Home Bezpieczeństwo Legalne witryny wykradają dane internautów?

Legalne witryny wykradają dane internautów?

0
0
80

Wiele popularnych stron internetowych zawiera keyloggery, czyli rodzaj oprogramowania rejestrującego klawisze naciskane przez użytkownika. Witryny zbierają w ten sposób dane wpisywane do formularzy, robią to zanim internauta zatwierdzi operację dokonania rezerwacji bądź płatności online.

Badacze z KU Leuven, Radboud University i University of Lousanne przeszukali i przeanalizowali 100 tysięcy najpopularniejszych witryn internetowych. Naukowcy uwzględnili dwa scenariusze – internauta odwiedza tą samą witrynę podczas pobytu w Unii Europejskiej oraz Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że 1844 strony internetowe pobrały adres e-mail użytkownika z UE bez jego zgody, zaś w USA odnotowano podobne przypadki na 2950 witrynach.

Badacze przyznają, że do analizy zjawiska, które nazwali „nieszczelnymi formularzami” zachęciły ich doniesienia medialne, a w szczególności informacje pochodzące serwisu Gizmodo. Z obserwacji przeprowadzonych przez naukowców wynika, że legalne witryny zachowują się niemal tak samo jak keyloggery, będące zazwyczaj złośliwym oprogramowaniem.

Adres e-mail to bardzo przydatny identyfikatorem do śledzenia internautów, ponieważ jest unikalny i stały. Nie można go też wyczyścić tak jak robi się to w przypadku plików cookie. Dlatego stale powtarzamy, że należy kontrolować swój ślad cyfrowy, zaczynając od adresu e-mail oraz numeru telefonu. Warto też korzystać z ciągłego monitorowania adresów e-mail i haseł pod kątem naruszeń danych – mówi Mariusz Politowicz z firmy Marken, dystrybutor rozwiązań Bitdefender w Polsce.

Asuman Senol, współautor badania z KU Leuven nie ukrywa swojego zaskoczenia liczbą wykrytych „nieszczelnych formularzy”. – Nie spodziewaliśmy się znaleźć tysięcy stron internetowych pobierających dane użytkowników bez ich zgody i wiedzy. Szczególnie niepokoją nas Stany Zjednoczone, gdzie ujawnione liczby są naprawdę wysokie – przyznaje Asuman Senol.

Naukowcy uważają, że różnice regionalne mogą być związane z tym, że firmy są bardziej ostrożne w śledzeniu użytkowników, ze względu na rozporządzenie UE o ochronie danych. Podkreślają jednocześnie, iż jest to tylko jedna z możliwości, ale trudno jest o precyzyjną odpowiedź, bowiem nie badano przyczyn tej różnicy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Zatrudniasz bez dyplomu? Oto co musisz umieć zamiast niego.

Masz dwóch kandydatów na stanowisko specjalisty ds. sprzedaży. Jeden ma dyplom uczelni eko…