Home Na czasie Ile Polacy płacą za nowe auto w leasingu? Sprawdzamy, na co nas stać.

Ile Polacy płacą za nowe auto w leasingu? Sprawdzamy, na co nas stać.

0
0
215

Czy tańszy leasing znaczy tańsze auto? Niby tak, ale w praktyce – niekoniecznie. Superauto.pl zajrzało do własnych, rzeczywistych umów z ostatnich trzech miesięcy i dostało się do miejsca, gdzie marketing spotyka się z kalkulatorem. Wyszło im: 2 312 zł netto miesięcznie. Tyle średnio płaci dziś w Polsce nabywca nowego auta w leasingu. I co ciekawe – mimo cięć stóp, ta kwota trzyma poziom. Dlaczego?

Kontekst: leasing trzyma kierownicę

  • Leasing finansuje 44% rejestracji nowych aut osobowych i dostawczych do 3,5 t (dane IBRM Samar, I–IX).
  • W samym sierpniu spółki leasingowe wyłożyły 4,7 mld zł na „lekkie” samochody – +13,1% r/r (dane ZPL).
  • Konsumenci? Wciąż mniej niż firmy, ale zwłaszcza w elektrykach leasing dla osób prywatnych rośnie.

Stopy procentowe spadały – w tym roku RPP ścięła je już łącznie o 1,25 pkt proc. Efekt? Raty powinny odetchnąć. A jednak średnia rata u Superauto.pl (okres lipiec–wrzesień) to 2 312 zł netto przy wkładzie własnym ok. 23% i wykupie ok. 15%. Według platformy wielu klientów zamiast „płacić mniej”, wybiera: szybciej spłacić, wziąć bogatszą wersję albo dorzucić do raty długie ubezpieczenie. Mniej odsetek = więcej samochodu. Proste.

Ile trzeba włożyć na start, żeby płacić „średnią”?

Zanim odpalimy kalkulator, ustalmy reguły gry. Superauto.pl nie czaruje – bierze realne parametry z umów i próbuje je „złapać” w jedną, powtarzalną ramę. To ważne, bo od tych założeń zależy, czy rata wyjdzie jak w nagłówku, czy nagle skoczy o dwie stówki. Oto układ, który daje dziś około 2 300 zł netto miesięcznie:

  • Ceny aut: 145–165 tys. zł brutto.
  • Wkład własny: standardowo 35 tys. zł brutto.
  • Elektryki: 36 900 zł brutto (pod podstawową dotację z „NaszeAuto”).
  • Wykup: 23 tys. zł brutto.

Czyli przeciętny Kowalski nie musi być rentierem, ale kilkadziesiąt tysięcy na wejście – tak, to jest realny próg.

Jakie modele „wpadają” w ratę ok. 2 300 zł?

Rynek lubi konkret, a nie „od 1 999 zł przy 50% wkładu”. Tu mamy listę, która realnie spina się w założonej racie – bez cudów, za to z sensownymi wersjami wyposażenia. To taki przekrój przez to, czego faktycznie szukają ludzie: trochę mainstreamu, trochę nowości, trochę prądu.

  • Hity polskich parkingów: Hyundai Tucson, MG HS, Nissan Qashqai.
  • Nowi, którzy szybko rosną: Jaecoo 7, Cupra Formentor.
  • Elektryczna fala: KIA EV3, BYD Seal U.
  • I akcent „dlaczego nie?”: Ford Mustang (tak, też można go „ułożyć” w taką ratę – kwestia wersji i parametrów finansowania).

To nie są konfiguratory z kosmosu – symulacje robiono na konkretnych wersjach wyposażenia. Innymi słowy: to da się odtworzyć, jeśli trzymamy się wkładu i wykupu.

Polak i jego SUV: romans trwa

Gdy spojrzeć na same oferty, obraz jest dość prosty: wysoko siedzimy, patrzymy z góry na krawężniki i nie zamierzamy z tego rezygnować. Liczby tylko to dopowiadają – i to zarówno w ogłoszeniach, jak i w rejestracjach.

  • Na Superauto.pl królują SUV-y: ~6200 ofert.
  • Kombi i sedany? Po ok. 1600 ogłoszeń – wyraźnie z tyłu.
  • W rejestracjach za 9 miesięcy: SUV-y to 54% nowych aut (257 tys. szt.).

Nie ma co dorabiać teorii – wysoko się siedzi, łatwiej sprzedać, a psychologia robi resztę.

Co z tego wynika dla kupującego?

Z liczb można zrobić tabelkę, ale dopiero decyzje przy biurku sprzedawcy włączają prawdziwe życie: rata, wkład, wersja wyposażenia, okres. Jeśli masz w głowie konkretny budżet miesięczny i nie chcesz, by „magia” finansowania go nadgryzła, warto spojrzeć na to praktycznie:

  • Chcesz „wejść” w rynek nowych aut – myśl raczej o 30–40 tys. zł na start, jeśli celujesz w ratę ok. 2,3 tys. netto i kompaktowego SUV-a.
  • Jeśli liczysz na spadek rat dzięki stopom – sprawdź, czy nie „zjadłeś” go lepszą wersją, pakietem ubezpieczeń albo krótszym okresem.
  • Elektryki w leasingu konsumenckim mają wiatr w plecy – dotacje potrafią zbić wkład i utrzymać sensowną ratę.
  • SUV nadal jest królem polskiego koszyka. Jeśli chcesz „przeciw prądowi”, kombi i sedany bywają bardziej opłacalne przy odsprzedaży niż się sądzi – rynek wtórny się normalizuje.

Puenta

Czy dziś stać nas na auto „za 2 300 netto”? Stać – pod warunkiem, że stać nas też na zdrowy wkład i chłodną głowę przy wyborze wersji. Stopy spadają, ale apetyt rośnie szybciej. I może to jest najuczciwsza odpowiedź: taniej nam nie wyszło. Po prostu kupujemy sprytniej – i odrobinę drożej.

Źródła i przypisy:

  • Dane i symulacje: Superauto.pl (umowy leasingu z ostatnich 3 miesięcy).
  • Udział leasingu w rejestracjach: IBRM Samar (I–IX).
  • Finansowanie sierpniowe: ZPL.
  • Udziały SUV-ów w rejestracjach: dane rynkowe za 9 miesięcy br.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Nowe przepisy celne: czy logistyka przeniesie się do UE?

Z początkiem lipca weszły w życie przepisy dotyczące przesyłek spoza UE, które zmieniają z…