Home Bezpieczeństwo Twoja sieć nie była na to gotowa. Ty też nie.

Twoja sieć nie była na to gotowa. Ty też nie.

0
0
18

Kiedy firma kupuje system AI — czy to asystenta do obsługi klienta, czy narzędzie do analizy dokumentów — naturalnym odruchem jest pytanie o model, o dane, o integrację z ERP. Nikt nie pyta o sieć. Sieć po prostu jest. Działa od lat, dźwiga Teams, maile i dostęp do chmury. Jakoś daje radę.

Problem polega na tym, że agentowa AI — czyli nie chatbot, który odpowiada na pytania, lecz autonomiczny program, który samodzielnie inicjuje działania, odpytuje systemy i koordynuje pracę z innymi agentami — generuje ruch zupełnie innego rodzaju niż wszystko, co sieć obsługiwała dotychczas.


Żeby to zrozumieć, warto znać jedno rozróżnienie, które specjaliści od sieci traktują jako oczywistość, ale które dla reszty świata brzmi jak żargon.

Tradycyjny ruch sieciowy w firmie biegnie z punktu A do punktu B: komputer pracownika łączy się z serwerem, przeglądarka wchodzi na stronę, plik jedzie do chmury. To tzw. ruch north-south — z urządzenia końcowego gdzieś w górę lub w dół, przez jeden punkt wyjścia z sieci. Przewidywalny, regularny, dobrze znany projektantom infrastruktury.

Agentowa AI generuje ruch east-west. Agent, zanim wykona zadanie, musi porozmawiać z innymi agentami, odpytać kilka baz danych, zaciągnąć kontekst z różnych systemów — równolegle, w ciągu sekund, wewnątrz organizacji. Dziesiątki wywołań API naraz, między serwerami, między lokalizacjami, między oddziałami. Nie jeden strumień danych — cała siatka równoległych połączeń, które pojawiają się i znikają z prędkością maszyny, a nie człowieka.

Biurowa sieć Wi-Fi nie była na to projektowana. Sieć między centralą a oddziałem w Gdańsku też nie.


W marcu i kwietniu tego roku Cisco — producent sprzętu sieciowego, co warto mieć w głowie oceniając wyniki — przeprowadziło badanie wśród ponad 3400 dyrektorów IT z dużych przedsiębiorstw (powyżej 500 pracowników). Trzy czwarte respondentów przyznało, że ich sieci kampusowe i oddziałowe osiągną limity przepustowości w ciągu dwóch lat. Ponad 90% wskazało, że wzrost ruchu generowanego przez AI już utrudnia nadążanie za zagrożeniami cyberbezpieczeństwa.

Liczby pochodzą od firmy, która sprzedaje modernizację sieci. Mechanizm jest znany. Ale teza sama w sobie — że infrastruktura zbudowana pod człowieka nie uniesie ruchu generowanego przez maszyny działające z prędkością maszyny — jest logicznie spójna niezależnie od źródła.


Dla właściciela firmy z kilkoma oddziałami i świeżo wdrożonym systemem AI pytanie brzmi konkretnie: czy masz pewność, że twój agent w centrali może bez opóźnień rozmawiać z bazą danych w oddziale, z systemem ERP w chmurze i z zewnętrznym API — jednocześnie, wiele razy na minutę?

Jeśli nie sprawdzałeś — prawdopodobnie nie masz tej pewności.

AI kupuje się dziś jak oprogramowanie. Infrastruktura sieciowa wciąż myśli, że jest tylko kablem. Kiedy te dwa światy się zderzą, awaria nie będzie wyglądać jak awaria sieci. Będzie wyglądać jak „AI działa wolno” albo „wyniki są niespójne” — i nikt przez chwilę nie pomyśli, żeby sprawdzić switch.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Centrum bezpieczeństwa za abonament. Czy SOC w chmurze to koniec ery wielkich budżetów?

Przez lata obowiązywała prosta zasada: SOC — czyli Security Operations Center, centrum ope…