Home Bezpieczeństwo Cyberprzestępczość w erze AI: co nas czeka i jak się bronić? (na podstawie raportu Mastercard Signals 2025)

Cyberprzestępczość w erze AI: co nas czeka i jak się bronić? (na podstawie raportu Mastercard Signals 2025)

0
0
191

Wyobraź sobie, że cyberprzestępczość to dziś trzecia największa „gospodarka” świata – większa niż Japonia czy Niemcy. Według najnowszego raportu Mastercard, do 2029 roku straty spowodowane przez hakerów i oszustów mogą sięgnąć aż 15,6 biliona dolarów. To liczba, od której może zakręcić się w głowie.

Ale nie wszystko stracone! Wraz z rozwojem cyberprzestępczości, równie szybko rosną innowacje w cyberbezpieczeństwie. Mastercard w swoim raporcie pokazuje, jak zmieniają się zagrożenia i jak branża stara się im przeciwdziałać.

Hakerzy z AI – nowa generacja zagrożeń

Kiedyś ataki hakerskie opierały się na prostych botach, które masowo wysyłały spam albo próbowały zgadnąć hasło do Twojego konta. Dziś cyberprzestępcy korzystają z agentów AI – inteligentnych programów, które same uczą się, jak skuteczniej atakować. Taki „cyberbot” nie śpi, nie potrzebuje przerwy i potrafi samodzielnie zmieniać taktykę, by przechytrzyć zabezpieczenia.

Przykład? Ataki typu „credential stuffing”, czyli wykorzystywanie wykradzionych loginów i haseł z jednego serwisu do włamania się na inne konta. AI potrafi analizować, które konta są najłatwiejsze do złamania, a nawet generować nowe kombinacje haseł na podstawie wcześniejszych sukcesów. Do tego dochodzą techniki ukrywania się – zmiana adresów IP, przejmowanie sesji użytkowników – wszystko po to, by trudniej było je wykryć.

Infostealery – Twoje dane na sprzedaż w kilka sekund

Kolejny hit wśród cyberprzestępców to tzw. infostealery – złośliwe programy, które masowo kradną dane z komputerów i telefonów. Login, hasło, skan dowodu, PESEL, nazwisko panieńskie matki – wszystko to może trafić na czarny rynek za kilka dolarów. Szczególnie narażone są szkoły i uczelnie, które często nie mają wystarczających zabezpieczeń. W zeszłym roku dane tysięcy studentów z Hongkongu trafiły do dark webu – i to nie był odosobniony przypadek.

Co gorsza, wykradzione dane są potem wykorzystywane nie tylko do włamań, ale też do ataków ransomware czy phishingu. W cyfrowym podziemiu tożsamość stała się towarem na wagę złota.

Łańcuch dostaw – najsłabsze ogniwo

W dobie automatyzacji i AI coraz więcej firm korzysta z usług zewnętrznych partnerów. Problem w tym, że aż 30% wycieków danych w 2024 roku miało źródło właśnie u tych partnerów. Tradycyjne metody sprawdzania bezpieczeństwa (ankiety, samooceny) nie nadążają za tempem zmian. Firmy coraz częściej nie mają pewności, czy ich dostawcy naprawdę dbają o bezpieczeństwo.

Dlatego kluczowe staje się ciągłe, automatyczne monitorowanie bezpieczeństwa – nie tylko własnego, ale i wszystkich partnerów w łańcuchu dostaw.

Sztuczna inteligencja kontra cyberprzestępcy

Na szczęście nie tylko przestępcy korzystają z AI. Mastercard od lat inwestuje miliardy dolarów w rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, które pomagają wykrywać i blokować ataki, analizować zachowania użytkowników i weryfikować tożsamość w czasie rzeczywistym. Przyszłość cyberbezpieczeństwa to właśnie AI, analiza danych i współpraca na globalną skalę.

Jak podkreśla Marta Życińska, szefowa Mastercard w Polsce: „Cyberprzestępczość nigdy nie była tak zaawansowana, ale też nigdy nie mieliśmy tak dobrych narzędzi, by się przed nią bronić. Kluczem jest współpraca i wymiana wiedzy – tylko razem możemy wygrać ten wyścig”.

Pełny raport Mastercard Signals 2025 znajdziesz tutaj: https://mastercardcontentexchange.com/news/insights/mastercard-signals/2024/securing-trust-insights-from-the-frontlines-of-cybercrime

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Zatrudniasz bez dyplomu? Oto co musisz umieć zamiast niego.

Masz dwóch kandydatów na stanowisko specjalisty ds. sprzedaży. Jeden ma dyplom uczelni eko…