Home Na czasie Powerdot buduje stacje w gminach, w których nie ma jeszcze elektryków

Powerdot buduje stacje w gminach, w których nie ma jeszcze elektryków

0
0
108

Gminy wiejskie, w których albo jeszcze w ogóle nie zarejestrowano aut elektrycznych, albo są to dopiero pierwsze egzemplarze – w takich miejscowościach Powerdot buduje stacje ładowania. Tworząc infrastrukturę w miejscach, do których nie dotarła jeszcze elektromobilność, Powerdot wspiera rozwój zrównoważonego transportu, ułatwiając przyszłym kierowcom aut elektrycznych podjęcie decyzji o zakupie takiego pojazdu.

Odwieczne pytanie brzmi, czy najpierw powinno być jajko czy kura. – Przekładając je na język elektromobilności, należałoby zapytać: czy najpierw należy zbudować stacje ładowania, aby przekonać mieszkańców do zakupu aut elektrycznych, czy też odwrotnie: najpierw powinny pojawić się elektryki, aby tworzenie infrastruktury miało sens dla inwestorów  – mówi Grigoriy Grigoriev, dyrektor generalny Powerdot w Polsce.

Te gminy to fenomen

Powerdot opublikował właśnie listę wybranych stacji ładowania, które zostały postawione w gminach, do których elektromobilność albo w ogóle jeszcze nie dotarła, albo stawia ona dopiero „pierwsze kroki”. Na liście znalazły się takie gminy, jak: Natalin (na zdjęciu), Bochotnica, Lututów czy Drawski Młyn, w których, według danych IBRM Samar obejmujących okres do końca lutego br., nie było zarejestrowanych ŻADNYCH AUT ELEKTRYCZNYCH. Słowem: ZERO.

– Jesteśmy liderem rynku spożywczego w Polsce, a razem z Powerdot jesteśmy w awangardzie rozwoju elektromobilności. Wspólnie uruchamiamy kolejne stacje ładowania pojazdów elektrycznych przy sklepach Biedronki. To rzeczywiście czasem oznacza, że najpierw jest stacja, a dopiero później pojawiają się w danej gminie samochody elektryczne. To powoduje, że poniekąd Biedronka jest motorem postępu – mówi Paweł Stolecki, dyrektor operacyjny i członek zarządu w sieci Biedronka

W zestawieniu wskazano też gminy, w których pojawiły się dopiero pierwsze egzemplarze samochodów elektrycznych. Są to: Obrzycko, Łobez, Lubsko, Chojna, Skaryszewy, Jasień, Wschowa czy Dobrodzień. Listę tego typu miejscowości, wraz z danymi odnośnie do parku elektryków i nowych rejestracji pojazdów elektrycznych przedstawia mapa.

Stacje ładowania Powerdot w wymienionych gminach powstały przy supermarketach sieci Biedronka. Dzięki współpracy obu firm elektromobilność dociera nawet do słabo zurbanizowanych zakątków Polski.

Zachęta, aby wypróbować elektryka

– Sklepy Biedronki w małych miejscowościach pełnią funkcję lokalnego centrum życia, są miejscem gdzie gromadzi się lokalna społeczność. Stawiając stacje ładowania w takich punktach, udostępniamy mieszkańcom nowoczesne usługi, a tym samym zachęcamy ich, aby spróbowali jazdy autem elektrycznym. Jako Powerdot wspieramy w ten sposób rozwój zrównoważonego transportu, co jest misją naszej firmy realizowaną w całej Europie – informuje Grigoriy Grigoriev.

Polska pokrywa się siecią stacji

Stacje Powerdot usytuowane na parkingach Biedronki są dobrze widoczne, co może być zachętą do skorzystania z nich także dla osób przebywających w danej okolicy przejazdem. – Dzięki naszej wspólnej inwestycji Polska stopniowo i równomiernie pokrywa się siecią stacji ładowania o bardzo dużej mocy. W niedalekiej przyszłości możliwe będzie podróżowanie po kraju autem elektrycznym z przerwami na ładowanie wyłącznie na parkingach Biedronki. Łącząc skorzystanie z usługi z zakupami w naszych sklepach, klienci nie tracą cennego czasu, gdy auto się ładuje  – mówi Paweł Stolecki, dyrektor operacyjny i członek zarządu sieci Biedronka.

Stacje Powerdot usytuowane na parkingach Biedronki, których docelowa liczba to 600, mają moc po 120 kW. Każde urządzenie wyposażone jest w trzy złącza: CCS, ChaDemo oraz Type 2. Dzięki takiemu rozwiązaniu użytkownicy naładują nie tylko niemal każdego elektryka, ale również hybrydę typu plug-in. Aby skorzystać ze stacji nie potrzeba posiadać żadnej aplikacji, ponieważ każda z nich jest wyposażona w terminal płatniczy. Współpraca Powerdot i Biedronki to największe tego typu przedsięwzięcie w Europie, stworzone przez sieć handlową i operatora stacji ładowania.

Powerdot działa w modelu „destination charging”, czyli buduje stacje w miejscach, w których kierowca auta elektrycznego może załatwić bieżące sprawy, gdy samochód się ładuje, czyli w sąsiedztwie obiektów handlowych, urzędów, kin i restauracji czy obiektów sportowych. Do tej pory firma uruchomiła w Polsce 500 punktów ładowania i jest w trakcie budowy kolejnych 1500. Ciekawym przykładem miasta, w którym aktywnie inwestuje Powerdot, jest Gorzów Wielkopolski. Firma uruchomiła tam już 28 punktów ładowania, przy liczbie pojazdów elektrycznych zarejestrowanych w tym mieście wynoszącej ok. 70 na koniec lutego br.

Inwestycja dla cierpliwych

– Budujemy nasze stacje zarówno w małych gminach, jak i w dużych miastach. W małych miejscowościach co prawda udaje nam się czasem skorzystać z tego że konkurencja o dostęp do infrastruktury energetycznej mniejsza, z reguły jednak napotykamy na deficyt mocy, co wydłuża procedury lub też musimy prowadzić okablowanie na dużych dystansach, przez co rośnie koszt inwestycji – przyznaje szef Powerdot. Zwraca też uwagę, że inwestując w tego typu lokalizacjach trzeba uzbroić się cierpliwość. – Zwrot z kapitału może nastąpić dopiero po kilkunastu latach. Nie każdy inwestor jest gotowy, aby tyle poczekać, my jednak wierzymy, że elektromobilność w Polsce się rozpędza  –  podsumowuje Grigoriy Grigoriev. Powerdot realizuje projekty inwestycyjne także w parkach i galeriach handlowych, tworzy również stacje w ramach współpracy z samorządami czy też sieciami franczyzowymi.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Cyberbezpieczna rewolucja. Czy podmioty publiczne w Polsce są gotowe na NIS2?

W październiku 2024 r. w życie wchodzi unijna dyrektywa NIS2, która będzie miała szczególn…