Home Maszyneria Logitech pokazał składaną mysz i prezenter z haptyką. Pytałem o rzeczy, które interesują mnie bardziej niż foldery reklamowe

Logitech pokazał składaną mysz i prezenter z haptyką. Pytałem o rzeczy, które interesują mnie bardziej niż foldery reklamowe

0
0
13

Logitech potrafi robić briefingi prasowe. Struktura, tempo, czas na pytania — wszystko na swoim miejscu. Tym razem połączenie z niektórymi prezenterami rwało, ale to drobnostka przy skali globalnych konferencji online. Merytoryka wyszła bez skazy.

Firma zapowiedziała dwa produkty: Mobifold — swoją pierwszą składaną mysz — i Spotlight 2, czyli zaawansowany prezenter z haptiką. Oba trafiają w rynek 22 maja, ale embargo obowiązuje do 10 czerwca. Piszę więc to, co mogę: impresje z konferencji, nie recenzję po testach.

Mobifold: mysz, którą można wsadzić do kieszeni

Logitech mówi wprost: 72% osób pracujących poza biurem używa myszy, ale tylko 26% zabiera ją ze sobą. Luka jest spora. Mobifold ma ją wypełnić.

Składana obudowa to nie tylko trick marketingowy — jest tu logika inżynierska. Mysz samoczynnie włącza się po rozłożeniu i wyłącza po złożeniu. Wbudowany model AI rozpoznaje moment składania i blokuje przyciski, żeby nie generować przypadkowych kliknięć. Zawias testowano na 15 lat codziennego użytkowania.

Po rozłożeniu mysz przyjmuje z góry określony kąt — producent twierdzi, że 22% mniej obciążenia mięśni w porównaniu do gładzika laptopa. Touch panel na górze obsługuje przewijanie w dwóch trybach: linia po linii albo błyskawiczne. Customizacja przez aplikację Logi Options+.

Cena: 79,99 USD w wersji konsumenckiej. Wersja biznesowa (Mobifold for Business) kosztuje 84,99 USD i zawiera w zestawie odbiornik Logi Bolt USB-C — dla przedsiębiorstw dbających o bezpieczeństwo sieci bezprzewodowej i wsparcie IT.

 

Moje pytanie: czy potrzebuję dongla?

Mam składaną mysz Microsoftu. Świetny koncept, wykonanie bez zarzutu — ale połączenie wyłącznie przez dongle USB-A. W erze laptopów bez portów USB-A to natychmiastowy problem logistyczny. Zapytałem więc wprost, zanim Logitech zdąży mi sprzedać ten sam kłopot w nowym opakowaniu. Odpowiedź była prosta: nie. Mobifold łączy się przez Bluetooth z każdym urządzeniem, które Bluetooth obsługuje — w tym iPadem. Dongle w wersji biznesowej to opcja, nie wymóg. Dla korporacji przydatna — bardziej stabilne połączenie w zatłoczonych biurowych przestrzeniach, dodatkowa warstwa szyfrowania. Dla reszty: Bluetooth działa i koniec tematu.

Ważna uwaga: Logi Options+ nie działa na iPadOS. Customizacja przycisków dostępna wyłącznie na Windows i macOS. Na iPadzie mysz działa — po prostu nie da się konfigurować przycisków inaczej niż domyślnie.

Spotlight 2: wibracje zamiast zgadywania

Logitech ma ponad 30 lat doświadczenia w robieniu prezenterów. Spotlight 2 to ich nowe flagowe urządzenie — i tym razem głównym pomysłem jest haptyka.

Logika jest taka: prezenter trzymający pilot w dłoni nie patrzy na niego. Patrzy na slajdy i na ludzi. Problem pojawia się, gdy chce użyć trybu podświetlenia — ale nie jest pewien, który efekt aktywuje. Logitech rozwiązał to przez wibracje. Lekkie dotknięcie przycisku highlight = cyfrowy wskaźnik. Mocniejsze = wybrany tryb podświetlenia (spotlight, zoom, kwadrat, annotacja). Dwie różne wibracje komunikują dwa różne działania. Bez patrzenia na rękę.

Nowy przycisk action daje skrót do jednej czynności — domyślnie wchodzenie i wychodzenie z trybu prezentacji, ale można ustawić wyciszenie mikrofonu albo wyłączenie kamery w Zoomie.

Nowość: tryb przygotowania z ćwiczeniem oddechowym — haptyczne wskazówki synchronizowane z wizualnymi w aplikacji. Dla tych, którzy mają tremę. I dla tych, którzy jej nie mają, a chcieliby tę pewność podtrzymać.

Cena: 129,99 USD. Ładowanie USB-C, jedna minuta daje trzy godziny pracy.

Moje pytanie: jak szybko można przełączyć się między laptopami?

Na konferencjach prelegenci często zmieniają sprzęt. Zapytałem o to wprost. Najszybszy wariant: wyjmij odbiornik Logi Bolt USB-C z kieszeni w obudowie Spotlight 2, podłącz do następnego laptopa. Podstawowe funkcje — nawigacja slajdami — działają od razu. Jeśli chcesz pełnych możliwości (zaawansowane tryby podświetlenia, customizacja), potrzebujesz Logi Options+ zainstalowanego na tym komputerze. Drugi wariant: Bluetooth. Trochę wolniejszy w przełączeniu, ale działa bez żadnego hardware’u.

Wniosek: do zmiany laptopa w połowie sesji — realny scenariusz konferencyjny — Spotlight 2 jest gotowy.

Microsoft to już zrobił. I porzucił.

Zapytałem o to podczas briefingu, bo mam tę mysz — Microsoftową składaną. Microsoft miał kiedyś składaną mysz. Była. Zniknęła. Podobnie jak składana klawiatura Arc — pomysł genialny, produkt kultowy, los przesądzony. Microsoft w akcesoriach bywa błyskotliwy i konsekwentnie niekonsekwentny. Ładny projekt, dobra premiera, a potem cisza. Żadnego następcy, żadnej ewolucji linii — po prostu SKU znika z katalogu i tyle.

Logitech gra inaczej. Firma ma ponad 30 lat na rynku akcesoriów i nie traktuje ich jako ozdobnika do innego biznesu. Składana mysz to dla nich naturalna ewolucja kategorii mobilnej, nie eksperyment działu przyszłości. Zawias testowany na 15 lat codziennego składania, wymieniana bateria zgodna z europejskimi przepisami, wersja biznesowa z oddzielnym odbiornikiem — to nie jest język prototypu. To język produktu, który ma żyć.

Co z tego wynika dla firmy

Mobifold to produkt dla konkretnej grupy: osób, które naprawdę pracują w ruchu i naprawdę zabierają laptopa wszędzie. Dla nich różnica między zwykłą myszą a składaną jest realna — noszenie jednej mniej rzeczy w torbie to nie gadżeciarstwo, to ergonomia podróżna.

Spotlight 2 trafia w inną potrzebę — do sal konferencyjnych i sal wykładowych, gdzie prelegent nie może sobie pozwolić na chwilę dezorientacji przy obsłudze sprzętu. Haptyczne potwierdzenie działań to pomysł prosty i sensowny. Zobaczymy, czy w praktyce działa tak dobrze jak w opisie.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Shadow AI, czyli teatr kompetencji

Wyobraź sobie zebranie zarządu. Prezes przedstawia analizę rynkową — precyzyjną, dobrze sf…