Po godzinachSalon wygrał. Ale nie tak jak myśleliśmy. > Robert Kamiński Opublikowane 8 maja 20260 0 160 Podziel się Facebook Podziel się Twitter Podziel się Google+ Podziel się Reddit Podziel się Pinterest Podziel się Linkedin Podziel się Tumblr Przez chwilę naprawdę wydawało się, że telewizor przegra. Smartfon był wszędzie, Netflix działał na wszystkim, a kolejne raporty opisywały „cord cutting” i zmierzch linearnej telewizji z taką pewnością siebie, jakby to była już tylko kwestia czasu.Tymczasem duży ekran w salonie ma się całkiem dobrze. Lepiej niż w USA, lepiej niż w Chinach. RTL AdAlliance opublikowało w tym roku piątą edycję raportu Living Room Study — badanie przeprowadzono na grupie ponad 15 500 osób w 15 krajach europejskich, USA i Chinach. Wnioski są nieintuicyjne. 64% Europejczyków ogląda treści wideo w telewizji codziennie. W Stanach Zjednoczonych — 41%. W Chinach — 40%. Telewizor ma w domu 9 na 10 mieszkańców naszego kontynentu.Dla porównania: w USA i Chinach smartfon już dawno wyprzedził telewizor jako podstawowe urządzenie do oglądania. W Ameryce sięga po niego codziennie 61% użytkowników, w Chinach aż 81%. Europa idzie inną drogą — i to nie jest zacofanie. To jest wybór.Najciekawsza liczba w całym raporcie nie dotyczy urządzeń. Dotyczy miejsca.83% Europejczyków ogląda treści wideo najchętniej w salonie. Sypialnia jest daleko z tyłu — 46%. Kuchnia — 18%. Łazienka — 11% (tak, ktoś to badał i ktoś się przyznał).Co z tego wynika? Że salon to nie jest pokój z telewizorem. To jest pokój, w którym ludzie chcą być razem. Raport podaje, że 45% europejskich widzów wciąż ogląda z kimś — nie solo, nie z jedną słuchawką w uchu, ale z drugim człowiekiem obok.Smartfon jest świetny do oglądania w samotności, w drodze, przed snem. Telewizor w salonie jest do czegoś innego — do bycia razem przy tym samym obrazie. I okazuje się, że na to zapotrzebowanie nie znikło, nawet gdy technologia dała nam wszystkie inne opcje.Polskie dane z platformy MEGOGO za 2025 rok potwierdzają tę logikę od strony urządzeń. Niemal połowa użytkowników (45%) sięgała po Smart TV lub Android TV. Co piąty — po smartfon. Co piąty — po komputer.Rozkład jest bardziej równomierny niż mogłoby się wydawać, ale telewizor wciąż prowadzi. I pewnie będzie prowadził dopóki salon pozostaje tym miejscem w domu, gdzie się gromadzi — nie tym, gdzie się chowa.Chiński wynik jest tu pouczający jako kontrprzykład. 81% ogląda na smartfonie, ale jednocześnie 81% preferuje oglądanie w salonie. To znaczy: duży ekran w salonie, tak — ale niekoniecznie ten wiszący na ścianie. Wystarczy smartfon przystawiony do twarzy, byle razem, byle w tym samym pomieszczeniu.Może to właśnie jest kierunek, w którym wszyscy zmierzamy. Nie tyle „telewizor vs smartfon”, ile „razem vs osobno”.Telewizor w salonie przeżył nie dlatego, że jest lepszy od smartfona. Przeżył dlatego, że salon jest jedynym miejscem w domu, gdzie wciąż chce się być z kimś innym. A do tego potrzebujesz ekranu, przy którym da się usiąść obok.Dane: RTL AdAlliance, Living Room Study 2026 (N=15 500, 15 krajów europejskich + USA + Chiny); MEGOGO, dane własne za 2025 r.Related PostsPrzeczytaj również! W 2013 będzie 2 miliardy smartfonów Telewizor, który myśli za nas. Czy to naprawdę potrzebne? Przyszłość mają proste odbiorniki TV