Home Analizy Czy ktoś jeszcze pamięta, kiedy AI było „przyszłością”?

Czy ktoś jeszcze pamięta, kiedy AI było „przyszłością”?

0
0
172

Gartner właśnie ogłosił, że w 2026 roku globalne wydatki na IT przekroczą 6 bilionów dolarów. Pierwszy raz w historii. Wzrost o prawie 10 proc. rok do roku. Powód? Sztuczna inteligencja przestała być „narzędziem przyszłości” i stała się po prostu – narzędziem.

Pytanie brzmi: co to właściwie znaczy dla firm, które jeszcze rok temu zastanawiały się, „czy AI się opłaca”?

Moment, w którym eksperyment staje się standardem

Analitycy mówią wprost: AI w aplikacjach biznesowych to największa transformacja od czasów smartfonów. Tylko że smartfony zmieniły sposób, w jaki komunikujemy się ze światem. AI zmienia sposób, w jaki firmy myślą o sobie samych.

– Dziś każda firma zrozumiała znaczenie danych i automatyzacji – mówi Jakub Gwóźdź z Polcom. – To już nie jest dodatkowy moduł, ale fundament całej architektury biznesowej.

Innymi słowy: nie chodzi o to, czy wdrożyć AI. Chodzi o to, jak szybko to zrobić, zanim konkurencja zrobi to pierwsza.

Nie wszystko rośnie tak samo – i to jest ciekawe

Choć globalny wzrost wygląda imponująco, poszczególne sektory IT reagują różnie. Firmy masowo wymieniają sprzęt – nadrabiają zaległości po pandemii. Inwestują w centra danych, bo algorytmy AI potrzebują mocy obliczeniowej. Ale oprogramowanie branżowe? Rozwija się wolniej. Dlaczego? Regulacje, compliance, niepewność ekonomiczna.

– Firmy inwestują w to, co buduje odporność operacyjną: AI, chmurę, automatyzację, cyberbezpieczeństwo – tłumaczy Gwóźdź. – Projekty stricte branżowe częściej przechodzą dodatkowe analizy ROI.

Czyli: jeśli coś nie daje przewagi teraz, to może poczekać. A jeśli daje – trzeba działać szybko.

Chmura i centra danych – beneficjenci boomu

Gartner wskazuje, że w latach 2025–2026 najwięcej zyskają dostawcy infrastruktury chmurowej i centrów danych. Dlaczego? Bo projekty AI nie działają w przestarzałych środowiskach. Wymagają nowoczesnej infrastruktury, która – nawiasem mówiąc – zużywa znacznie więcej energii i generuje więcej ciepła.

– Widzimy, jak przedsiębiorstwa migrują całe procesy do chmury, aby uruchamiać modele AI na większą skalę – mówi Gwóźdź. – W praktyce oznacza to gwałtowny wzrost zapotrzebowania na usługi data center. I obserwujemy to także w Polsce.

Czyli: AI to nie tylko algorytmy. To całe ekosystemy technologiczne, które muszą za nimi nadążyć.

Okno przewagi się zamyka – i to szybko

Zdaniem Gartnera, w 2026 roku wejdziemy w erę „AI-first Enterprise”. Oprogramowanie bez funkcji AI będzie wyjątkiem. Różnice konkurencyjne będą się pogłębiać głównie przez jakość danych i zdolność ich ochrony. Cyberbezpieczeństwo – szczególnie w sektorach regulowanych – stanie się jeszcze ważniejsze.

– AI sprawia, że okno przewagi konkurencyjnej dramatycznie się skraca – podsumowuje Gwóźdź. – Cykl innowacji liczymy już nie w latach, ale miesiącach. Jeśli ktoś zwleka z modernizacją infrastruktury, to za dwa lata będzie w tyle nie o krok, ale o całą generację technologii.

Co z tego zostaje?

Może to: że AI nie jest już „przyszłością”, którą można sobie zaplanować na spokojnie. To teraźniejszość, która dzieje się teraz. I firmy, które to rozumieją, inwestują nie dlatego, że muszą – ale dlatego, że wiedzą, że za chwilę może być za późno.

A te, które jeszcze się zastanawiają? Cóż. Za dwa lata będą miały odpowiedź na pytanie, ile kosztuje zwlekanie.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Nowe przepisy celne: czy logistyka przeniesie się do UE?

Z początkiem lipca weszły w życie przepisy dotyczące przesyłek spoza UE, które zmieniają z…