Home Na czasie Jabra próbuje podbić rynek słuchawek. Czy to wystarczy?

Jabra próbuje podbić rynek słuchawek. Czy to wystarczy?

0
0
119

Kolejna premiera słuchawek, kolejne obietnice rewolucji dźwiękowej. Tym razem to Jabra, duński producent sprzętu audio, próbuje nas przekonać, że ich nowe Elite 8 Active Gen 2 i Elite 10 Gen 2 to przełom, jakiego świat jeszcze nie widział. Ale czy na pewno?

LE Audio — stary trick w nowym opakowaniu?

Jabra chwali się „pierwszym na świecie inteligentnym futerałem LE Audio”. Brzmi imponująco, prawda? W rzeczywistości to sprytne rozwiązanie problemu, który sami producenci stworzyli, eliminując port słuchawkowy z naszych urządzeń. Teraz mamy płacić extra za możliwość podłączenia słuchawek do samolotowego systemu rozrywki. Genialne posunięcie biznesowe, ale czy naprawdę innowacyjne?

Dolby tu, Dolby tam

Firma nie szczędzi buzzwordów. Dolby Audio, Dolby Headtracking, dźwięk przestrzenny — brzmi znajomo? To dlatego, że każdy producent słuchawek od lat obiecuje nam „kinowe doznania w uszach”. Jabra twierdzi, że 95% respondentów preferowało ich nową kalibrację dźwięku przestrzennego. Ciekawe, z czym ją porównywali? Z poprzednim modelem czy może z tanimi słuchawkami z bazaru?

ANC — walka z wiatrakami

Aktywna redukcja hałasu to już standard w słuchawkach premium. Jabra chwali się, że ich nowe modele blokują dwukrotnie więcej hałasu niż poprzedniki. Imponujące, ale czy to wystarczy, by konkurować z gigantami branży jak Sony czy Apple?

Bateria — wciąż za krótko

8 godzin pracy na baterii dla Elite 8 Active Gen 2 i 6 godzin dla Elite 10 Gen 2 (z włączonym ANC) to… nic nadzwyczajnego. W 2024 roku oczekiwalibyśmy czegoś więcej, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę tych słuchawek.

Cena — czy warto?

Elite 8 Active Gen 2 za 1099 PLN i Elite 10 Gen 2 za 1299 PLN to niemały wydatek. Czy Jabra oferuje wystarczająco dużo, by uzasadnić tę cenę w obliczu silnej konkurencji?

Jabra bez wątpienia stara się. Wprowadzają ciekawe rozwiązania, jak futerał LE Audio, i poprawiają istniejące funkcje. Ale czy to wystarczy, by wyróżnić się na zatłoczonym rynku słuchawek premium? Czas pokaże, czy konsumenci dadzą się przekonać obietnicom „nowego poziomu dźwięku i streamingu”, czy może uznają, że to po prostu kolejna iteracja produktu, który niewiele różni się od poprzednika.

Jedno jest pewne — bitwa o nasze uszy (i portfele) trwa w najlepsze, a Jabra właśnie wykonała swój ruch. Teraz czekamy na odpowiedź konkurencji.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Jak uzyskać efekt zdjęć niczym z Instagrama?

Wakacje to czas, kiedy najczęściej sięgamy po telefon, żeby uwiecznić swoje wspomnienia. C…