefon bezprzewodowy zarejestrowany w kilka minut. Gniazdka FRITZ!DECT sterujące bojlerem przeniosły się bez problemów i działają jak wcześniej. Automatyczna sekretarka, historia połączeń, pełna kontrola z aplikacji — wszystko na miejscu.
  • Zigbee — 5690 Pro jako pierwszy router AVM ma wbudowany moduł Zigbee. To oznacza że router może bezpośrednio sterować urządzeniami Smart Home innych producentów — żarówkami IKEA, gniazdkami Philips Hue, czujnikami ruchu — bez osobnej bramki. Lista kompatybilnych urządzeń dostępna na fritz.com. Zigbee testuję — wyniki opiszę w osobnym materiale.
  • NAS — port USB 3.1 (którego w 5530 nie było w ogóle) pozwala podpiąć zewnętrzny dysk i korzystać z niego jako serwera plików. W praktyce: podpiąłem dysk z filmami, aplikacja Infuse na Apple TV czyta je bez zarzutu przez sieć lokalną. Proste, bezpłatne, działa.

WireGuard — gratis VPN, którego się nie spodziewałem

Fritz!OS od wersji 7.50 oferuje wbudowany protokół VPN WireGuard. To nie jest skrócona wersja dla domowych użytkowników — to pełnoprawny, nowoczesny VPN, który komercyjni dostawcy sprzedają za 50 —100 zł miesięcznie.

Co daje w praktyce: dostęp do całej sieci domowej z dowolnego miejsca. Pliki na NAS, panel routera, urządzenia Smart Home — wszystko widoczne, jak gdybyś siedział przy własnym biurku, niezależnie czy jesteś w kawiarni, hotelu czy u klienta.

Konfiguracja: MyFRITZ! Account (bezpłatne), aplikacja WireGuard na telefonie lub laptopie (bezpłatna), skanowanie kodu QR z panelu routera. Kwadrans i działa.

Dla kogoś pracującego zdalnie — dziennikarza, konsultanta, właściciela firmy — to argument, który sam w sobie uzasadnia klasę urządzenia.

Łącze rezerwowe — ciągłość pracy bez dodatkowych kosztów

Mniej oczywista, ale istotna funkcja: możliwość skonfigurowania zapasowego połączenia internetowego. W przypadku awarii głównego łącza router może automatycznie przełączyć się na połączenie przez port LAN lub modem LTE podpięty przez USB.

Dla home office — gdzie przerwa w internecie to realna strata — to nie jest funkcja „na wszelki wypadek”. To ubezpieczenie, które w wielu routerach tej klasy po prostu nie istnieje.

Podsumowanie: dla kogo i za ile

FRITZ!Box 5690 Pro kosztuje ok. 1 400–1 600 zł. To poważna kwota za router.

Jeśli jednak zsumować co zastępuje: bramkę Smart Home Zigbee (200–300 zł), subskrypcję VPN (600–1 200 zł rocznie), serwer NAS na prostych potrzebach — rachunek zaczyna wyglądać inaczej.

Dla kogo:
– Użytkownicy przechodzący ze starszego FRITZ!Box — migracja jest prosta, zysk natychmiastowy
– Osoby pracujące zdalnie — VPN, stabilne Wi-Fi, łącze rezerwowe
– Domy z ekosystemem Smart Home — Zigbee + DECT w jednym urządzeniu
– Ci którzy dziś mają DSL i wiedzą że za rok będą mieć światłowód

Dla kogo niekoniecznie:
– Małe mieszkanie, jedno-dwa urządzenia, brak potrzeby Smart Home — 5530 Fiber nadal robi swoje za znacznie mniejsze pieniądze.
– Użytkownicy potrzebujący wielu szybkich portów LAN — 5690 Pro ma cztery porty 1 GbE, bez opcji 2,5 lub 10 GbE na LAN.

Router zostaje u mnie na stałe. I to mówi chyba więcej niż jakakolwiek ocena punktowa.

*Test przeprowadzono na łączu Orange FTTH 600/100 Mb/s. Środowisko: mesh z FRITZ!Repeater 3000 AX i 1200 AX, urządzenia końcowe Mac mini, iPhone 17 Pro i iPad Air M3.*

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Tom by TomTom: krążek, o który nikt nie prosił

Kilkanaście lat temu siedziałem w sali konferencyjnej w Amsterdamie, słuchając prezentacji…