Home Na czasie Czternaście drużyn, jedenaście województw

Czternaście drużyn, jedenaście województw

0
0
195

W Centrum Nauki Kopernik odbyła się w poniedziałek gala finałowa V edycji Solve for Tomorrow — programu edukacyjnego Samsunga, który od 2021 roku angażuje polskich uczniów szkół ponadpodstawowych do pracy nad realnymi problemami metodą design thinking.

Czternaście drużyn z jedenastu województw. Cztery kategorie: środowisko, sport, społeczeństwo, cyfrowa higiena. I naprawdę ciekawe pomysły.

Trzecie koło, które robi robotę

Pierwsze miejsce zajął projekt z Jarosławia. MOST — Mobilny Otwarty System Trakcyjny — to dodatkowe, elektryczne trzecie koło do wózka inwalidzkiego. Unosi przednie kółka i pozwala samodzielnie pokonywać krawężniki i nierówności terenu. Do kompletu: system alarmowy, który wysyła SMS w razie nagłego zdarzenia. Proste. Konkretne. Rozwiązuje realny problem dla realnych ludzi.

Drugie miejsce: MirrorMind z Warszawy — interaktywne cyfrowe lustro pokazujące użytkownikowi, ile można o nim wywnioskować z aktywności w sieci. Trzecie: NeuroSoil z Gdyni — naturalny zamiennik nawozów sztucznych oparty na bakteriach glebowych. Były też projekty o bezpieczeństwie rowerów, o aplikacji dla młodzieży doświadczającej hejtu, o warsztacie remontującym stare jednoślady. Dobry przekrój. Młodzi ludzie, którzy nie napisali pracy klasowej, tylko zaprojektowali coś z sensem.

Protokół zjadł program

I tu pojawia się zgrzyt.

Żeby dotrzeć do tych projektów, trzeba było przesiedzieć dobrą część dwóch godzin przemówień. Prezesi, dyrektorzy departamentów, przedstawiciele ministerstw, partnerzy, patroni — wszyscy mieli coś do powiedzenia i wszyscy to mówili. Nie o projektach. O sobie, o programie, o ważności inicjatywy, o tym, że technologia to przyszłość, a przyszłość to technologia. Rozumiem protokół. Rozumiem podzięki dla sponsorów. Ale w pewnym momencie człowiek zaczyna się zastanawiać, czy jest na finale uczniowskich projektów, czy na konferencji prasowej z okazji konferencji prasowej.

Samo przedstawienie prac było pobieżne. Krótkie filmiki, kilka zdań, kolejna drużyna. Trudno było zorientować się, jak dane rozwiązanie działa w praktyce. Co dokładnie robi to trzecie koło i jak się je montuje? Jak MirrorMind pokazuje dane — i które? Czy NeuroSoil był testowany na czymkolwiek żywym? To są pytania, które powinny paść ze sceny, nie wymagać domysłów od widowni.

Co dalej z tymi pomysłami?

Jest jeszcze jedna rzecz, której brakowało: informacja, co dalej. Czy te projekty mają jakąkolwiek szansę wyjść poza salę konferencyjną? Pilotaż, testy z użytkownikami, kontakt z funduszem, zainteresowanie inwestora? Czy Samsung lub ktokolwiek z partnerów planuje pociągnąć choćby jeden z tych pomysłów? Tego nie powiedziano. A to jest właśnie moment, który decyduje, czy Solve for Tomorrow jest programem edukacyjnym z ambicjami, czy konkursem z pięknymi dyplomami.

Uczniowie z Jarosławia zaprojektowali coś, co mogłoby naprawdę działać. Trzecie koło do wózka, które unosi przednie kółka nad krawężnikiem — to nie jest projekt na ocenę. To jest produkt. Prototyp, który potrzebuje teraz inżyniera materiałowego, homologacji i kogoś, kto napisze grant. Bez tego zostanie filmikiem na YouTube’u i wpisem w portfolio nauczyciela.

Inicjatywa wartościowa. Format — do przemyślenia. Mniej czasu dla tych, którzy już mają głos. Więcej dla tych, którzy właśnie zaczynają coś budować.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Nowe przepisy celne: czy logistyka przeniesie się do UE?

Z początkiem lipca weszły w życie przepisy dotyczące przesyłek spoza UE, które zmieniają z…