Home Na czasie Dealer jutra – czyli kto sprzeda nam samochód za pięć lat?

Dealer jutra – czyli kto sprzeda nam samochód za pięć lat?

0
0
130

Czy dealer samochodowy z przyszłości to pan w garniturze pod krawatem, czy raczej wirtualny asystent na ekranie smartfona, który zna nasze preferencje lepiej niż własny kuzyn? To wcale nie jest abstrakcyjne pytanie. Najnowszy raport OTOMOTO pokazuje, że sztuczna inteligencja przestała być ciekawostką i staje się chlebem powszednim w branży sprzedaży aut.

Chińskie auta i elektryfikacja – fala, której nie zatrzymasz

Jeszcze kilka lat temu samochód „made in China” kojarzył się raczej z egzotycznym eksperymentem niż realnym konkurentem Volkswagena czy Toyoty. Dziś 52% dealerów uważa, że będzie to ważny kierunek w ich biznesie. Dodajmy do tego pędzącą rewolucję elektromobilności – hybrydy i elektryki, które z początkowej fanaberii przechodzą do mainstreamu – i mamy obraz rynku, który przypomina ocean tuż przed sztormem.

Elastyczność zamiast sztywnej „procedury sprzedażowej”

W raporcie pada słowo-klucz: elastyczność. Ponad połowa sprzedawców twierdzi, że to właśnie ta kompetencja decyduje o przetrwaniu. I nie chodzi tylko o to, by raz sprzedać suv-a rodzinie z dwójką dzieci, a za chwilę sportowy kompakt studentowi na raty. Chodzi o zdolność przeskakiwania między kanałami: tradycyjny salon, internet, social media, a wkrótce – kto wie – może platforma streamingowa z interaktywną reklamą?

Dealer jutra nie tylko sprzedaje auto. On robi „premierę” swojego nowego klienta. Takiego samego, jak robią serwisy streamingowe przy nowym serialu. To jest ta zmiana mentalności.

AI – czyli kto nam naprawdę sprzedał ten samochód

Najciekawszy fragment raportu? Aż 67% autoryzowanych dealerów już dziś korzysta ze sztucznej inteligencji. Wkrótce będzie to 80%. I nie chodzi tu o futurystyczne roboty. AI kieruje kampaniami reklamowymi, podpowiada ofertę pod konkretnego klienta, a nawet odpowiada na pytania przez chatboty. Krótko mówiąc: gdy dostajesz wiadomość od dealera, możliwe, że to wcale nie był człowiek.

Co więcej, dealerzy nowych aut korzystają z AI 2,5 razy częściej do generowania leadów niż niezależni sprzedawcy. I choć brzmi to bardzo branżowo, przekłada się na coś prostego: ci pierwsi będą mieć klientów szybciej i taniej.

Handel samochodami jak Netflix

Tradycyjny obraz sprzedawcy zza biurka? Powoli odchodzi do historii. Coraz częściej to profil w social mediach albo dobrze zrobiona kampania e-commerce decydują, czy klient w ogóle trafi do salonu. Dealer jutra komunikuje się jak influencer, tylko zamiast promować nową pastę do zębów, pokazuje leasing na hybrydę.

Zresztą – spójrzmy na generację Z. Oni auta szukają już nie w komisie, tylko na ekranie telefonu. Dla nich naturalne, że sprzedawca ma wizerunek online, wideo na TikToku i błyskawiczne odpowiedzi na Messengerze. Starszym może wydać się to przesadą, ale prawda jest taka: czy ktokolwiek z nas jeszcze kupuje bilet lotniczy, chodząc do biura podróży?

Puenta – kto zostanie na peronie?

Raport OTOMOTO dobrze pokazuje prostą zależność: sztuczna inteligencja nie jest już dodatkiem, to fundament konkurencyjności. Dealerzy, którzy ignorują AI, ryzykują, że za chwilę będą jak te małe wypożyczalnie DVD, które nie zauważyły Netflixa.

A klient? Będzie miał wybór większy niż kiedykolwiek – od chińskiego elektryka, przez sprawdzoną niemiecką benzynę, aż po auto „dopasowane” przez algorytm lepiej niż Netflix dobiera seriale.

I może to jest najciekawsza odpowiedź na pytanie z początku: kto sprzeda nam samochód za pięć lat? Być może… sprzeda nam go AI, a dealer będzie tylko twarzą podpisującą umowę.

Dodaj komentarz

Przeczytaj również

Nowe przepisy celne: czy logistyka przeniesie się do UE?

Z początkiem lipca weszły w życie przepisy dotyczące przesyłek spoza UE, które zmieniają z…