AnalizyArval wprowadza certyfikaty kondycji baterii. Używane elektryki zyskują nowe zaufanie > Robert Kamiński Opublikowane 25 lipca 20250 0 201 Podziel się Facebook Podziel się Twitter Podziel się Google+ Podziel się Reddit Podziel się Pinterest Podziel się Linkedin Podziel się Tumblr Kupno używanego samochodu elektrycznego w Polsce właśnie stało się prostsze i bezpieczniejsze. Arval, lider rynku wynajmu długoterminowego, wprowadza certyfikaty kondycji baterii – dokument, który potwierdza realny stan akumulatora w aucie z drugiej ręki. To rozwiązanie, które już działa w Europie Zachodniej, ma szansę zmienić polski rynek wtórny.Certyfikat, który rozwiewa wątpliwościNajwiększa obawa kupujących używane elektryki? Stan baterii. To ona decyduje o zasięgu, komforcie i wartości auta. Arval odpowiada na ten problem: certyfikat kondycji baterii opiera się na niezależnych pomiarach i daje jasną informację o sprawności akumulatora. Analiza 8 300 pojazdów z ośmiu krajów pokazuje, że średnia sprawność baterii wynosi aż 93%. Co więcej, 98% aut ma baterie w stanie powyżej 80% – to bardzo dobry wynik, nawet po kilku latach intensywnej eksploatacji. Nawet po 200 000 km akumulatory zachowują blisko 90% pierwotnej pojemności.Przykład z życia: 100 000 km i bateria jak nowaPan Maciej, właściciel mikrofirmy i klient Arval, od ponad trzech lat jeździ Teslą Model 3 SR+. Przejechał już 100 000 km, a jego bateria wciąż ma 95% oryginalnej pojemności. – Degradacja praktycznie nie postępuje – mówi. – Zasięg auta po takim przebiegu to 414 km, tylko trochę mniej niż fabryczne 438 km.Pan Maciej ładuje auto głównie w domu, korzystając z ładowarki 7,4 kW, a w trasie z szybkich ładowarek powyżej 100 kW. Średni realny zasięg na polskich drogach to 360 km, a na autostradzie – około 300 km. Koszty? Ładowanie w domu pozwala mu przejechać 100 km za mniej niż 10 zł – ponad dwa razy taniej niż na benzynie.Nowy standard na rynku wtórnymCertyfikaty mają ułatwić decyzję o zakupie używanego elektryka i wesprzeć rozwój rynku wtórnego w Polsce. – Rynek używanych elektryków wchodzi w nową fazę. Certyfikaty pomagają wyeliminować kluczowe obawy kupujących – podkreśla Mikołaj Bąk z Arval Service Lease Polska.Dane Arval pokazują, że samochody trafiające na rynek wtórny mają zwykle przebieg kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. Przebiegi powyżej 100 000 km to wciąż rzadkość, a nawet wtedy baterie zachowują wysoką sprawność.Jak to działa?Certyfikat kondycji baterii wystawiany jest na podstawie szczegółowych pomiarów. Analiza Arval objęła 8 300 pojazdów z 8 krajów, w tym 30 różnych marek. 77% badanych aut to w pełni elektryczne BEV, a 23% – hybrydy plug-in (PHEV).Co to oznacza dla kupujących?Kupując używanego elektryka z certyfikatem, wiesz, w jakim stanie jest najważniejszy element auta – bateria. To większe bezpieczeństwo, mniej stresu i realna szansa na tańszą, ekologiczną jazdę.Certyfikaty kondycji baterii to nowy standard na polskim rynku wtórnym. Dzięki nim kupno używanego elektryka staje się bardziej przewidywalne i bezpieczne. To ważny krok w rozwoju elektromobilności w Polsce – zarówno dla firm, jak i klientów indywidualnych.Related PostsPrzeczytaj również! Praca projektowa i kontrakty cieszą się rosnącą popularnością Oszczędne tworzenie projektów cyfrowych MAM – rewolucja w opłacaniu rachunków